Reklama
Polityka_blog_top_bill_desktop
Polityka_blog_top_bill_mobile_Adslot1
Polityka_blog_top_bill_mobile_Adslot2
Na przekór - Blog Jana Zielonki Na przekór - Blog Jana Zielonki Na przekór - Blog Jana Zielonki

21.07.2015
wtorek

Demokracja dla bankierów

21 lipca 2015, wtorek,

Gdy prezes Narodowego Banku Polskiego mówi o szkodliwej dominacji sektora finansowego nad sektorem gospodarki realnej, to trzeba go uważnie słuchać. Krytyka ze strony Marka Belki zatrzymała się jednak w pół drogi. Wygląda bowiem na to, że banki nie tylko kontrolują gospodarkę, ale też demokrację.

Według klasycznej teorii demokracji Josepha Schumpetera państwo pobiera od obywateli podatki, a ci z kolei sprawują nadzór nad ich wykorzystaniem. Jak mówi słynne przysłowie: no taxation without representation. Powyższe gwarantuje, że gros zebranych podatków idzie na świadczenia socjalne, czyli z powrotem do kieszeni obywatela, choć zazwyczaj w formie bardziej egalitarnej (ubodzy dostają więcej z publicznej kasy, niż do niej wpłacają).

Ta sama teoria zakłada, że tworzenie i cyrkulacja pieniędzy należą głównie do państwa. Jak napisał w 1905 roku Georg Friedrich Knapp w swojej książce „Państwowa Teoria Pieniędzy” – „Pieniądze są funkcją porządku prawnego”.

We współczesnej Europie te podstawowe zasady są postawione na głowie. W Wielkiej Brytanii 97 proc. pieniędzy w obiegu jest w rękach banków i instytucji kredytowych. To prawda, że są to często pieniądze wirtualne, ale decydują one o losach gospodarki i strukturach polityczno-prawnych. Sektor bankowy decyduje, kto, co i na jakich warunkach może kupić, wynająć czy prowadzić biznes. Podatki też w dużej mierze zależą od systemu bankowego, choć z powodów nie do końca zrozumiałych, transakcje finansowe wymykają się podatkom (tylko 6 proc. dochodów podatkowych w Wielkiej Brytanii przychodzi z sektora finansowego).

Zasady funkcjonowania systemu bankowego podlegają samoregulacji, co w praktyce oznacza, że parlament do banków specjalnie się wtrąca. Jak banki narobią bigosu, to państwo ich długi pokrywa z kieszeni podatnika. Wielka Brytania wyłożyła niedawno na banki przeszło miliard funtów. Niezła sumka! Konsultacja tych decyzji z podatnikiem była dość wirtualna, jak te pieniądze w obiegu.

Piszę ostrożnie, bo nie chcę być oskarżony o populizm. Nie wszyscy bankierzy wypłacają sobie astronomiczne premie. Nie wszystkie banki finansują partie polityczne i polityków. Znam uczciwych bankierów, którzy znaleźli się bez pracy po ostatnim kryzysie. W Polsce pozycja bankierów jest chyba mniej znacząca niż na Wyspach. Chodzi mi bardziej o sprawy systemowe. W jakim stopniu podatnik jest jeszcze w stanie kontrolować przepływy finansowe? Odpowiedź na to pytanie określi sens współczesnej demokracji.

Europejska Unia Walutowa miała nas ochronić przed światowymi finansowymi spekulacjami i w założeniu przywrócić sens demokracji. Była nadzieja, że światowe rynki finansowe nie będą już sobie mogły kpić z preferencji europejskiego obywatela. Stało się jednak na odwrót. Stworzono wspólną walutę bez wspólnego rządu i demokratycznej reprezentacji. Centralny Bank Europejski został wyłączony spod kontroli rządów.

Argumentem była potrzeba odpolitycznienia. Co to w praktyce oznacza, przekonali się najpierw Cypryjczycy, a później Grecy. Zamiast zapewnić swobodny przepływ pieniędzy, EBC zamknął kurek i zmusił oba państwa do przyjęcia priorytetów dyktowanych przez banki. Wszyscy, nie tylko lenie i oszuści mogli wypłacić z bankomatu 20 euro na dzień.

Ciekaw jestem, co by było, gdyby tego samego typu zbiorową odpowiedzialność zastosowano kiedyś wobec bankierów. Nie zrobiono tego nawet w Islandii, jedynym kraju, który postanowił rozliczyć bankierów z nieodpowiedzialnych operacji.

Rozumiem, że system finansowy jest filarem każdego systemu gospodarczego, a demokracja wymaga zdrowej gospodarki. Nie do końca jednak rozumiem, dlaczego system finansowy cieszy się przywilejami, jakich nie mają inne gałęzie gospodarki. Rozumiem, że po krachu Lehman Brothers Europa musiała ratować swoje banki.

Nie rozumiem jednak, dlaczego ratowanie banków odbyło się kosztem przeciętnego podatnika bez jakiejkolwiek społecznej konsultacji. Rozumiem, że transakcje finansowe mają charakter globalny, ale nie rozumiem, dlaczego w żaden sposób nie można ich opodatkować.

Wielokrotnie argumentowałem, że państwo nie jest dobrym gospodarzem, ale banki też pokazały, że dobrym gospodarzem nie są. W historii kapitalizmu było jedenaście wielkich krachów finansowych wtłaczających w ubóstwo miliony obywateli. Siedem z nich wydarzyło się od początku lat 70.

Znany niemiecki naukowiec Wolfgang Streeck zauważył, że jesteśmy świadkami niezwykłego paradoksu: zamiast opodatkować banki, by w ten sposób spłacać długi wynikające z ich machlojek, pożyczamy od tych banków pieniądze – i to za sowite prowizje. Streeck uważa, że demokracja nie jest już w stanie wziąć w ryzy systemów finansowych. Obecna europejska próba opodatkowania transakcji finansowych pokaże, czy jego pesymizm jest uzasadniony.

Reklama
Polityka_blog_bottom_rec_mobile
Reklama
Polityka_blog_bottom_rec_desktop

Komentarze: 60

Dodaj komentarz »
  1. Kto ma władzę, ten dyktuje prawa…..
    Niepostrzeżenie, instytucje finansowe stanęły albo ponad prawem, albo wręcz zaczęły dyktować zapisy prawne, korzystne dla siebie.

    Pan Olechowski niedawno stwierdził, że byłby przeciwny darowaniu długów. Bo zmniejszyłoby to DYWIDENDĘ mu przysługującą z racji udziałów.
    I to jest podsumowanie.
    Udziałowcami banków są osoby znaczące, wpływowe, egoistyczne.
    Człowiek a dywidenda, co wybrać?
    Przecież to oczywiste…..
    A że miliony ucierpią?
    Przecież to sprawa rządów, nie banków.

    Piketty dowiódł że zysk z kapitału jest wyższy niż z pracy.
    Kapitału opodatkować się nie daje, pracę z łatwością.
    Efektem będzie feudalizacja, nieliczni właściciele wszystkiego, niespecjalnie przejmować się będą losem maluczkich.
    Latyfundysta czy fabrykant, mógł przynajmniej znać ludzi którzy dla niego pracowali.
    Bankier anonimowo podejmuje decyzje o losach milionów….

  2. Spoko, mnóstwo spraw załatwiamy sobie bez pieniędzy, to się dobrze sprawdzało w komunie, sprawdza się i teraz: ty mnie to, a ja tobie za to to.

  3. Banki kontrolują demokrację i przy okazji dbają o swoje interesy. Z demokracji pozostała parodia i kicz. I tego już się zmienić nie da. Chyba że padnie nieludzki system neoliberalny. W wyniku globalnej rewolucji albo wojny amerykańskiej ze światem.

  4. Reklama
    Polityka_blog_komentarze_rec_mobile
    Polityka_blog_komentarze_rec_desktop
  5. Szanowny Panie Jan Zielonka

    Parlament kontroluje banki a banki nie kontroluja demokracji. Bzdury pan wypisuje.

    Slawomirski

  6. Wywiad Jacka Żakowskiego z profesorem Guyem Standing ekonomistą, wykładowcą Uniwersytetu Londyńskiego.

    Żakowski: “Wizja sfrustrowanych, która się wyłania, jest groźna dla demokracji?”

    Prof. Guy Standing: “Sfrustrowani bronią demokracji zagrożonej przez postępujące utowarowienie polityki zdominowanej przez wielkie pieniądze. Od 30 lat demokracji ubywa. Coraz mniej osób czuje się reprezentowanych przez partie parlamentarne i ich polityków. Powstała demokracja manipulacyjna. Wielkie pieniądze manipulują partiami, mediami, wyborcami. To najbardziej wkurza sfrustrowanych. Dlatego instynktownie i intuicyjnie domagają się demokratyzacji.” (…)

    Przykre to, ale w Polsce media i politycy dały się właśnie “utowarowić”, stając się jednym z elementów mechanizmu zagrażającego demokracji (a nie broniącego demokracji, jak łudzi się wielu publicystów popierających establishment i ekonomiczno-polityczne status quo).

  7. Slawomirski
    21 lipca o godz. 19:33

    Ten kto dostarcza funduszy wyborczych, kontroluje polityków.
    Długi wdzięczności, wymuszają sprzyjanie sponsorom własnych sponsorów.
    W efekcie, mamy prawo uchwalane zgodnie z zapotrzebowaniem.
    System klientelizmu, masz jakieś skojarzenia?

    Bankierzy nie są wybierani demokratycznie, ale wpływ na demokrację mają spory.
    W tym świetle, kontrola parlamentarna nad bankami jest iluzoryczna.

    Degrengolada moim zdaniem zaczęła się od likwidacji ograniczeń wprowadzonych przez Roosevelta- ustawy antymonopolowe, antytrustowe, ograniczeń koncentracji kapitału, przestały istnieć.
    I mamy efekty.

  8. W systemie kapitalistycznym dominującymi wartościami są pieniądze i majątek. Ich ilość ma największy wpływ na jakość życia ich posiadacza, zdecydowanie wzmacniają jego poczucie wolności i niezależności oraz umożliwiają mu uzyskanie uprzywilejowanej pozycji w społeczeństwie. W tej sytuacji nie dziwi mnie, że większość z nas dąży do zdobycia pieniędzy i majątku, często „za wszelką cenę”. Szczególnie, że w przestrzeni publicznej ciągle zachęcani jesteśmy do ich zdobywania, a ci którzy ich nie mają są traktowani jako nieudacznicy. Nie jest to prawdą bo poza tym, że kapitalizm „kocha” pieniądz i majątek to jeszcze konserwuję pozycję najbogatszych ułatwiając im powiększanie ich majątków.
    Nie jest możliwe uczynienie z kapitalizmu kapitalizmu „z ludzkim obliczem”. Uwzględnienie potrzeb osób utrzymujących się z pracy rąk spowoduje upadek kapitalizmu i powstanie nowego systemu społecznego, w którym pieniądz i majątek nie będą już dominującymi wartościami. Ale aby to się stało najpierw muszą zmienić się umysły ludzi, społeczeństwa muszą zacząć doceniać wartości takie jak jakość środowiska społecznego, równość szans rozwoju i jednakowy dostęp do owoców pracy. Powszechna, chyba można tak powiedzieć, krytyka sfery finansowej jest wg mnie objawem zmiany postrzegania rzeczywistości przez społeczeństwo. Naturalną tego konsekwencją będzie zmiana systemu społecznego. Niestety trzeba będzie czekać na to jeszcze wiele lat.
    Dzisiaj należy, w mądry i uczciwy sposób działać „na polu” edukacji. Rozmawiać i przekonywać do przyszłej zmiany. Ukazywać „nowe” wartości.

  9. Trzeba ludzi przekonac.
    Oburzeni,przekonani tylko podświadomie,zwinęli śpiwory .
    JWB w bomber jacket ludzi przekonał ,że WWC spaliła Al Kaida i on samotrzec z NSA i CIA odwet znajdzie.
    Ci co zwinęli śpiwory a także ci co uwierzyli JWB uwierzyli bankierom.
    Jeden prof Zielonkaz mnóstwem innych koryfeuszy ,nawet noblistów,nie znajduje posłuchu ludzi.
    Do Lenina trzeba sięgnąc oraz do Edmunda Dzierżyńskiego (Feliks miał na drugie) .
    Streecka iluminacja jest dosyc śmieszna.Byle maluch wie o tym .

  10. Szanowny Panie Profesorze!
    Treścią tego artykułu uczynił Pan mi satysfakcję. Mój komentarz (z 15 lipca o godz. 20:37) pod Pańskim poprzednim artykułem długo czekał na moderację. Przypuszczałem, że jako nieprawomyślny nie zostanie opublikowany. Ale okazuje się, że nie tylko odpowiada Pan na niektóre moje pytania i wątpliwości, a także podziela Pan niektóre moje poglądy.
    Obecnie w Polsce obserwuje się działania różnych banków i para banków, polegające na uzależnianiu ludności od kredytów. Oferowane są różne „pierwsze” tanie albo bezpłatne pożyczki, ale natrętne reklamy nie mówią nic na temat co z pożyczkami następnymi. To działanie może stworzyć, a może nawet rozszerzyć istniejącą, sporą część społeczeństwa, która swe bieżące potrzeby życiowe finansuje z pożyczek i zaciąga pożyczki na spłacenie uprzednio zaciągniętych. To w istotny sposób obniża możliwości popytowe coraz liczniejszej społeczności ludzi niedostatecznie wynagradzanych za pracę, co sprzyja ograniczaniu produkcji, a więc prowadzi do kryzysu lub utrwala istniejący. A kryzysy te nazywane są przewrotnie kryzysami nadprodukcji, zamiast realnie kryzysami niedostatku możliwości płatniczych popytu.

  11. Spiskowa teoria dziejów wiecznie żywa. Czy Zielonka głosował na Kukiza? Jeśli nie to może jeszcze naprawić swój błąd i zagłosować w najbliższych wyborach na tego światłego obywatela o identycznych poglądach.

    Dlaczego ludzie trzymają pieniądze w bankach, a nie w gotówce w sejfie? Bo państwo postanowiło, że tak będzie lepiej obywateli kontrolować i wprowadziło: państwowy monopol na emisję pieniądza (całkiem niedawny wynalazek sprzed 200 lat), państwowy bank centralny regulujący ilość tegoż pieniądza (organ sterowany przez urzędników państwowych mianowanych przez polityków), a następnie wprowadziło zakazy przeprowadzania większych operacji gotówką. I takie jest wyjaśnienie tych 97 % pieniędzy w sektorze finansowym.

    Czy państwo kontroluje banki? Oczywiście, że tak, za pomocą polityki monetarnej, którą banki mogą jedynie realizować. Nie mogą wygenerować własnych niezależnych jednostek monetarnych ani zrezygnować z przyjmowania jednostek państwowych, bo państwo niestety nie pozwala, za pomocą ustaw, sądów, prokuratorów i policji. To państwo wygenerowało kryzys finansowy, bo nie kontroluje nie tyle banków, co skutków własnej polityki monetarnej. Ale to akurat żadna jest niespodzianka. Mówienie o samoregulacji banków to czysta kpina. Banki by się same regulowały, gdyby mogły zrezygnować z państwowego pieniądza i banku centralnego.

    EBC miał ‚umożliwić swobodny przepływ pieniędzy’ na Cypr? A przepraszam, kiedy EBC tego mianowicie zabronił? Każdy chętny, na czele z Zielonką, mógł wpłacić dowolne kwoty do Cypryjskich banków. Dlaczego Zielonka nie uratował tych banków, skoro tak mu na nich zależy? Nie rozumiem tylko, czym się cypryjskie banki, (bliskie sercu Zielonki, który w poprzednim zdaniu walczy z bankami, ale te cypryjskie to chyba jakieś inne, lepsze są), więc czym się owe lepsze cypryjskie banki różnią od naszego SKOKu Wołomin? Może SKOK Wołomin też należało zdaniem Zielonki ratować, a nie tylko wypłacać gwarantowane depozyty, jak na Cyprze? Straszliwa to jest strata dla biednych ludzi, którzy wpłacali milionowe kwoty do SKOKu i cypryjskich banków i odzyskali tylko 100 tyś euro, biedaki. Trzeba tym biednym ludziom zdaniem Zielonki pomóc. I dodrukować pieniędzy, żeby bogaci emeryci mieli wyższe ceny w sklepach, dzięki czemu biedni wierzyciele banków odzyskają swoje miliony. To jest zielonkowa logika, czy tylko nie jest to przypadkiem wpuszczanie ludzi w zielone pole albo do zielonego lasu?

  12. Czy Krzysztof Mazur zrozumiał intencje prof. Zielonki ?
    Czy czytaliśmy inne teksty.
    Cytat :
    „Wielokrotnie argumentowałem, że państwo nie jest dobrym gospodarzem, ale banki też pokazały, że dobrym gospodarzem nie są. W historii kapitalizmu było jedenaście wielkich krachów finansowych wtłaczających w ubóstwo miliony obywateli. Siedem z nich wydarzyło się od początku lat 70.

    Znany niemiecki naukowiec Wolfgang Streeck zauważył, że jesteśmy świadkami niezwykłego paradoksu: zamiast opodatkować banki, by w ten sposób spłacać długi wynikające z ich machlojek, pożyczamy od tych banków pieniądze – i to za sowite prowizje. Streeck uważa, że demokracja nie jest już w stanie wziąć w ryzy systemów finansowych. Obecna europejska próba opodatkowania transakcji finansowych pokaże, czy jego pesymizm jest uzasadniony.”

  13. Zgadzam sie z komentarzem Krzysztofa Mazura. Wypunktuje tylko te wypowiedzi prof.Zielonki, ktore budza natychmiastowy odruch sprzeciwu.
    1. Podatki zaleza od systemu bankowego. W jaki sposob?. Podatki naklada rzad, nie banki. Bank centralny jest bankierem rzadu ale polityka fiskalna nie lezy w jego rekach.
    2. System bankowy jest systemem samoregulujacym sie. Nieprawda. Banki regulowane sa przez Bank Centralny, ktory prowadzi autonomiczna polityke pieniezna.
    3. ECB zostal wylaczony spod kontroli rzadow. Wlasciwoscia Banku Centralnego jest autonomia w stosunku do rzadow.
    Polityka pieniezna nie moze zyrowac wydatkow panstwa. Kiedy Bank centralny emitowal pieniadz na potrzeby rzadu prowadzilo to do inflacji, ucieczki kapitalu i spadku kursu waluty narodowej. Historia dostarcza wielu przykladow takich skutow polityki pienieznej, kiedy jest ona uzalezniona od rzadu. Niemcy doswiadczyli tego po 1. wojnie swiatowej i stad ich scisla ortodoksja w tej dziedzinie. EBC pelni w strefie euro funkcje, ktora pelnia banki centralne w gospodarkach narodowych. Pilnuje on stopy inflacji i kursu euro, hamujac nadmierne wahania tych zmiennych. Dlatego nie mozna od niego oczekiwac, ze bedzie emitowal pieniadz (wirtualny) na potrzeby rzadow narodowych. Polityka pieniezna nie podlega glosom wyborcow, podobnie jak wyroki sadow.
    4. Dlaczego system finansowy cieszy sie przywilejami? Dlatego, ze bankructwo bankow sparalizowaloby gospodarke. Widzimy to obecnie w Grecji: banki greckie utracily plynnosc i zaleza calkowicie od kredytow ratunkowych ECB, gospodarka pograza sie w recesji, nalozona zostala kontrola przeplywu kapitalow.
    To, co nas teraz trapi, to pytanie czy mozna bylo uniknac krachu finansowego w USA w 2008.r. i kryzysu greckiego. Post factum odkryto pare bledow popelnionych w stosuku do bankow. Pozwolono im nadmiernie rosnac. Kiedy bankrutuje maly bank, nie odbija sie to na dzialalnosci gospodarczej. Upadek wielkiego banku, jak np. Lehman Brothers, powoduje bankructwa kolejnych, bo sa one powiazane wzajemnymi kredytami.
    Wine tez przypisuje sie zbyt dlugo trwajacej ekspansji monetarnej w USA, dzieki ktorej banki mialy nadmiar plynnosci. Nie mogac ulokowac tych pieniedzy w gospodarce realnej, oddaly sie ryzykownej spekulacji uzywajac do niej tzw. instrumentow pochodnych o nie w pelni jeszcze zrozumialych skutkach. Owczesny przewodniczacy FED, Allan Greenspan przyznal zeznajac przed komisja senacka iz nie przewidzial, ze banki beda dzialaly wbrew wlasnym dlugofalowym interesom. FED musiala ratowac kolejne banki przed bankructwem.
    To, co sie dzieje z sektorem finansowym jest rzeczywiscie patologia i krytyka tego jest uzasadniona.

  14. „dajcie mi możliwość drukowania i kontroli pieniądza i nie będzie mnie obchodzić kto tworzy prawo”
    Anselm Rothschild

    Dobre 150 lat temu..

  15. @wiesiek59
    „Udziałowcami banków są osoby znaczące, wpływowe, egoistyczne” – niekoniecznie.
    Normalni ludzie, fundusze emerytalne, Rząd, NFZ – trzymają swoje pieniądze w bankach a nie w sienniku. Upadek banku jest tragedią dla tysięcy ciułaczy i jednego bankiera.

  16. O ile wiem, banki centralne są PRYWATNE, autonomiczne wobec rządów.
    I odpowiadają za kreację pieniądza.
    Rządy mają na to wpływ niewielki, większy, udziałowcy.

    Po zerwaniu Bretton Woods- powiązania dolara z fizycznym złotem, zerwana została więź pieniądza z gospodarką realną.
    Ostatnim hamulcem produkcji pieniądza z niczego było zlikwidowanie zabezpieczeń zawartych w regulacji Glass- Steagall.
    Hulaj dusza, piekła nie ma……
    W przypadku kłopotów, pieniądze podatników na podorędziu.

    Aktywa banków cypryjskich, islandzkich, irlandzkich, przekraczały PKB tych krajów kilka- kilkunastokrotnie. W Polsce stanowią jedynie 60% PKB.
    Wypłącalność banku ma być ważniejsza niż wypłacalność kraju?
    Społeczeństwa mogą upaść, bo banki nie mogą?
    Coś z tą filozofią nie tak….

  17. JackT
    22 lipca o godz. 5:10

    Banki stały się jakimś cholernym „ciałem mistycznym”?

    Za ciężkie pieniądze, zawiadują nimi ludzie nastawieni na maksymalizację swoich premii kwartalnych. A te zależą od zysków.
    Ich trwanie na stanowisku zależy od wielkości dywidendy wypłacanej akcjonariuszom.
    REALNE wkłady ludzi, funduszy, stanowią zaledwie od 4 do 12% sumy bilansowej.
    Reszta, to POWIETRZE……

    Odpowiedzialność panów bankierów za straty jest zerowa.
    Widzisz w tym jakąś logikę?

  18. Rosnąca rentowność obligacji na całym świecie to nie tylko rosnący koszt obsługi zadłużenia. Ten problem jest istotny, ale najważniejsza sprawa jest często pomijana.

    Obligacje rządowe stanowią dziś większość zabezpieczenia na rynkach derywatów, czyli instrumentów pochodnych. Szacunkowa wartość wszystkich derywatów różni się w zależności od tego kto publikuje dane. Najbardziej konserwatywne szacunki podaje Bank Rozrachunków Międzynarodowych (BIS), wg których globalna wartość rynku derywatów wynosi 630 bln USD. Jest to mniej więcej tyle, co 8-letni globalny PKB.
    http://independenttrader.pl/363,czy_reset_dlugow_zaczal_sie_4_miesiace_temu.html
    =========

    Do poczytania…

  19. „Banki nie tylko kontrolują gospodarkę, ale tez demokrację”.

    Rozwińmy tę myśl Banki czyli kto?
    Kluczem do zrozumienia bieżących wydarzeń politycznych i gospodarczych jest ograniczona liczba rodzin, które zgromadziły najwięcej bogactwa i władzy.Mówimy o 6, 8, może 12 rodzinach, które naprawdę zdominowały świat.

    Nie będziemy dalecy od prawdy, wymieniając rodziny: Goldman Sachs, Rockefellerów, Loebs Kuhn i Lehmans z Nowego Jorku, Rothschildów z Paryża i Londynu, Warburgów z Hamburga, Lazards z Paryża oraz Israel Moses Seifs z Rzymu.

  20. Profesor Andrzej Szahaj wydał niedawno książkę pt. Kapitalizm drobnego druku”, która przeszła niezauważona i z pewnością nie czytana, a która jest ważniejsza niż dziesięć wywiadów biurokraty neoliberalnego Belki. Profesor formułuje zjadliwy pogląd, że w dzikim polskim kapitalizmie ” każdy z nas staje się frajerem, na którego polują różne firmy i instytucje finansowe, aby nas złapać w taką czy inną pułapkę”. Książka Szahaja stanowi wyraźne odniesienie do dzieła Piketty, „Kapitalizm XXI”, którego z uwagi na swoją wielkość i złożoność nikt chyba nie przeczyta. Przeczytał natomiast i przebogatą recenzję napisał polski profesor w Brazylii Ladislau Dowbor w lipcowym numerze Le Monde Diplomatique. Zachęcam do przeczytania, jeżeli już nie chce się sięgać do Pikettego.

  21. wiesiek59
    czytając te komentarze odnoszę wrażenie, że tylko Pan wie o co chodzi. Reszta komentatorów pisze raczej od rzeczy…, nie mówiąc już o braku elementarnej kultury w formie wypowiedzi (np. Krzysztor Mazur czy Sławomirski).
    Przepraszam…, oprócz Pan jeszcze ekabzik wie, co pisze.
    victor ast

  22. Jasny Gwint,

    Duzo naprawde ciekawych (i na poziomie) rzeczy mozna znalezc w Le Monde Diplomatique.
    POLITYKA niestety to zupelnie nie to.
    Felietony Profesora Zielonki sa jednymi z niewielu, ktore nie maja swiadomej manipulacji i biezacego politykierstwa w pisane w genotyp.
    Tragiczny poziom osiagnal ASz.

  23. Mam nadzieję, że wszyscy zgodzą się z opinią, że rzeczywistość społeczna, prawa i stosunki w niej panujące jest stworzona przez nas samych. Każdego dnia miliony ludzi stara się wpłynać na jej kształ, niektórzy czynią to świadomie a inni bezwiednie. Jeszcze inni świadomie podejmują działania, które przynoszą niezamierzone przez nich skutki. Tak czy siak rzeczywistość jest jak okręt, który dryfuje przez ocean i na którym załoga walczy o ster. Czasami popłynie na południe, czasami na północ, innym razem na zachód albo wschód, gdyby ktoś z zewnątrz obserwował ruch okrętu nie odgadłby jaki jest jego port docelowy.
    Bo czy ludzkość wie dokąd zmierza?
    Czy ktoś dzisiaj próbuje wyznaczać kierunek? Czy po doświadczeniach ostatnich kilku wieków jest ktoś tak odważny? Niestety jest tylko jedna odpowiedź na te pytania – przecząca.
    I to jest problem. Nie ma dzisiaj całościowej pozytywnej wizji, wielkiej ideii kierującej ogółem ludzi, nawet w niewielkiej społeczności ludzie nie potrafią uzgodnić ani wartości wspólnych ani sposobów ich realizacji. Chociaż nie, dostrzegam jedną postawę dominującą – chęć wzbogacenia się.
    Ale czy to można nazwać ideą?

  24. Krugman o euro: UE zapłaci straszną cenę za gospodarcze fantazje.

    Gospodarcze fantazje europejskich polityków stały się przyczyną kryzysu w Europie, porównywalnego z Wielkim Kryzysem w USA, pisze znany amerykański ekonomista Paul Krugman w The New York Times.

    Obecna sytuacja ekonomiczna w Unii Europejskiej jest zła, jak nigdy dotąd, uważa analityk. Grecja przeżywa spadek gorzej niż w okresie Wielkiego Kryzysu. W Hiszpanii nadal poziom bezrobocia wynosi 22 %. Stagnacja zarysowuje się także w górnej części kontynentu: depresja w Finlandii jest porównywalna z tym, co dzieje się na południu Europy. W Danii i Holandii sprawy mają się jeszcze gorzej. Dlaczego wszystko poszło nie tak?— zastanawia się Krugman.

    „Odpowiedź jest prosta: oto, co się dzieje, kiedy politycy realizując swoją wolę ignorują arytmetykę i lekcje historii” – uważa ekonomista.

    Według jego słów, politycy z Berlina, Paryża i Brukseli stracili ćwierć wieku na próbach kierowania Europą w oparciu o ekonomiczne fantazje.

    Dla tych, którzy słabo znają się na gospodarce, stworzenie wspólnej waluty europejskiej wydawało się wspaniałym pomysłem, pisze ekonomista.

    „Kto mógł przewidzieć ogromne problemy, do których w końcu doprowadzi euro? W rzeczywistości wiele osób” – zauważa Krugman. Długa lista ekonomistów, którzy ostrzegali przed negatywnymi konsekwencjami i, jak się okazało, słusznie wszystko przewidzieli, dziś już nie stoi pod pręgierzem, ale wreszcie została doceniona.

    Nietrudno było się domyślić, że unia walutowa bez unii politycznej od samego początku była wątpliwym pomysłem, uważa Krugman.

    Jedynym wielkim błędem eurosceptyków było to, zdaniem ekonomisty, że niedocenili strat, jakie spowoduje wprowadzenie wspólnej waluty.

    Według słów analityka, idea euro brzmiała tak dobrze, tak po europejsku i w stylu „ludzi występujących w Davos”, że „takim ludziom nie chciało się, aby nudni ekonomiści mówili im, że ich wizja jest złym pomysłem” – pisze Krugman.

    Strefa euro
    Koncepcja wyjścia Finlandii ze strefy euro zyskuje poparcie Finów
    Teraz, zdaniem ekonomisty, nie ma dobrych odpowiedzi na pytanie o to, co ma zrobić Europa, dlatego, że euro zamieniło się w pułapkę, z której trudno się wydostać.

    „Europa płaci straszną cenę za pobłażanie swoim chęciom” – podsumowuje Krugman.

  25. @jasny gwint
    Można by powiedzieć: przebudowa systemu społeczno-ekonomicznego nastąpi. Jak? Kiedy? Nie wiem, ale wiem że nie ma wyjścia, Europa aby nie dopuścić do wybuchu niezadowolenia społecznego musi zmienić system, a jeśli tego nie zrobi tak aby było więcej współpracy a mniej rywalizacji to zmienią go sami Europejczycy.

  26. Się powtarzam z oczywistościami, ale jeszcze raz……

    PIERWSZĄ czynnością po inkorporacji z różnych powodów nowych ziem, była UNIFIKACJA PRAWA, miar, wag, systemów pieniężnych.
    To oczywista oczywistość od tysiącleci.

    Dlaczego w przypadku euro odstąpiono od tej zasady?
    Ktos nie odrobił lekcji z historii?
    Tworzenia Imperium, czy federacji, nie zaczyna się od waluty, tylko prawa.
    Błąd z premedytacji, czy głupoty politycznej?

  27. (ubodzy dostają więcej z publicznej kasy, niż do niej wpłacają)

    Na tym polega biznes. Każdy by tak chciał.

  28. Andrzej Falicz
    22 lipca o godz. 15:05
    Nie spotkałem nikogo, kto by czytał LMD. Szczególnie na blogach Polityki. Widocznie jest zbyt trudny dla tych umysłów. Jeżeli czytasz do gratuluje, szczególnie numer Lipcowy

  29. ekabzik
    22 lipca o godz. 19:41
    Europa nie zmieni systemu społecznego, bo jest zbyt uzależniona, zwasalizowana przez kartel US/NATO. Nie ma także liderów. Rządzą bardzo liche postacie, dziwkarze typu Hollande lub ograniczeni rusofobi jak Tusk. Z tymi facetami nie ma szans. Chyba, że wywołają na rozkaz USA wojnę na Ukrainie i Putin ich pogodzi, czyli urządzi. Ale tego możemy już nie zobaczyć.

  30. @jasny gwint
    Uzależnienie? Tylko sprzyja…
    Liderzy do niczego? Objawią się nowi.
    Wojna w Ukrainie? Nie wolno do niej dopuścić, bo będzie jak każda wojna niemoralna i cofnie rozwój społeczny o dziesięciolecia, przyszły zaś rozwój utrudni.
    Swoją drogą, czy naprawdę państwa powinny mieć moc zmuszania nas do mordowania innych ludzi? Czy nie powołaliśmy do życia potwora, który zjada własnych twórców?

  31. Mr. Zielonka, wplyw bankow na election jest zaden nikt nie moze przewidziec na kogo Joe or Jeanne glosuje kiedy wejda into the voting booth.
    Jeszcze jak bylem w Polsce wielokrotnie wyjasnialem jak wazne jest lobbying in Washington. Powinna miec Polska swoich lobbyist na K Street (DC) nawet dawalem address i contact. Polacy w USA nie glosuja jak inne grupy ethniczne bo sa juz fully assimilated wiec Polska by miec wplywy na decyzje musi miec swoje lobby. Co jest legalne i gwarantowane w US Constitution – First Amendment.
    W czasie American Revolution „French money” pomogly pokonac George III ale nie mialy wplywu na US Constitution nor polical system. Wczoraj podano, ze Citibank znany jako Shitibank bedzie placil $700 million kary to the credit card holders plus penalty $70 millions to federal agencies. Wczesniej Bank of America zaplacil record penalty $16.65 billion for selling toxic mortgage-backed securities.
    Jak to sie stalo ?
    B. Clinton from hickhole State of Arkansas chcial by kazdy w USA mial swoj dom i wraz C.Todd doprowadzili do housing bubble and the financial crisis. Tak to jest jak ideology gets into the business.
    Zaden z tu piszacych o P. Krugman nie wie kim on jest, oprocz jego cytatow. Nie mozna go kompletnie brac serio. On zmienia swoje opinie „like a girl changes her clothes”, ale jest lubiany w White House a swoim „autorytetem” popiera Democrats. He will never be a Secretary of Treasury or Commerce. Do tego najlepsi sa investment bankers a nie theoreticians. With all due respect Mr. Zielonka.

    wiesiek.
    „Po zerwaniu Bretton Woods’ powiązania dolara z fizycznym złotem, zerwana została więź pieniądza z gospodarką realną.”
    What, what !
    Listen little man. Breton Woods Conference created world monetary system tied (TIED !) to the gold and most of all to the $US.
    Do you understand little man ?
    „Ostatnim hamulcem produkcji pieniądza z niczego było zlikwidowanie zabezpieczeń zawartych w regulacji Glass- Steagall.”
    What ? Are you stupid or something ?
    Glass-Steagall Act: ” – prohibited commercial banks from participating in the investment banking business.”
    In your little town there is a little bank for little people like you. In my little town we have big and little commercial banks for every day needs and we have investment banks for those with, so called, disposable income. Can you tell the difference or perhaps I speak Chinnese.
    „Degrengolada moim zdaniem zaczęła się od likwidacji ograniczeń wprowadzonych przez Roosevelta- ustawy antymonopolowe, antytrustowe, ograniczeń koncentracji kapitału, przestały istnieć.”
    You’re really an idiot little man !
    Roosevelt ? Which one ?
    „New Deal” – read it – learn it ! (Sólo si usted habla Inglés)
    Better yet, do yourself a favor; shut the hell up, at least when comes to USA and US economy.

    ¡Hasta la vista!

  32. Cały system finansowy krajów rozwiniętych, jest oparty na kreacji pieniądza w oparciu o dług. I przetrwa jedynie w sytuacji stałego dopływu nowych środków.
    Tak jak piramida Madoffa, czy nasz Amber Gold…..
    Nie da się w nieskończoność utrzymywać deficytów budżetowych kreacją nowego pieniądza.
    Baron Munchaunsen…..

    Władza banków nad państwami została udowodniona w przypadku Grecji.
    Manipulacja stopami procentowymi, bądź odmowa kredytowania rządów, może spotkać i inne kraje. Poza Niemcami mającymi równowagę i rezerwy, żaden kraj się nie obroni.
    Nawet USA…

    Jestem przekonany, że są banki „too big to fail”.
    Ale nie ma takich KRAJÓW…..

    Ps.
    Southerner
    23 lipca o godz. 5:38

    A poza tym, dobrze się czujesz?
    Łyknij se Bourbona z Kentucky….

  33. W 2004 roku pięciu wielkim firmom z Wall Street za pomocą rozmaitych nacisków udało się zorganizować spotkanie, długo utrzymywane w tajemnicy, w Securities and Exchange Commission (SEC), regulującej amerykańskie rynki kapitałowe, i uzyskać zniesienie „zasady Pickarda”, ograniczającej globalny współczynnik dźwigni finansowej dla banków inwestycyjnych do 12 [1]. Trzeba poważnego przeoczenia, graniczącego z wyparciem, żeby nie widzieć w tym zdarzeniu zaplanowanego, skrytego działania niezwykle potężnej i dobrze zorganizowanej grupy interesów. Spiski istnieją. Co więcej, jak dowodzi ten właśnie przykład, bywają uwieńczone sukcesem.
    http://www.monde-diplomatique.pl/index.php?id=1_5
    ==============

    Coś na temat…..

  34. Profesor Andrzej Szahaj określił współczesny kapitalizm jako „system zorganizowanego oszustwa”.
    Jak banki oszukują frajerów na tzw polisach inwestycyjnych opisuje Samcik w GW. W roku 2009 jakiś frajer wpłacił na polisę kwotę 572 tysiące złotych. W dniu rozwiązania umowy w roku 2011 wartość polisy wykazanej na rachunku wynosiła tylko 313 tys, a po potrąceniu opłaty likwidacyjnej frajer dostał tylko 63 tysiące złotych. I frajer szuka sprawiedliwości w polskim niezawisłym sądzie. W moim banku, w którym jeszcze trzymam swoje oszczędności i bez przerwy je tracę, szaf banku jakiś zagraniczny oszust zarabia rocznie ponad 10 milionów złotych. I wszystko gra.

  35. jasny gwint 17:42,

    „Krugman o euro: UE zapłaci straszną cenę za gospodarcze fantazje.”

    Krugman mądry po szkodzie, chociaż i to dobre. Trzeba było jednak słuchać Miltona Friedmana, który już w 1997 roku, na dwa lata przed planowanym debiutem euro, powiedział:

    Europe’s common market exemplifies a situation that is unfavorable to a common currency. It is composed of separate nations, whose residents speak different languages, have different customs and have far greater loyalty and attachment to their own country than to the common market or to the idea of “Europe.”

    i dalej…

    The adoption of the euro would exacerbate political tensions by converting divergent shocks that could have been readily accommodated by exchange rate changes into divisive political issues.

    Eurokratyczne elity, które 18 lat temu zignorowały ostrzeżenie Miltona Friedmana mają więc dziś okazję odrabiać lekcję z konsekwencji swoich nieprzemyślanych decyzji z niedalekiej przeszłości. Lekcja niestety nie jest darmowa, konsekwencje dotkną całą strefę euro (na razie) a z pewnością niezadługo całą Unię.

  36. wiesiek59
    szkoda czasu na dyskusję z southerner. to osioł!

  37. „O ile wiem, banki centralne są PRYWATNE, autonomiczne wobec rządów.”

    NBP czy EBC są prywatne?

  38. Organem nadzoru jednolitego europejskiego systemu nadzoru bankowego (tzw. Single Supervisory Mechanism – SSM) będzie Europejski Bank Centralny (EBC). Nadzór obejmie duże banki strefy euro, a kraje, które nie mają wspólnej waluty, mogą przystąpić do SSM na zasadzie tzw. bliskiej współpracy i dobrowolnego uczestnictwa.

    Pod nadzorem i bezpośrednią kontrolą EBC znajdą się banki systemowo ważne o aktywach ponad 30 mld euro i takie, których aktywa stanowią ponad 20 proc. PKB kraju, w którym mają siedzibę, a także te, które zwróciły się lub otrzymały pomoc publiczną.
    http://www.rp.pl/artykul/1018595.html
    ===========

    Struktura własnościowa NBP jest NIEJAWNA……
    Proszę poszukać informacji, może nie dotarłem do klarownej?

    Z powyższego tekstu wynika, że EBC ma wpływ na NBP.
    Na jakich zasadach?
    Tego nie upubliczniono w dostepnych mi źródłach.

  39. Wracając do tytułowego „Demokracja dla bankierów” nie sposób nie zwrócić uwagi na hierarchiczną strukturę tego tworu.
    Banki krajowe podlegają EBC, ten zaś „capo di tutti capi”- MFW…..
    Kto kontroluje MFW, kontroluje resztę.

    Demokracja?
    Jakaś przymiotnikowa siew nasuwa.

    Ps.
    NBP według jednej z interpretacji, to konstytucyjny organ Państwa.
    Nie ma struktury właścicielskiej, ale….
    Jaki wpływ ma na niego EBC, MFW, postanowienia zewnętrznych graczy, wymogi Bazylei, SWIFT?
    Na ile trzeba uwzględniać „sugestie”?

  40. „NBP według jednej z interpretacji, to konstytucyjny organ Państwa”
    I tyle w sprawie rzekomej prywatnosci NBP.
    Z EBC zapewne jest podobnie 😉

  41. No cóż? Ja w warunkach domowych i firmowych opieram się na księgowości i bilansie. Banki, a nawet rządy posługują się inżynierią finansową, która jest określana jako kreatywna. Czy księgowość i księgowość kreatywna są tym samym? Czy światowy dolar ma rzeczywiście w czymś pokrycie, czy też jego wartość jest czystą spekulacją na niespotykaną skalę?

  42. @Wiesiek59
    „Banki sa odpowiedzialne za kreacje pieniadza”
    System bankowy uczestniczy w kreacji pieniadza ale tylko w odpowiedzi na polityke pieniezna banku centralnego. Banki prywatne same pieniadza nie tworza. Bank centralny posluguje sie narzedziami, ktore okreslaja ilosc pieniadza w obiegu sluzac do pobudzania wzrostu gospodarczego (zwiekszona emisja pieniadza) lub do hamowania inflacji (restrykcyjna polityka pieniezna).
    „Caly system kreacji pieniadza opiera sie o dlug”
    Gdyby tak bylo, to rzad nie mialby zadnych hamulcow w powiekszaniu wydatkow publicznych i mielibysmy hiperinflacje tak jak Zimbabwe. Inne kraje tez to przerobily. Cala istota obecnego systemu kreacji pieniadza lezy w
    autonomii banku centralnego wobec rzadu. Bank centralny nie tworzy pieniadza na potrzeby rzadu a tylko na potrzeby gospodarki, zgodnie z wlasna ocena sytuacji.

  43. Banki centralne NIE SA PRYWATNE! Sa autonomiczmym organem panstw, glowa systemu bankowego.

  44. zak1953
    23 lipca o godz. 22:25

    Szanowny Panie zak1953

    Wszystkie waluty sa bezwartosciowe gdy nie ma na nie spolecznego zapotrzebowania. Ludzka chec posiadania waluty sprawia ze nabiera ona wartosci. Tak samo jak w religii wiara jest motorem napedowym tego systemu. Zycze przyjemnej zabawy w zbieraniu pieniedzy i prosze sie nie martwic faktem ze sa bez pokrycia w materialnej wartosci.

    Slawomirski

  45. kruk
    24 lipca o godz. 0:49

    Potwierdzam to co Pan pisze.

    Slawomirski

  46. Dodam jeszcze ze dlatego Belka powinien byc osadzony za rozmowe z Sieniewiczem przez niezawisly sad.

  47. Polecam:

    ” FED nie jest instytucją rządową, jest prywatną korporacją. Ustala swoje własne prawa. Nie był audytowany od ponad 50 lat. Działa w interesie swoich akcjonariuszy (Rotschild Bank of London, Wahrburg Bank of Hamburg, Chase Manhattan, Goldman Sachs, i inne banki bezpośrednio lub za pośrednictwem różnego rodzaju Trustów). FED jest także poza jakąkolwiek regulacją rządu USA. To prywatny kartel bankowy, który na procent pożycza wszystkie pieniądze rządowi drukując je po koszcie zero.

    FED jest tylko jednym z banków centralnych lecz jednocześniej najbardziej znanym. Kolejne banki ściśle powiązane z FED to Europejski Bank Centralny, Bank Anglii, Bank Japonii. Praktycznie każdy bank centralny na świecie jest albo powiązany kapitałowo albo działa na zasadzie banku marionetkowego.

    Jadnym z nieliczych krajów na świecie, w którym nie było typowego banku centralnego była Libia. Rząd tego kraju emitował wolnego od długu Dinara Libijskiego. Pierwszą decyzją nowych władz Libii po zdobyciu Trypolisu było założenie banku centralnego, który odtąd pożycza Libii pieniądze, oczywiście na określony procent….”

    Free Trader


  48. Profesorowie oczywiście nie zgodzą się z moimi słowami twierdząc, że może banki centralne są prywatnymi przedsiębiorcami ale przekazują swój zysk do Skarbu Państwa. W wielu przypadkach tak jest. Posłużę się jednak przykładem. Zysk FED’u za rok 2010 to ok 60 mld USD. Załóżmy, że został on przekazany w całości do Skarbu Państwa. W roku 2011 ujawniono, iż poza dotacjami dla banków w wysokości ponad 800 mld USD z roku 2008 FED przekazał ponad 16,5 bilionów pożyczki swoim akcjonariuszom, która do chwili obecnej nie została zwrócona. Pożyczka wynosiła więc 27 razy tyle co zysk przekazany do budżetu i mniej więcej tyle ile wynosi roczny PKB Stanów Zjednoczonych…”

    http://independenttrader.pl/20,prawda_o_bankach_centralnych.html

  49. Zielonka pisze nieprawdę.
    Nigdy nie było takiej sytuacji , że z greckich automatów można było wyciągnąć jedynie 20€ , chodziło zawsze o 60€.
    Niezależność EBC od poszczególnych rządów członkowskich strefy Euro miało zapewnić niezależność tej instytucji , od doraźnych interesów politycznych. EBC miał być zobowiązany jedynie stabilności swojej waluty , Euro..
    Brak politycznej determinacji i odwagi , a może lepiej napisać tchórzostwo , europejskiej klasy politycznej spowodowało, że EBC musiał przejąć koniunkturalne zadanie wobec krajów członkowskich , które nie stoją w jego statutach, a nawet są z nimi niezgodne. W tym świetle oskąrżanie EBC , o zakręcenia kurka Grekom, jest zupełnie absurdalne.
    EBC wręcz przeciwnie zbyt długo finansował grecką gospodarkę , z cichym przyzwoleniem europejskich polityków, ktorzy w ten sposób migali się przed podjęciem racjonalnych , ekonomicznych decyzji . Ostatecznie zdecydowano się na płaszczyźnie politycznej, dopompować grecką gospodarkę kolejnymi miliardami, co ECB skrzętnie wykorzystuje do dalszego finansowania upadłych greckich banków i greckiej gospodarki, a to napewno nie miało być jego rolą.
    ECB broni Euro, co z resztą zapowiedział Draghi , do ostatniego centa w kieszeni europejskich podatników.

  50. Oczywiscie użyto szantażu Greków przez ECB.
    Grecy nie mogli wypłacać swoich przecież pieniędzy bo w ramach kary i nacisku na nich wstrzymano dostarczania papierków z napisem euro z Frankfurtu.

    Kasy natomiast nie zabrakło gdy prywatne banki przeżywały klopoty.
    ECB pompowalo w nie tak jak FED w USA setki miliardów by ratować system i milionowe premie bankierów często bliskich kumpli decydentów z ECB.
    Ostatecznie Mario Draghi miał wczesniejsze szkolenie w Goldman Sachs


    Greccy natomiast emeryci mieli grzebać w smietnikach w imie kary za wybranie lewicy.

  51. Dwie sprawy…..

    1-Czy władza finansowa może się przełożyć na władzę polityczną?
    Wydaje się to oczywiste w świetle tego co zrobiono z Grecją, czy rozmów pana Belki.
    Bank centralny, czy bank banków- EBC- może wspierać bądź torpedować działania rządów.

    2-Czy finansiści mogą być AMBITNI?
    Każda instytucja może się wyrodzić, zacząć działać zgodnie z koncepcjami swego szefa, zmienić się w „matkę królów”.
    Władza pana Hoovera była nieformalna.
    Władza pana Draghiego może również ewoluować w tym kierunku.
    Wymknięcie się szefów różnych instytucji spod demokratycznej kontroli, realizowanie własnych wizji, czy interesów, to spore zagrożenie.

    Banki centralne ratują inne, będąc instancją ostatniej szansy.
    Wykupują, lub nie, długi innych banków, według własnej woli.
    Mogą spowodować efekt domina, umożliwić przejęcie za bezcen majątków i struktur instytucji finansowych skazanych z braku pomocy na zagładę.
    Tyle, że NIE MAJĄ pieniędzy rzeczywistych, tylko iluzoryczne.
    Ratować swoją wypłacalność mogą jedynie kosztem podatnika.

    Przypomina to domek z kart.
    System oparty na generowaniu długu i kwot z powietrza branych, się musi zawalić.
    Już niedługo…..

  52. Bywalec2:jestes jedynym w Polityce, ktory piszac nie zmysla i nie tworzysz nowej ekonomii!To politycy ,na podstawie falszerstw statystycznych rzadow greckich dopuscili Grecje do strefy Euro!
    Juz kilka razy stwierdzilem trafnosc Twoich wypowiedzi,mimo ,sadzac po trzcionce ,piszesz z Polski!
    Od minimum 50 lat interesuje mnie problem dlaczego Niemcy sa tak dobrzy w gospodarce, a reszta ,w tym Polska, nie!
    Czy mozesz mi odp.na pytanie:jak sie to dzieje/czytaj wyzej/,ze ludzie w PL tak malo albo nic nie wiedza o gospodarce RFN????

  53. robster134 napisał:

    „Skoro cały świat zachodni jest zadłuzony po uszy, to kto jest właścicielem tego długu?”

    Istnieje na naszym świecie ukryty przed oczami gawiedzi system w którym niektóre prywatne przedsiębiorstwa mają prawny monopol na drukowanie pieniędzy z niczego, z powietrza. Ci ludzie i te firmy są prawdziwymi władcami całego rozwiniętego świata. Mówimy tutaj o właścicielach banków komercyjnych i banków centralnych. Ich nazwisk nie znajdziesz w żadnym raporcie rocznym żadnego wielkiego banku, ponieważ sprawują oni kontrolę nad systemem poprzez całą sieć małych spółek, które z kolei są kontrolowane przez fundacje. Papierowa ścieżka właściciela systemu kończy się na grupie fundacji ale kontrolę nad tymi fundacjami sprawuje kilkanaście bankierskich rodzin w sycylijskim tego słowa znaczeniu.

    Takie fundacje zarejestrowane są w krajach, które mocą prawa chronią tożsamość ich władz. Fundacje te jako prawny właściciel majątku pozwalają po pierwsze chronić tożsamość prawdziwych właścicieli systemu a po drugie pozwalają kolejnym pokoleniom unikać podatku spadkowego.

    Jak to działa na przykładzie: Ingvar Kamprad był jednym z bogatszych europejczyków do czasu aż zaparkował swój majątek i swoje udziały w fundacji a sam wyprowadził się do Szwajcarii. Teraz oficjalnie jest biedny jak mysz kościelna, on tylko kontroluje jedną fundację która wypłaca mu zapomogę.
    ==============

    Ciekawa myśl……

    Możemy się obudzić w kraju, którego właścicielem jest jakaś FUNDACJA, kontrolująca za pomocą powiązanych spółek, podmiotów gospodarczych, wszystko.
    Analogia z Grecją, czy Ukrainą wcale nieodległa.

  54. Wiesiek
    Co do Ukrainy to się nie znam i nie interesuje mnie . Niech się Putin martwi , to jego strefa wpływów.
    Co do Grecji to ta jest przedwszystkim zadłużona w IWF, EBC i w „parasolu ochronnym” UE, specjalnie stworzonym przez kraje strefy Euro, dla takich jak ona przypadków. Trochę greckich obligacji pałęta się jeszcze na wolnym rynku, ale są one towarem toksycznym , wysoce spekulacyjnym i znajdują się w rękach hedgefonds, które spekulują na to, że UE wyciągnie za każdym razem greckie państwo z błota, co się narazie zawsze sprawdzało , tak więc hedgefonds trzymią te tanio nabyte obligacje , aż do momentu wypłaty.
    Wszystkie trzy wyżej wymienione organizacje IWF , ECB i „parasol ochronny”, nie są własnością jakichś tajemniczych fundacji, ale swoich państw członkowskich i u tych jest Grecja obecnie zadłużona.
    Największym wrogiem Grecji był jeszcze niedawno IWF. Obecnie Grecja zwróciła się o nową pożyczkę do tej organizacji (dla przypomnienia IWF to ta organizacja , którą ku radości wielu tutaj, Orban spłacił i przegnał z Węgier). Przyczyna tej zmiany greckiej orientacji jest prosta. IWF żąda umorzenia greckich długów, co prawda nie tych swoich, co byłoby niezgodne z jej statutami, ale tych unijnych. Klasyczny przypadek dobroczyńcy z cudzej kieszeni.
    Problem polega na tym , że w strefie Euro też niektórzy się uparli, że jej statuty nie pozwalają z unii walutowej , zrobić unię transwerową i warunkiem umożenia greckich długów miałaby niby być wystąpienie tego kraju z Euro. Myślę , że także tutaj da się znaleźdź jakiś , kompromis. W końcu po to mamy polityków , aby znaleźli możliwą dla wszystkich do zaakceptowania zmianę etykietki na odpuszczeniu Grekom ich długów.
    A fundacje , stworzone przedewszystkim dla uniknięcia podatków, co one mają z tym wspólnego ?
    Może przedwszystkim to, że mają do dyspozycji coraz to więcej pieniędzy i omotały nasz system finansowy jak pajęczyna i na końcu i tak na wszystkim co się wydarzy i tak zarobią .

  55. Wiesiek
    Podobno 99% majątku na świecie znajduje się w rękach 1% jej mieszkańców. Nasz system gospodarczy, jeśli chcielibyśmy to krótko i dosadnie opisać rzeczywiście nie ma sensu. Potrzebuje on taniej siły roboczej i równicześnie bogatych konsumentów, kwadratura koła. Przed kryzysem bankowym próbowano to rozwiązać w ten sposób, że co prawda nie dawano ludziom zarobić , bo i po co ? Kiedy można im tylko te pieniądze pożyczyć. Cały system się rozleciał, kiedy się okazało, że kredytobiorcy ku zdziwieniu banków, nie będą swoich kredów potrafili spłacić, bo i z czego.
    Od tego czasu jest właściwie cisza. Cisza przed burzą. Co prawda w Ameryce nieco uporządkowano system bankowy i wiele nierentownych, małych banków znikło, ale w Europie nie zrobiono w tej sprawie prawie nic. A na końcu cały rozdmuchany do granic możliwości system finansowy w obecnej postaci ,po obu stronach Atlantyku i tak nie jest w stanie komulować zysków i wisi nieustannie na kroplówce banków centralnych. Kiedyś się to wszystko skończy. Ale kiedy i czym ?
    Narazie inwencja ludzka nie zna granic, a na końcu i tak chodzie przecież tylko o pieniądze. Ich realną wartość nie ma nic wspólnego z nomialną i ta realna może się szybko zmienić.

  56. Ku zawiści
    Nieszczęśliwi Grecy mogli dziennie z swoich atomatów wyciągać jedynie 60€, to robi w miesiącu 30 razy 60€ 1800€
    Jeśli to pomnożymy przez kurs złotówki do Euro, a ten jest chyba dalej koło 4 , to przyjdziemy na 7200 zł miesięcznie.
    To jest bieda , której nawet p. Bieńkowska by się w Polsce nie powstydziła.

  57. Bywalec 2:moj post do Ciebie cenzor nie opublikowal!Mam nadzieje,ze to zrobi!Gratuluje celnosci oceny!
    Ale z tym kapitlizmem,hm, nie wiem czy sie to skonczy:krytyka trwa juz min.200lat i stale zostaje to samo=kapitalizm jest zlym systemem spol.-gosp..ale lepszego do dzis nie wynaleziono!
    Mozesz mi zdradzic ile masz lat!!Ja jestem przedwojenny i komunizm przezylem jako dorosly!

  58. Bywalec 2
    25 lipca o godz. 15:38

    Każdym krajem rządzi kilkanaście rodzin, nawet pozostając w cieniu i nie mieszając się do polityki. Oczywiście, jeżeli nie było w międzyczasie rewolucji.
    Nieformalne wpływy, kontakty, buduje się przez pokolenia.
    Czy może coś się zdarzyć w USA bez wiedzy rodziny Ford, Czy Rockefeller?
    We Włoszech bez rodziny Angelli?
    W Niemczech, bez Piecha, Kruppa, czy Bertelsmanna?
    Nie ma potrzeby posiadania na wyłączność, by kontrolować firmę.
    Dokładnie to samo z krajem.

    Grecji jako krajowi, pożyczały PRYWATNE banki.
    I nagle, CAŁY prawie dług znalazł się w ponadnarodowych instytucjach.
    A one nie mogą upaść…
    Czyli, przerzucono koszty na społeczeństwo strefy euro, bankierzy nie stracili centa.
    To niebezpieczny mechanizm, bo zwalnia od odpowiedzialności i zachęca do ryzyka.

    Na dodatek, fundusze emerytalne które umoczyły w greckich obligacjach, te pieniądze straciły. Ich nie obejmuje pakiet pomocowy….
    To samo z drobiazgiem giełdowym.
    Duzi mają tyły zabezpieczone.
    Mali zapłacą żywą gotówką.
    Tyle, o tzw. równej konkurencji…..

    Ściąganie pieniędzy z przyszłości, by zaspokoić teraźniejsze potrzeby, wydawało się rozsądne- 30 lat temu.
    Duża ich część istnieje, na kontach korporacji w rajach podatkowych.
    Ich opodatkowanie być może pozwoliłoby spowolnić to błędne koło.
    Albo je rozerwać.
    Inną metodą mogłoby być zabronienie tezauryzacji= masz wydać do końca roku, albo przepada.
    Ale, musiałby istnieć JEDNOLITY system prawny i finansowy na globie….

  59. Wiesiek nieprawdą jest, że Grekom nie umożono już części długów.
    W 2012 roku przedwszystkim prywatni wierzyciele, którzy byli w posiadaniu greckich obligacji zrezygnowali z przeszło 100 mld € , a później jeszcze kraje Euro z 47mld €.
    Bankierzy też stracili.

  60. Moim zdanie wokół tego robi się za dużo szumu. To prawda problemy gospodarcze istnieją ale mają one znikomy lub żaden wpływ na większość mieszkańców. Trzeba wstać do pracy, dzieci idą do szkoły, trzeba zrobić zakupy… Bez względu na kryzys życie pojedynczej jednostki toczy się dalej i może być jedynie w pewien sposób ograniczone, np. poprzez dostęp do środków z bankomatu.

    http://mpozyczkipozabankowe.pl

  61. „Profesorowie oczywiście nie zgodzą się z moimi słowami twierdząc, że może banki centralne są prywatnymi przedsiębiorcami ale ”

    Spytam ponownie. 🙂
    NBP i EBC są rzekomo prywatne?