Reklama
Polityka_blog_top_bill_desktop
Polityka_blog_top_bill_mobile_Adslot1
Polityka_blog_top_bill_mobile_Adslot2
Na przekór - Blog Jana Zielonki Na przekór - Blog Jana Zielonki Na przekór - Blog Jana Zielonki

10.07.2015
piątek

Pogrzeb Europy

10 lipca 2015, piątek,

Jestem na konferencji w Paryżu, na którą przyjechało kilkuset specjalistów od Europy. Są wśród nich słynne nazwiska: Thomas Piketty, Wolfgang Streeck, Brigid Laffan, Vivien Schmidt, Fritz Scharpf, Peter Hall czy Jacques Rupnik.

Atmosfera jak na pogrzebie. Panel po panelu podkreśla się zasługi zmarłego i ubolewa nad jego dość niespodziewanym zgonem. Nawet kolacje w miłych paryskich knajpach przypominają stypę. Jak to możliwe, że piękny europejski projekt leży w gruzach? Dlaczego zjednoczona Europa nie jest w stanie stawić czoła migracji, biedzie, korupcji, populizmowi, nie mówiąc już o Putinie?

Najwięcej emocji i łez wywołuje Grecja. Jeśli Europa nie jest w stanie rozwiązać problemów małej Grecji, czego możemy oczekiwać, gdy coś strasznego wydarzy się we Francji czy we Włoszech? Jak Grecja jest rzucona na pożarcie przez lokalnych faszystów i agentów Rosji, to czy Europa stanie w obronie Łotwy, Węgier czy nawet Polski?

Grecja podzieliła, a nie zjednoczyła Europejczyków. To nie jest tak, że po jednej stronie jest zwariowany Tsipras, a po drugiej cała rozsądna Europa. Grecja stała się symbolem walki wierzycieli i dłużników lub – jak kto woli – biednych i bogatych. W Grecji rozgrywa się walka o przyszłość konsensusu frankfurdzko-waszyngtońskiego – albo zwyciężą prawa pracodawców, albo prawa pracowników. Od losów Grecji zależy, czy nowe elity będą w stanie stawić czoła starym elitom. Albo nastąpi restauracja, albo rewolucja.

Unia Europejska nie jest w stanie przywrócić europejskiej harmonii. Wedle niektórych sama jest źródłem konfliktu. Niemcy nie są już dziś widziane jako neutralny arbiter, ale jako bezwzględny, dogmatyczny i egoistyczny gracz.

Żaden z uczestników paryskiej konferencji nie twierdził, że polityka UE w stosunku do Grecji ma jakikolwiek sens. Jedni mówili o fiasku polityki gospodarczej: lekarstwa stosowane przez Unię z pewnością zaszkodziły Grekom i nie ma nawet pewności, czy pomogły Irlandii, Portugalii i Hiszpanii. (Nie słyszałem, by ktoś starał się udowodnić, że którykolwiek z tych krajów jest w stanie spłacić swe długi w niedalekiej przyszłości).

Strategia polityczna UE wobec Grecji też leży w gruzach, bo nie doprowadziła do wymaganego kompromisu. Strategia UE zmiotła ze sceny umiarkowanych greckich polityków i wyniosła na ołtarze polityków radykalnych. Radykalni politycy nie tylko żądają poważnej zmiany kursu, ale są oni mniej „oswojeni” z europejskim systemem podejmowania decyzji, co oczywiście zmniejsza szanse na porozumienie.

Najwięcej krytyki usłyszałem odnośnie do fiaska polityki normatywnej Unii: wartości i normy, na których stała zjednoczona Europa, zostały kompletnie rozmyte. Integracja europejska miała wyeliminować politykę siły: położyć kres tyranizowaniu państw małych i zubożałych przez wielkie i bogate. Głównie zaś chodziło o to, by Niemcy nie rządziły Europą. Tymczasem dziś Europą kieruje kilka „państw klasy AAA”, z Niemcami za kierownicą. Nie ma już równości państw członkowskich. Nowe traktaty przyjmuje się z myślą jedynie o niektórych członkach, mnożą się przypadki zewnętrznej (arbitralnej) ingerencji w sprawy wewnętrzne, a unijne polityki są nastawione bardziej na karanie niż na pomoc i motywowanie.

Integracja europejska miała stworzyć gospodarkę najbardziej konkurencyjną na świecie. Co więcej, miała zapewnić prymat „konsensusu sztokholmskiego” nad „konsensusem waszyngtońskim”, nie tylko na północy, lecz także na wschodzie i południu Europy. Klucz do tych ambitnych celów widziano we wspólnej walucie i wspólnym rynku. Dziś wspólna waluta jest zagrożona, co podkopuje osiągnięcia wspólnego rynku. Nawet najsilniejsze gospodarki europejskie nie są zdolne do wzrostu, a europejskie systemy zabezpieczeń społecznych bankrutują. Wprowadzenie euro, które miało pomóc w integrowaniu Europy, wywołało odwrotny skutek: pogłębia dysproporcje i konflikty między krajami nadwyżki a krajami deficytu, między importerami a eksporterami i między Południem a Północą.

Integracja europejska, choć nastawiona bardziej na efektywność niż na obywatelskie uczestnictwo, nigdy nie kwestionowała demokracji. Dziś niektóre najistotniejsze decyzje podejmują EBC, MFW i niemiecki Trybunał Konstytucyjny, przy zaledwie symbolicznym wkładzie Rady Europejskiej, reprezentującej demokratycznie wybranych przywódców. W poszczególnych państwach obywatele mogą wybierać swoje rządy, lecz te rządy nie mają prawa zmieniać kierunku własnej polityki.

Niestety największe mózgi od Europy zgromadzone w Paryżu nie przedstawiły programu, jak z tej trudnej sytuacji wyjść. Dominował pogląd, że pacjent umarł i nie ma życia po śmierci. Mnie się wydaje, że stanowisko takie jest zbyt pesymistyczne. Zacznijmy od spraw pilnych: migracja, Ukraina, Grecja. Każdy z tych problemów można rozwiązać, choć czasowo, bez wielkich kosztów, przy odrobinie dobrej woli i wyobraźni politycznej. Później zacznijmy poważną dyskusję na temat kapitalizmu i demokracji w Europie. Gospodarka Europy musi dostać kopa w górę, a nie w dół, a to oznacza więcej inwestycji zorientowanych na innowacje i produktywność, a nie tylko kary i oszczędności. Popatrzmy na Szwecję czy Amerykę.

Potrzebujemy też znaleźć sposób, by na decyzje europejskie mogli wpływać obywatele. Ostatnie referendum w Grecji nie było może triumfem oświeconej demokracji, ale decydowanie o losie milionów ludzi w zaciszu gabinetu w Brukseli czy Berlinie też nie ma wiele wspólnego z demokracją.

Musimy też pomyśleć o nowej formie integracji. Monopol państw narodowych na integrację nie ma gospodarczego uzasadnienia. Istniejące agencje regulacyjne mogą przejąć część środków i uprawnień z brukselskiej centrali. Prawa i obowiązki poszczególnych członków nie muszą być jednorodne, bo inaczej będą w konflikcie z ich różnymi możliwościami i potrzebami.

Następna konferencja europejskich mózgów odbędzie się za dwa lata. Miejmy nadzieję, że w międzyczasie coś sensownego te mózgi wymyślą. Miejmy też nadzieję, że politycy w tym okresie nie zrobią jeszcze większego bigosu. Ich wielki test dojrzałości już w najbliższą niedzielę.

Reklama
Polityka_blog_bottom_rec_mobile
Reklama
Polityka_blog_bottom_rec_desktop

Komentarze: 55

Dodaj komentarz »
  1. Wklejam com napisał na blogu JH o imigrantach.
    Częściowo ,opuszczając mysli o solidarności islamskiej.
    „Pisałem poprzednio ,ze imigrantów,dbajac o bezpieczeństwo własne,trzeba przyjąc ,w rozsądnym wymiarze.Lecz,ze także UE ma się, na serio,zając bezpieczeństwem Europy.
    Obawiam się,że się nie zajmie.Zgnojenie Grecji jest ważniejsze, logicznie ważniejsze,by wybic z głowy zarazę grecką innym śródziemnomorskim.
    Może się jednak tak zdarzyc ,że wybijając ,okażą się w niedoczasie,nie zdążą murów postawic ,może za wyjatkiem muru okalajacego Wielkie Księstwo Luksemburgu .Ostatniej domeny europejskiej i jednoczesnie najważniejszego Raju Podatkowego nadchodzacego nowego świata.
    W tej domenie znajdą schronienie potomkowie ostatnich prawdziwych Europejczyków
    JMJ ,DT i Mutti.”

    Za dwa lata ,” Wielkie Księstwo” JMJ ,jeszcze, byc może, nie otoczone szczelnie murem fizycznym,będzie jednak ostatnia ostoją stale będacych ,teoretycznie u władzy,
    prawdziwych Europejczyków .Będą zwoływane posiedzenia Organów i Komisji.

    EBC ,właściwie najważniejszy byt EU,bedzie całkowicie pochłoniety procedurami „stemplowania euro”.Stemplowania na greckie,włoskie,hiszpańskie i echt niemieckie.

    Na więcej nie starcza mi wyobrazni.
    EU powstała by nieuniknioną ekspansję teutońską temperowac.
    Lecz Luksemburg wymyśłił EURO by Raj sobie zrobic otwierając jak rzecze noblista
    „puszkę z Pandorą”

  2. Blog Pana Zielonki to dla mnie najlepsza ocena sytuacji. Super.
    victor ast

  3. Cytat:
    W Grecji rozgrywa się walka o przyszłość konsensusu frankfurdzko-waszyngtońskiego…
    Pytanie:
    Jezeli Frankfurt – to byc moze raczej chyba na pewno frankfurckiego?

  4. Reklama
    Polityka_blog_komentarze_rec_mobile
    Polityka_blog_komentarze_rec_desktop
  5. „Wprowadzenie euro, które miało pomóc w integrowaniu Europy, wywołało odwrotny skutek: pogłębia dysproporcje i konflikty między krajami nadwyżki a krajami deficytu, między importerami a eksporterami i między Południem a Północą.”

    Uwielbiam czytać takie przekłamania i ogólniki. Z tego właściwie składa się komentowany tekst Zielonki. Panie, Euro nie ma nic wspólnego z tym, że jednym państwom członkowskim wiedzie się lepiej a innym gorzej. Wspólna waluta jest wartością i wiedzą o tym państwa członkowskie aspirujące do przyjęcia Euro. To się po prostu opłaca gospodarczo i politycznie. Kryzysy i trudności są czymś naturalnym i nie ma powodu ich używać do realizowania swoich antyeuropejskich fobii.

  6. 1. Zlikwidować strefę euro.
    2. Zlikwidować strefę Schengen.
    3. Ukarać eurokomunistów, którzy zburzyli powojenny porządek walutowy i narodowy.

  7. Można obserwować, co dzieje się u nas! Egoizm, ksenofobia i niezwykle krótka pamięć. Trzydzieści pięć lat temu ogromna fala polskiej emigracji wylała się na Europę i Świat. W owym okresie dysponując tylko octem w sklepach energicznie szukaliśmy ratunku wśród wierzycieli naszego gigantycznego ówczesnego zadłużenia. W obu przypadkach uzyskaliśmy pomoc. Gdy w późniejszym okresie niektóre państwa, jak na przykład Austria, zamknęły przed nami granice bolało nas to. Łkaliśmy rzewnymi łzami, przed kamerami, że nie możemy zobaczyć Opery Wiedeńskiej, w rzeczywistości pozbawieni możliwości handlu na Mexico Platz. Dzisiaj, kiedy dzięki Europie jesteśmy krajem na zdecydowanie wyższym poziomie cywilizacyjnym, w momencie próby, odwracamy się do niej tyłkiem. To takie charakterystyczne dla nas nawiązanie do kwestii „solidarności”, która najlepiej prezentuje się w muzeum (w kształcie statku zresztą, który miał tę ideę wozić po oceanach). Mamy dołek demograficzny, nasze uniwersytety i szkoły świecą pustkami, a my nie jesteśmy skłonni solidarnymi być, mimo, że być może, zebralibyśmy tego korzyści w przyszłości. Kwintesencją tej tragicznej sytuacji był występ głupkowato uśmiechniętego megalomana, przywódcy partii rolników, największych bodajże benificjentów przystąpienia do Unii Europejskiej. Odżegnywał się on publicznie od przyjęcia tylko 2000 uchodźców do naszego kraju. Wstyd! Wstyd! Wstyd! Ale za chwilę, dla poratowania swoich notowań wyciągnie łapkę po kolejne euraski! I niech mi ktoś powie, gdzie się podziało to chrześcijaństwo, to miłosierdzie, to głodnego nakarmić spragnionego napoić… Obowiązują nowe przykazania: „fura, skóra, komóra, kontra gender, homo i in-vitro”. Z tym płyniemy do Świata!

  8. Czy te antyrosyjskie wstawki to część obowiązków w Polityce? Przecież nie istnieje żadna potrzeba „stawiania czoła Putinowi” poza może udawaniem przed Amerykanami, że jest się posłusznym ich poleceniom (jak to robią Niemcy), bo Rosja nikogo nie atakuje i nie prowokuje. To nie Rosja utrzymuje setki baz wojskowych na całym świecie, to nie Rosja uważa, że przemieszczanie wojsk jakiegoś państwa, w granicach tego panstwa, jest wyraźną prowokacją. Biorąc pod uwagę spadającą jakość zarzutów USA wobec panstw, które ów hegemon chce zaatakować (Irak, Libia…), to propaganda zdaje się być coraz mniej (im) potrzebna. Można wrzucić na luz i pozostać przyzwoitym człowiekiem.

  9. „Rosja nikogo nie atakuje i nie prowokuje”

    A od Finlandii po Japonie ludzie mysla innaczej.

    Slawomirski

  10. Najpierw co do tego, że w Europi rządzi MFW. Ma on tylko tam coś do powiedzenia, gdzie kraje są zadłużone w nim. To jest raczej mniejszość krajów europejskich. Do Grecji MFW przytachała Merkel, ponieważ obawiała się rozwiązania greckiego problemu na płaszczyźnie politycznej i wolała się schować za technokratami. Podobnie ma się rzecz z rolą EBC, jego rosnąca rola wynika z bezczynności i niezdecydowania polityki, w tym także Merkel.
    Zielonka uskarża się, że Irlanda , Hiszpania i Portugalia nie będą umiały spłacić swoich długów w najbliższym czasie. Co to znaczy i kto tego rząda ?
    Te długi są rozpisane na lata i narazie obsługiwane. Dlaczego za pomocą taniego populizmu szukać dziury w całym.
    Gorzkie unijne lekarstwo owocuje w tych krajach pierwszymi sukcesami. Sytuacja w Grecji jest syngularna i wyjątkowa.
    Upraszczanie tej sytuacji jako konfliktu biednych z bogatymi jest także zwykłą propagandą. Wiele krajów udzielających pomocy finansowej Grecji mają o wiele niższy dochód narodowy na głowę jak Grecja i w tych krajach nie wszyscy są pracodawcami.
    Twierdzenie, że Unia rozdziela zamiast pomocy jedynie kary jest kłamstwem. Jak można coś takiego pisać , jako obywatel kraju, który jest jedny z najwiekszych beneficjentów unijnej pomocy ?
    Jaki użytek z tej pomocy robią poszczególne kraje jest w dużej mierze ich suwerenną decyzją. Powracając do Grecji , to miała ona największy udział w tej pomocy.
    Właściwie to zgadzam się z Profesorem tylko w jednym punkcie, że źle przygotowany Euro zamiast przyspieszyć integrację, podzielił Europę. Jedyna drogą do naprawy jest pogłębienie integracji Eurolandu, czyli nadrobienie tego co miało stać na początku Euro i to najlepiej już bez Grecji. Cała Grecka sprawa kosztuje Unię Europejską zbyt już teraz zbyt wiele czasu i energi i odwraca uwagę od istotniejszych globalnych problemów .
    Oznacza to także oczywiście UE dwóch prędkości.

  11. Stypa w paryskich knajpach?

    Kto zmarł? A nie mogli zdążyć na konsulium ze swoim leczniczymi radami? Na stypie każdy jest mądry, a na pewno oddycha z ulgą – po problemie. Ta metafora nie trafia do mnie.

    Najbardziej podobają mi się te zdanie Profesora:
    „Ich (polityków euorpejskich) wielki test dojrzałości już w najbliższą niedzielę”

    Niestety jest to ostatnie zdanie tego felietonu, a powinno być pierwszym, a po nim lista zadań lub dywagacja o ich realizacji i szansach powodzenia. Jakiś konkret, a nie gornolotne uogólnienia, niekoherentne i bez więzi z realem.

    Moim zdaniem w tym momencie europejskiej historii lepsze jest dogadanie się niż Grexit. Oczywiście trudno dobrze oszacować efekty tych wykluczających się działań. Niemniej sądzę, że Grexit niesie dalsze straty gospodarcze dla Grecji w okresie 1-2 lat, oraz znaczne straty dla kredytobiorców, do 2/3 pożyczonego kapitału. A to nie są pieniądze należące tylko do bogaczy.

    Grexit ma swe zalety, ale można podjąć próbę wymuszenia wzrostu konkurencyjności greckiej gospodarki oraz poprawy zarządzania nią. Myślę, że warto podjąć to ryzyku.

    Nie zgadzam się z tezą, że programy naprawcze w Hiszpanii, czy Irlandii się nie udały. Przecież gospodarka irlandzka ma najszybszy wzrost w ostanich 20 miesiącach:
    http://www.theguardian.com/world/2014/sep/18/ireland-economy-growth-european-union
    osiągając nawet 7,7% przyrostu PKB. Jest to w rażącym kontraście z infromacjami rzucanymi nam przez Profesora.

    I to mnie najbardziej smuci w tym wszystkim. 😉

  12. Kryzys w Grecji jest polem walki finansowej elity przeciw demokracji.
    Grecji nikt z Unii nie wypuści , bo nie wypuszcza się dłużnika na wolność.
    Jeżeli Grecja przegra ten pojedynek , to ten mechanizm trzymania za wszelką cenę jedności metodą długów bankierskich, przejdzie na stałe do praktyki europejskiej.

  13. Podzielam Twoje zdanie, ze Grexit bylby rozwiazaniem gorszym. Wyobrazmy sobie, ze grecki rzad w pospiechu wprowadza jakis pieniadz tymczasowy. Pracownicy panstwowi i emeryci dostaja swoje wynagrodzenia w nowym pieniadzu, natomiast wszyscy ci, ktorzy maja cos istotnego do sprzedania – np. sektor turystyczny – zadaja mocnych walut . Osczednosci gromadzone sa tez w mocnych walutach, ich kursy mocno zwyzkuja – pamietamy to z PRL. W konsekwencji ludnosc zmuszona do pobierania swych dochodow w walucie narodowej gwaltownie biednieje, dodatkowo tez przez rosnaca inflacje. To scenariusz dla powaznych rozruchow.

  14. Moj komentarz skierowany jest do Pilznera.

  15. Też tak myślę. Otwarte granice i życie ponad stan dobiega końca. Pora zaczać kopać ziemiankę.

  16. Panie Profesorze,
    To stawianie czoła Putinowi to kazano Panu dołożyć…?

    Ciekawy jestem Pana zdania jako ekonomisty w bardzo konkretnej sprawie.
    Czy uważa Pan, że narzucone Grecji przez Unie podniesienie podatków pośrednich i bezpośrednich wplynie pozytywnie na grecką gospodarkę.

    Obecnie np. Północna Grecja gospodarczo zamiera ( oczywiście wpływy podatkowe również) bo kto może przerejestrowuje firmy by płacić znacznie niższe podatki w sąsiedniej Bułgarii.
    Dodatkowo Grecy przerejestrowuja auta, tankuja i robią również tam zakupy.

    Jak podniesienie podatków wpłynie na grecką szarą strefę i egzekwowanie podatków.
    Mam nadzieje, że Panowie to na tej konferencji obok placzow nad szampanem przedyskutowali bo ktoś to w Unii Europejskiej przecież wymyślił.

    To tylko wycinek unijnego „programu pomocy” Grecji ale konkretny.

  17. „Atmosfera jak na pogrzebie. Panel po panelu podkreśla się zasługi zmarłego i ubolewa nad jego dość niespodziewanym zgonem. Nawet kolacje w miłych paryskich knajpach przypominają stypę. ”

    Może szanownym neokomunistom kolacja w północnokoreańskiej knajpce poprawiłaby humor.
    Nie do wiary. Przecież was wszystkich państwo utrzymuje.

  18. Trochę przedwczesne te pogłoski co do śmierci UE. Za szybko się poddajecie panowie i panie intelektualiści. Ten projekt jest ciągle w budowie, Unia żyje i z powodu jednego małego członka raczej nie umrze. Czasem aby organizm odzyskał zdrowie potrzebna jest zmiana leczenia a nawet konieczne jest usunięcie jakiejś jego części.
    Na szczęście pani Merkel, nie tak jak Wy intelektualiści, exaltacji się nie poddaje i z depresji też wyjdzie czego jej i Europie życzę.

  19. @sztubak
    Ten „mały członek” też chyba poszedł po rozum do głowy i zrobił numer gościom pogrzebowym.

  20. Z drugiej strony, kiedy Sienkiewicz z Belką stołowali się „U Sowy” jedząc francuskie smakołyki to było wesoło, padały żarty, a tu smutek, żal i żadne ośmiorniczki i francuskie wino nie były w stanie tego zmienić. Z czego się cieszyć jeśli dookoła bieda z nędzą, a tu trzeba cierpieć za miliony.

  21. Czyżby to był zlot rusofobów? Czy w Europie nie ma nikogo, kto widziałby jej przyszłość nie jako bezwolnego satelitę USA a twórcę nowej jedności Euroazjatyckiej? Na razie ucieka ona rozkładającej się Europie i nowa jej forma tworzy się w Ufie i na linii Pekin Moskwa? Przed wyjazdem powinien Pan przeczytać książkę Von Arnima pt.”Europejska zmowa”. Może o tym napisze Pan gdzie indziej, bo w Polityce istnieje zapis.

  22. cccamel
    10 lipca o godz. 20:08
    Z pełnym uznaniem!

  23. Grecy, a raczej ich obecny rząd rozegrał sytuację po mistrzowsku.
    Dostaną nowe wsparcie i częściowe umorzenie długów w zamian za obietnicę poprawy.
    Tsiparis, jak nie do końca wypalony narkoman, rozumie, lepiej być na odwyku ze wsparciem rodziny niż zdanym samemu sobie na ulicy.

  24. Niestety kryzys idei europejskiej z pełna bezwzględnością wykorzystują kraje autorytarne czyli głównie putinowska Rosja. Putin wie, że tylko teraz może jeszcze ogłupiać swój naród bo osłabiona wewnętrznymi problemami Europa nie jest w stanie zareagować tak jak powinna.

    Jednak tylko kwestią czasu jest wyjście Europy z tego kryzysu. W historycznej skali to eksperyment niepowtarzalny. Pozwolił on uniknąć wojen na tym tak konfliktogennym kontynencie na kilkadziesiąt lat i to jest już samo w sobie wielkie osiągnięcie.

    Tylko ktoś bardzo naiwny mógłby oczekiwać, że ta polityczno-kulturowa struktura nie napotka wielkich problemów po drodze. Obecny problem grecki oczywiście dotyczy konstrukcji całej Europy, a nie samej Grecji. Grecka nauczka przyda się Europie. Raczej ją wzmocni a nie rozbije.

    A wtedy quasi-dyktatorzy pokroju Putina nie będą miały nic do powiedzenia. Już teraz w starciu z osłabioną Unią Rosja w wyniku sankcji ledwo dyszy. Ze wzmocnioną Unią dyktatorzy nie mają żadnych szans.

  25. Nexus,
    „quasi dyktator ” Putin zostal wybrany w pelni demokratycznie i cieszy sie wieksza popularnoscia wsrod swoich obywatelii niz wiekszasc zachodnich przywodcow.

    Raczej nie jest bardziej autorytatywny niz np. honorowany przez nas ukrainski krol czekolady.
    Przemawia przez Ciebie pogarda zakompleksionego rusofoba.
    Nie wpychaj Rosjanom na sile tego czego oni nie chca.
    Wierz mi – zdecydowana wiekszosc Rosjan woli autokrate Putina niz demokrate Jelcyna.

    Nie wpadajamy w ton z Gazety Wyborczej bo szkoda niezlego poziomu blogu.

    Oderwanie Krymu od Ukrainy mialo conajmniej takie samo uzasadnienie jak uznane przez zachod oderwanie sie Kosowa.
    Jedyna roznica jest to, ze w Kosowie powstala gigantyczna baza wojskowa USA – Camp Bondsteel .
    A na Krymie jak byla rosyjska baza przedtem tak i dalej jest.

  26. Wchłonięcie do Imperium kolejnej prowincji opierało się na ujednoliceniu miar, wag, pieniądza, prawa, podatków.
    Nie zrobiono tego w przypadku UE.
    I jest to kolosalny błąd twórców naszego imperium.

    O którym na dodatek wszyscy wiedzą.

    Bez rozwiązania tego problemu, nie da się rozwiązać wszystkich innych.
    Jak to ruszyć, o to można się spierać, mądre głowy muszą coś wymyślić…

  27. Wiesiek,

    Dla mnie problemem jest to jednoczenie Europy na sile – europejska potega jest roznorodnosc.
    Kultur, krajobrazow, historii, tradycji i czemu nie odmiennych rozwiazan socjalnych czy gospodarczcych.
    Czemu nie walut?
    Moze rozwiazaniem jest federacja odrebnych krajow z prawem swobodnego poruszania sie itd.
    Ale niekoniecznie tworzenie ujednoliconego imperium z elitami coraz dalej od ludu.
    Jak juz wczesniej gdzies pisalem frank jest waluta swiatowa a pochodzi z malego kraju jakim jest Szwajcaria.

    Moze to i utrudnienie posiadanie w kazdym kraju innych papierkow i przeliczanie itp.
    Ale z drugiej strony to elastycznosc i mozliwosc dostosowania sie do innej rzeczywistosci.

    Nie musimy byc jako Unia Stanami Zjednoczonymi Europy.
    Mozemy miec wspolna armie i wiele wspolnych rzeczy ale zachowac wiele oddzielnych.

  28. http://www.theguardian.com/commentisfree/2015/jul/10/germany-greek-pain-debt-relief-grexit

    Polecam dla czytajacych po angielsku

    Yanis Varoufakis juz byly minister finansow Grecji – jak wygladaly „negocjacje” itp.

  29. „Wchłonięcie do Imperium”.
    Wyznania Varuofakisa w The Guardian naświetlają o jakie Imperium chodzi.
    To jest praprzyczyna ,moim zdaniem,konferencyjno-cmentarnego nastroju w knajpkach paryskich.Niewielu lecz,najprawdopodobniej znaczących.Konferujący do Mc Donaldsa nie chodzą.
    Okazało się bowiem,że zaiste EU zmierza do postaci imperialnej (TTiP międzyimperialne) z mocą decydowania przez Herr Shauble o kształcie Imperium.
    EU w zamiarze ojców założycieli,także tych z Nadrenii miała sharmonizowac geniusz niemiecki z esprit francuskim otwierając drzwi dla zapóznionych od zawsze tzw wschodnich i południowych europejczyków .
    Ojcowie założyciele byli z europejskiej Nadrenii,z europejskiego Friburga jest też Shauble.Wyglada jednak na to,że pod przełozoną pruską sam nabył cech pruskich.
    Jak Bismarck o Polakach „albo my albo oni”.
    Wedle tej dewizy buduje się imperium ale nie EU.
    To jest ,moim zdaniem ,najtrudniejszy orzech do zgryzienia.
    EU nie może byc „imperium”.
    Może trzeba prosic ,racjonalnych do obrzydzenia Holendrów ,o wypracowania właściwego kształtu UE.

  30. Falicz, niestety szerzysz putinowską propagandę.

    Opętani nacjonalistycznym amokiem Niemcy także masowo poparli Hitlera. Teraz to samo dzieje się z Rosjanami. Hitler zajmował tereny Czech witany radośnie przez mniejszość niemiecką co wcale nie znaczy, że miał prawo zajmować terytorium innego kraju. To samo z agresją Rosji. Nikt nie wpycha Rosjanom władzy, której oni nie chcą byle sami nie poszerzali swojej „przestrzeni życiowej”.

    Żaden kraj nie dokonał anschlusu Kosowa, Rosja zajmując Krym naruszył porządek międzynarodowy zapewniający pokój w Europie od kilkudziesięciu lat. Analogia z Kosowem to kolejna kłamliwa teza rozpowszechniania przez propagandę rosyjską.

  31. Niemniej dzięki za linka do tekstu Varofaukisa. Warto przeczytać.

  32. Nie przesadzasz z tym porownywaniem Putina do Hitlera?
    Naprawdę tak trudno uwierzyć, że mieszkańcy Krymu wolą być w Rosji niż w Ukrainie.
    Podobnie z Donbasem.
    Chociażby z powodu trzykrotnie wyższego dochodu na głowę mieszkańca.
    Tam od kilkuset lat była Rosja.
    Ludzie myślą i czują po rosyjsku i czują się Rosjanami.
    20 lat temu tego problemu nie było bo było jedno państwo CCCP.
    Ukraina jakby na to nie patrzeć to katastrofa, nie posiadająca nawet poważnych tradycji panstwowych.

    Pewnie by się to wszystko nie stało gdyby nie amerykanskie dążenie do otoczenia Rosji i wykopania rowu na drodze potencjalnego zbliżenia europejsko-rosyjskiego.

  33. Fakt, że powinienem od razu zaznaczyć, że czynię takie porównanie mając na myśli analogię w tylkow pewnym stopniu. Putin Hitlerem oczywiste nie jest ale zasada agresji celem utrzymania popularności we własnym kraju jest zjawiskiem uniwersalnym.

    Bardzo bym chciał aby nagle inne kraje nie przypomniały sobie o płynności granic, o tym że przecież u sąsiadów od zawsze mieszkają ich pobratymcy i albo że któryś tam kraj nie ma tradycji państwowych….

  34. Czy nie o to w tym wszystkim chodzi? http://www.globalresearch.ca/pentagon-concludes-america-is-not-safe-unless-it-conquers-the-world-us-plans-war-against-russia/5461706
    Problem Grecji o problem zastępczy, fachowo zwany „proxy”. Chodzi o osłabienie i podporządkowaniu Unii, w dalszym etapie osłabienie lub zniszczenie Rosji.

  35. Dlaczego i kiedy rozpadnie się Unia europejska.
    http://pl.sputniknews.com/opinie/20150711/659327.html

  36. abchaz
    minister finansów Niemiec nazywa się Wolfgang Schäuble (możesz napisać też Schaeuble) a nie Shauble

  37. Schaeuble .Proszę o wybaczenie.
    Czy są jakieś uwagi merytoryczne co do prawa Pana Schaeuble do decydowania o kształcie UE ?

  38. Varoufakis – „trzeciorzędny ekonomista z Sidney” (za rozmówcą BBC)

    Nacisk na makro-oszczędzanie w kryzysie (economic austerity) jest wg. mnie przegięciem w niemieckiej polityce ekonomicznej, stosowanej również u siebie w połączeniu z merkatylizmem. Niemniej czytając Varoufakisa artykuł polemizujący z „biurokratyczną Europą” dziw bierze:

    Pojawiły się dwie opcje by zapewnić kontynuowanie członkostwa w strefie euro: jedna rozsądna, którą przyzwoity bankier poleciłby – restrukturyzacja zadłużenia i reforma gospodarki; oraz opcja toksyczna – rozszerzenie nowych pożyczek do upadłego, udając, że kraj jest wypłacalny.
    UE wybrała drugą opcję, wynosząc ratowanie banków francuskich i niemieckich narażonych na greckim długu publicznego ponad społeczno-ekonomiczną żywotność Grecji.

    Ileż kłamstwa i manipulacji już na wstępie, oraz języka konfrontacji. Wszak banki darowały (hair cut) około 100 mld euro z greckich obligacji, ich akcje spadły, fundusze emerytalne straciły, klienci banków też. Długi wobec banków zastąpiono długami wobec EBC i MFW, niewątpliwie, aby odizolować banki od niepewności z Grecją, jednocześnie dług upublicznić. Tego ekonomista z Sidney nie zauważył. Jaka jest różnica między restrukturyzacją dług wg. YV, a rozszerzaniem nowych pożyczek – on tylko wie. Może tylko proponowane przez niego księżycowe obligacje ze opcją spłaty powiązaną ze wzrostem PKB są „restrukturyzacji”? Kto go pojmie. Ale zostawmy go, on już należy do historii.

    Jest wiele zastrzeżeń do monetarnej i finansowej polityki unijnej na modłę niemiecką. Gdy tworzono euro walutę i zaakceptowano Grecję. Teraz, gdy negocjuje się nowy pakiet pomocy bez nacisku na stymulację fiskalną (poziom deficytu) na początek.

    Ekonomicznie, w 2010 było wiadomo, że Irlandia, Hiszpania, Portugalia i Włochy, w różnym stopniu wykaraskają się ze swoich różnorakich kryzysów i będzie można odłączyć te kraje od kroplówki EBC, że jest sens dać im serię zastrzyków QE (luzowania pienieżnego). Ale Grecy nie dadzą sobie rady. Ale wtedy finanse bankowe z gospodarką grecką był zbyt powikłane i przejście Grecji na drachmę byłoby zbyt kosztowne dla krajów strefy euro. Teraz wszystko jest możliwe. Ale politycznie Grecja jest zbyt newraligcznie ulokowana, i nie chodzi o wejście Rosji (z czym?), czy Chińczyków, ale o całą południowo-wschodnią flankę UE. Z niepokojącą Turcją, z Syrią ogarniętą wojną domową, z całym tym zakątkiem Afroazji z jej uchodźcami i terroryzmem, demograficzną eksplozją i cywilizacyjnym kryzysem. Z iranem, Arabią i Izraelem w pobliżu.

    Globalizm niesie wyzwania, także dla sielsko-anielskiej socjalistycznej Europy. Sorry.

  39. Grecja nie ma takiego działu PRZEMYSŁU- czyli o największej wartości dodanej- który można by opodatkować, równoważąc budżet.
    Oligarchowie się nie dadzą, korporacje globalne również.
    Pozostaje opodatkowanie obywateli i ich dochodów.

    I to jest problem raczej nie do pokonania.
    Liczące się działy- turystyka, fracht, energetyka, nie płacą w Grecji podatków.
    Jak to rozwiązać
    Obcinając płace?

  40. Pilzner
    11 lipca o godz. 21:45

    Prywatyzacja dochodowych i będących w gestii państwa aktywów, zmniejszy wpływy budżetowe.
    Nacisk na obniżenie płac wpływy z podatków pośrednich.
    Jak utrzymać rolę tarczy UE przeciw zagrożeniom bez pieniędzy?
    Kwadratura koła?

  41. momo albo fly zależnie jak się loguje .

    Po pierwsze @ Nexus – mylisz się zasadniczo co do Putina i rzekomej aneksji Krymu . W prawie międzynarodowym jest pewien mętlik między samostanowieniem a nienaruszalnością granic ! Poczytaj sobie . ONZ nie pozwoliła (!) bombardować Serbii ! A wykrojenie Kosova , sztucznej enklawy USA w regionie , w porównaniu z głosowaniem na Krymie ( samostanowienie ) jest jak porównanie g….a i czekolady . Zwłaszcza , że Krym był rosyjski , a Kosovo to wrzód , kolejny zrobiony przez Zachód . Większe wrzody to Irak , Libia , Syria . A potem zdziwienie i pretensje , że są uchodżcy !
    W dodatku , USA wpompowały w Ukrainę 5 mld. $ aby ją rozwalić i dodać kłopotów Rosji . Z Serbią i Kosovem było dokładnie inaczej . Zachód parł do rozwalenia Jugosłwaii a zamyka oczy na ludobójstwo w Noworosji jej mieszkańców przez reżim kijowski ! To wstyd dla Zachodu , ojczyzny Hegla i Kanta !
    Jedno słowo – FEDERALIZACJA i problem Ukrainy znika !
    Putin jest wręcz łagodny ( sic ) , co wielu mu zarzuca ! Np. jego odpowiedż ws. ludobójstwa w Odessie była ŻADNA !
    Taki np. Izrael , po zabiciu 3 swoich małolatów , wszedł do strefy Gazy , zabił morderców i jeszcze spalił ich domy ! Kumasz ?
    A Jordania za poderżnięcie gardła swojemu pilotowi wykonała 27 nalotów na terytorium ISIL . A Putin NIC !
    Ja , na jego miejscu , zniszczyłbym reżimowi kijowskiemu sprzęt wojenny masowymi nalotami . Myślę , że problem autonomii Noworosji byłby szybciej załatwiony . Bo jak dotąd , USA widzi pewną miękkość Putina . A Kijów ma w d..ie Mińsk II !
    Za to ludność miejscowa cierpi strasznie , od bombardowań czy choćby NIE OTRZYMYWANIA pensji czy emerytur , o czym nasz reżimowa prasa milczy !

    Co do Grecji , to przeciwstawiła się ona zaciskaniu pętli długu na własnej szyi . Tzipras ma jaja . Nie jest pachołkiem jak większość tzw. polityków Zachodu i USA , będących sługami banksterów . Każdy myślący wie , że z ważnych państw tylko Putin i KC KpCH rządzą NAPRAWDĘ . Reszta wykonuje polecenia banksterów – nawet dowolny prezydent USA czy Merkel !
    Problem Ukrainy – ostatnia próba Zachodu osłabienia Rosji i Chin , czy maleńkiej Grecji jest tego dowodem .
    W końcu , gdyby nie bali się o całość UE , a są kraje znacznie bardziej zadłużone i większe , daliby Grecji wyjść ! Tymczasem , okazuje się , że procedur wyjścia NIE MA !
    EBC drukuje CO MIESIĄC bodaj 80 mld. euro aby rozpędzić gospodarkę . I nic ! Francja , Włochy , Hiszpania nie mają lepszych wyników . My ( Polska ) też osiąga wzrost PKB ( miara dziwna i nieprecyzyjna ) przez wzrost długu !!!

    Aby cokolwiek z tego zrozumieć trzeba koniecznie przeczytać Hong Songbinga „Wojnę o pieniądz ” . Część I w necie . II w wersji książkowej . Facet przewiduje do 2024 zastąpienie $ inną walutą . Złotym Juanem i Rublem . Fascynująca lektura !
    Konferencja w Ufie , starannie pomijana przez nasze łże media , powołanie AIIB to KONIEC waluty dłużnej i stąd paroksyzmy UE i USA .
    Obawiać się trzeba nie Putina , tylko nowego prezydenta USA w 2016 . Jak dotąd , poza jednym , normalnym socjaldemokratycznym ( zapomniałem nazwiska ) , reszta to idioci – Trump lub militaryści Jeb czy Hillary . Wszyscy są zresztą miksem obu w/w cech .
    Ewent. wojna wywołana przez USA pozwoli oddalić problem narastającego długu i modelu opartego na Konsensusie Waszyngtońskim , który zniszczył już tyle państw i środowisk naturalnych ! Tak kapitał robił ZAWSZE , o czym pisze dodowodnie Hongbing . pzdr.

  42. Zwyciężą prawa bankowców, a pogrzeb jest dla weselem, tyle że nie dla wszystkich. Wszystko jest względne i panta rei…

  43. delfin
    10 lipca o godz. 19:14

    Nie wszyscy Polacy są przeciwko emigrantom, skoro dziś w Polsce jest z pół miliona emigrantów i żyjemy z nimi w zgodzie. Moje zdanie: można otworzyć granicę nawet dla miliona emigrantów.

    A poza tym: Polacy emigrowali nie po to, aby polonizować innych, ale się z nimi zasymilować (wcześniej czy później) lub do Polski kiedyś wrócić.

    Jeśli nie chcą nas nawracać na swoje, nie ma sprawy: milion niech przyjeżdża choćby i dziś.

  44. jasny gwint 16:58,

    Ciekawy artykuł, interesujące porównania.

  45. Grecja nie wyjdzie z Unii.
    Wielka Brytania po referendum również nie wyjdzie z Unii , więc pogrzeb odwołano , a nieboszczyka przeniesiono do zamrażarki.
    Czy Unia by przetrwała po wyjściu jednego z tych wymienionych państw?
    Myślę, że wyjście Wielkiej Brytanii, która ma własny pieniądz, by było prawie niezauważone .
    Wyjście Grecjii byłoby większym dramatem i ogromnym problemem organizacyjnym.
    Unia jest potrzebna Europie . Czy przetrwa w czasie wielkiej zmiany zmiany liderów globalnych, to się okaże za parę lat, kiedy swoją pozycję w polityce utrwalą nowi liderzy globalnej polityki.
    W roku 2015 politycy europejscy dalej udają przed opinią publiczną, że nic się nie zmieniło od XX wieku, że rządzą dalej te państwa , które wygrały II wojnę światową , a to jest globalny blef.

  46. Jeden weekend szczerości w Brukseli i już Europa z martwych wstaje

    Grecja ma jedną możliwość tylko – radykalnie naprawić zarządzanie swym państwem i gospodarką. Najlepiej to zrobi pod częściowym zarządem Europy.

    Zaś Europa wreszcie wyraziła to co jest oczywiste, że nie ma unii walutowej bez jakiegoś minimum unii fiskalnej, systemu opiekuńczego i zarządzania krajem. Niby takie proste, a tyle czasu zajęło. Może dlatego, że Grecy namolnie myśleli po grecku.

    Oczywiście to nie koniec wychodzenia z tunelu, a jego długość rozciągnięta jest na lata wysiłku Greków i ich nowych nadzorców. Grecy muszą się jeszcze zgodzić, potulnie schylić głowę przed mądrością narodów Europy, narody Europy muszą nowy program zaakceptować. Ale to jest już przełom.

    (I kto będzie pamiętał nazwisko ministra finansów Grecji przez kilka pierwszych miesięcy 2015 roku?)

  47. Obawiam się, że UE kupiła za 84 mld. 3 lata czasu. Za trzy lata mamy już po wyborach i u władzy nowych , albo tych samych , ponownie wybranych polityków w Europie i cała zabawa może zacząć się od nowa .
    Grecja jest dalej bankrutem, państwo dalej na minusie , wszystko co się zmieniło to zadłużenie Grecji , które wzrosło o kolejne 84 mld. Grecy poraz kolejny stoją z czapką w ręku w drzwiach Europy i przeklinają swoich dobroczyńców.
    W ten sposób Grecja nigdy nie będzie dorosła i nie przejmie odpowiedzialności za własny los, a o pogłębionej integracji strefy Euro możemy zapomnieć.

  48. Traktat o czarnej dziurze finansowej. Dla ciekawych.
    https://pracownia4.wordpress.com/
    Widmo katastrofy

  49. Falicz
    Stawiasz mnie w trudnej sytuacji i muszę przed tobą bronić porozumienia, które sam uważam za niesłuszne.
    Chcę tylko zwrócić uwagę na to, że za tymi 84mld , idzie jeszcze pakiet koniunkturalny UE w wysokości 34 mld , który ma ożywić grecką gospodarkę. Mój problem z Grecją polega na tym, że nie wierzę w to, że wszystkimi pieniędzmi tego świata , albo najlepszymi terapiami, można uleczyć pacjenta który nie ufa swoim terapeutom.
    Grecja potrzebuje Drahmy i sama musi znaleźdź swoją własną drogę wyjścia z kryzysu. Drogę w którą bedzie wierzyć.
    Na końcu mała złośliwość.
    Oskarżanie tak licznego grona, podejrzewam jednak nie głupich ludzi, z którymi można i trzeba się nie zgadzać o skrajny debilizm , może świadczyć o niezrównoważeniu psychicznym.

  50. Bywalec,

    Wiekszasc krajow na swiecie i ekonomistow rowniez wpadla juz dawno na pomysl, ze jezeli nastepuje spowolnienie gospodarcze pozwala sie na zwiekszenie deficytu zeby gospodarke rozruszac.

    W wypadku Grecji postepuje sie odwrotnie…?!
    Zaproponowano nawet mechanizm automatycznej redukcji wydatkow.

    To zupenie tak jakby europejska pomoc dla Grekow miala polegac na wreczeniu szpadla gdy wpadna w dolek – zeby sobie go poglebili.

    Skoro planuje sie uzyskac (!?) 50 miliardow ze sprzedazy greckich sreber rodowych to znowu chyba ktos spadl z pieca na beben.
    Juz raz tak chciano (ale nie bylo chetnych) a wtedy grecka gielda byla na poziomie 40% wyzszym niz obecnie.

    Ja nie kwestionujue potrzeby reformowania i choroby systemu w Grecji.
    Kwestionuje terapie.

    Znowu zupelnie zapomniano o politycznych i spolecznych konsekwencjach.
    Europa obudzi sie nie tylko z reka ale cala w nocniku.
    A UK zrobi kolejny krok zeby sie wypisac z klubu.
    Niedlugo zostanie jedynie teutonskie jadro… czyli dokladnie odwrotnie niz mialo byc.

  51. Bywalec,
    Wiesz ilu jest w Brukseli lobbystow (korporacje banki itd)?
    Ponad 30 tysiecy…
    40-tu lobbystow na jednego parlamentarzyste.

    Wedlug prawa moga ale nie musza podpisywac klazulii jawnosci dzialania.
    75% regulacji ogolnoeuropejskich powstaje pod ich wplywem.

  52. USA w drodze ku katastrofie;
    „Na przestrzeni ostatnich 5 lat PKB, czyli łączna ilość wytworzonych dóbr i usług, wzrosła łącznie w USA o 18,4%. Rzeczywista, skumulowana inflacja podawana przez Chapwood Index czy Shadostats wyniosła w tym samym czasie o 47,1%. Różnica między CPI (inflacja wg rządu), a inflacją rzeczywistą wyniosła 39,9%.”

  53. Przed laty zwiedzałem na Krecie wojenny cmentarz hitlerowskich spadochroniarzy poległych w desancie gen Studenta w 1941.
    Pierwszym,pionierskim ,masowym .Całkowite straty hitlerowskie w kampanii greckiej 1941 ocenia się na blisko 2000 istnień.Greckich dużo
    więcej.
    Piszę „hitlerowskich” chociaż w prezentacji cmentarnej pokazywani są jako rycerze niemieccy .Młodzieńczy,przystojni,wielu arystokratycznych.
    Grecja została zdobyta z udziałem również i niestety kolaborantów.
    Oddzielna sprawa.
    Właściwie trzeba się cieszyc ,że bezboleśnie,prawie bezgłośnie i bez udzialu hitlerowców (sic!) Grecja została zdobyta i upokorzona ponownie po latach siedemdziesięciu.
    Kolaboranci sami się zgłoszą niebawem.

  54. Szanowny Panie Profesorze!
    To jeszcze nie pogrzeb! To na razie tylko moralny kac i to spory! Może także uświadomienie, że coś w polityce makroekonomicznej trzeba uczynić, bo tak dalej na długą metę nie można. Ale nie bardzo wiadomo, co trzeba uczynić, bo fałszywe dogmaty ideologii gospodarki skrajnie liberalnej nadal kultywowane przez polityków tzw. wolnego świata, nie pozwalają na racjonalne spojrzenie.
    Na przełomie wieków IXX i XX powstały dwie ideologie społeczno-ekonomiczne: marksowska ideologia marszu do komunizmu, ustroju powszechnej szczęśliwości, przez rewolucję proletariacką i socjalizm jako ustrój przejściowy oraz ideologia liberalizmu gospodarczego, w którym ideologicznym dogmatem jest cudowna regulacja rynkowa, która ma zastąpić jakiekolwiek państwowe regulacje oraz postulat: jak najmniej państwa w gospodarce, a także dogmaty zysku i konkurencji, jako głównych napędów gospodarki. Obie te ideologie stały się podstawami utworzenia kryzysorodnych gospodarek: socjalistycznej gospodarki centralnie sterowanej, która po początkowych sukcesach w krajach zacofanych gospodarczo, popadła w stopniową stagnację i postępujący kryzys aż do jej upadku.
    Obecnie jesteśmy świadkami postępującego kryzysu gospodarki liberalnej i to w wymiarze światowym. Nadzieje na przyjście prosperity wydają się coraz bardziej płonne.
    Gospodarka liberalna niszczy realną gospodarkę tj. wytwarzanie towarów: dóbr i usług oraz ich dystrybucję do konsumentów, ponieważ przepływ pieniężny nie służy głównie, jak w początkach kapitalizmu, realnej gospodarce, a stał się głownie źródłem zysku z samego jałowego dla gospodarki realnej obrotu pieniężnego, a często wręcz szkodliwego dla niej i nawet ją niszczącego.
    W obecnie rozbudowanej gospodarce pieniężnej, właściwie nie wiadomo skąd bierze się pieniądz. W początkach kapitalizmu pieniądz miał pokrycie w złocie zgromadzonym w bankach emisyjnych. Zarzucenie tego parytetu spowodowało, że nie wiadomo z jakich wartości w realnej gospodarce wywodzi się pieniądz. Rozbudowany system kredytowy powoduje efekt podobny do inflacji – realny wzrost cen towarów. Zmowa cenowa banków polegające na zawyżaniu oprocentowania kredytów i zaniżaniu oprocentowania kont bankowych i lokat, powoduje, że każde niemal działanie w gospodarce realnej musi być kredytowane, co z kolei powoduje, że banki przechwytują większą część zysków wypracowanych w realnej gospodarce. Dalsze skutki to: zmniejszenie wpływów podatkowych do budżetów państw i zaniżanie płac pracowniczych, co łącznie powoduje takie osłabienie zdolności nabywczej ludności i budżetów państw, że społeczności nie są w stanie kupić tego, co wytworzyły, nawet z pomocą niszczących kredytów.
    Jeżeli politycy światowi nie znajdą sposobu na powstrzymanie tej destrukcji gospodarki, to musi ona zawalić się, oby nie w huku dział i wybuchów nuklearnych. Ale to właśnie grozi, ponieważ ograniczenie możliwości popytu, ogranicza też zyski sfery finansowej. Zwiększenie tych popytowych możliwości przez ograniczenie zysków banków nie wchodzi w rachubę przedstawicieli tej strefy. Pozostaje więc wytworzenie napięcia międzynarodowego, generującego zbrojenia. A to przynosi nowe zyski bankom, bo trzeba kredytować produkcję zbrojeniową i odchudzone budżety państw.
    I tutaj powstało drugie źródło kaca polityków UE. Okazali oni bowiem niedobrą solidarność z awanturniczą polityką USA wobec Rosji i lojalność wobec wywołanej przez USA rebelii na Ukrainie przeciw legalnym władzom tego państwa. UE dołączyła się do ekonomicznej agresji na Rosję oraz do politycznego mobbingu wobec tego państwa i jego prezydenta. Takiej nagonki personalnej na polityka i nacjonalistycznej na naród dawno nie było. To przede wszystkim niszczy europejską gospodarkę, rwąc jej stosunki handlowe z Rosją, co już przynosi wymierne straty Europie i Rosji. W Rosji wywołuje stan zagrożenia, który jednoczy Rosjan wobec swych władz. Politycy europejscy z pewnością rozumieją szkodliwość tej niszczącej solidarności w ekonomicznej agresji na Rosję.
    Do tego, co napisał słusznie w tej sprawie Andrzej Falicz (11 lipca, godz. 12:01 i godz. 15:25) należy dodać, że uzyskanie przez Krym niepodległości i inkorporacja Krymu do Federacji Rosyjskiej, nie było aktem agresji Rosji wobec Ukrainy, jak głosi rusofobiczna natrętna propaganda.
    ONZ to organizacja o nazwie Narody Zjednoczone (United Nations – UN), a nie Państwa Zjednoczone (United States – US). Wobec tego prawo narodów do samostanowienia jest „mocniejsze” od nienaruszalności granic państw. Wprawdzie w Organizacji Narody Zjednoczone to narody są reprezentowane przez państwa, ale naród mając zapewnione Kartą NZ prawo do samostanowienia ma także prawo do wymówienia państwu, w którego granicach zamieszkuje, prawa do reprezentowania swych interesów i utworzenia odrębnego państwa.
    Na Krymie w obwodzie donieckim i ługańskim Rosjanie stanowią przytłaczająca większość i mają prawo do tego, aby być Rosjanami a nie Ukraińcami rosyjskojęzycznymi, tak jak nasi przodkowie, którzy organizowali powstania przeciw zaborcom, nie chcieli być polskojęzycznymi Rosjanami, Prusakami czy Austriakami. Szanujmy prawa innych narodów, tak jak szanujemy prawo nas Polaków do samostanowienia.

  55. Czyżby w Grecji odkryto jakieś pola naftowe, że tak bardzo chce się zatrzymać ten kraj. Poza tym jakoś dziwnym trafem ci którzy starają się uwzględniać wolę własnych obywateli są traktowani jako faszyści agenci Putina.