Reklama
Polityka_blog_top_bill_desktop
Polityka_blog_top_bill_mobile_Adslot1
Polityka_blog_top_bill_mobile_Adslot2
Na przekór - Blog Jana Zielonki Na przekór - Blog Jana Zielonki Na przekór - Blog Jana Zielonki

22.06.2015
poniedziałek

Neoliberalizm pod lupą. Czy wybory coś zmienią?

22 czerwca 2015, poniedziałek,

Wybory nie są szkołą oświeconego racjonalizmu. O ich wyniku często decydują emocje, nastroje i uprzedzenia, a nie rzeczowa analiza. Jednak wybory potrafią wylać kubeł zimnej wody na głowy zadufanych w siebie polityków i ich medialne zaplecza. Tak się stało parę tygodni temu w Polsce.

Przez lata polski dyskurs polityczny zamykał się w ramach klasycznego neoliberalizmu. Wszystkie partie – od lewa do prawa – popierały deregulację, marketyzację i prywatyzację. Sektor prywatny był święty, a sektor państwowy był chory. Pracodawcy byli uczciwi, a bezrobotni byli leniwi. Nierówności społeczne ignorowano, protesty przeciwko nim – demonizowano. Prawa pracownicze ograniczano, ale ulgi dla firm poszerzano. Raje podatkowe, umowy śmieciowe, eksmisje z mieszkań, zapadłe publiczne szkoły i szpitale – budziły troskę, ale nie wzburzenie. Państwa nie było stać, by pomagać biednym, ale tolerowało ono ogromne zyski niektórych przedsiębiorców.

Neoliberałom udało się zdefiniować pojęcie racjonalności, czy wręcz normalności. Alternatywne propozycje określano jako szalone, szkodliwe czy nawet groźne. Dopiero wyniki wyborów prezydenckich złamały neoliberalny konsensus. Nagle wszyscy zaczęli dostrzegać nierówności społeczne, problemy na rynku pracy, ważną rolę państwa w gospodarce i rację bytu związków zawodowych. Z jednej skrajności wpadliśmy w drugą, głównie z uwagi na kolejne wybory, a nie z uwagi na pogłębioną analizę, bo dotychczas było jej bardzo mało.

Platforma obiecała przedstawić kompletnie nowy program, lecz rodzi się pytanie, czy po ośmiu latach romansu z neoliberalizmem będzie on wiarygodny. Zresztą za gospodarczy aspekt tego programu odpowiada symbol neoliberalnej polityki PO Janusz Lewandowski. Już widzę rzesze prekariuszy wiwatujących na cześć jego „nowych” pomysłów.

PiS promował parę ważnych spraw społecznych w wyścigu o Belweder, lecz jego sukces wynikał bardziej z rozpadu PO niż z kompleksowej wizji rozwoju społeczno-gospodarczego. Kukiz zdobył poparcie ludzi młodych, pomstując przeciwko bankom i korporacjom, ale pomysłu na zniesienie prekariatu jeszcze nie przedstawił. JOW-y problemów biednych nie rozwiążą. Lewica jest zajęta głównie sobą i Kościołem – i nie ma poważnej społeczno-gospodarczej alternatywy.

Po wyborach parlamentarnych przyjdzie nowy rząd, lecz stare problemy zostaną. Grecka Syriza podjęła próbę odejścia od neoliberalnej polityki i spotkała się z wrogą reakcją Unii Europejskiej i Międzynarodowego Funduszu Walutowego. Ktoś powie, że UE i – jeszcze bardziej – MFW reprezentują środowisko przedsiębiorców oraz bankierów. Sęk w tym, że to właśnie środowisko ma w rękach główne instrumenty działania.

W erze globalizacji demokratyczne rządy nie są w stanie skutecznie kontrolować przepływu dóbr i kapitałów przez ich granice. Już na początku lat 80. przekonał się o tym prezydent Francji Francǫis Mitterrand, który podjął próbę ograniczenia potęgi gospodarczej rynków i po paru miesiącach wywiesił białą flagę.

Tony Blair wyciągnął z tego lekcję następującą: jak nie możesz wygrać z rynkami, to się do nich dołącz. Jego „trzecia droga” przyczyniła się do wzrostu bogactwa londyńskiego City i do wzrostu biedy londyńskiego Tottenhamu. Dzisiaj nawet szlachetne organizacje pozarządowe biorą pieniądze z korporacji międzynarodowych. Oxfam wszedł w związek z Nokią i Mark&Spencer, a Greenpeace – z Unilever i Coca-Colą. Dotychczas program zerwania z neoliberalizmem odniósł sukces wyborczy tylko w krajach zbankrutowanych – takich jak Grecja czy Hiszpania.

Gdy bezrobocie jest na poziomie 25 proc. i brak perspektyw na spłacenie długów, wyborca jest gotowy na wszystko. W sytuacjach mniej dramatycznych dominuje kompromis. Niska płaca jest lepsza od braku jakiejkolwiek płacy. Umowa śmieciowa jest lepsza od zawodowej wegetacji.

Skok w nieznane jest sprzeczny z instynktem samozachowawczym. Nawet ci, którym brakuje ekonomicznej perspektywy, czekają na wiarygodny program poprawy gospodarki, a tego krytykom neoliberalizmu dotychczas brakuje. Thomas Piketty pokazał przyczyny i skalę nierówności, ale jego program przezwyciężania nierówności jest mało przekonujący. Joseph Stiglitz obnażył skandaliczne machinacje międzynarodowych korporacji, ale nie wskazał, jak te korporacje wziąć w cugle. Paul Krugman pokazał zabójcze skutki zaciskania pasa w trakcie recesji, ale nie powiedział, jak wyjść z długów.

Dziś nawet „Financial Times” czy „Economist” przyznają, że pozbawione kontroli banki doprowadziły nas na skraj gospodarczej i politycznej przepaści. Nawet MFW argumentuje, że wzrost gospodarczy jest szybszy i trwalszy przy mniejszej skali nierówności. Wiemy, że neoliberalizm zrobił z akwarium kapitalizmu przysłowiową rybną zupę. Nie wiemy jednak, jak z tej zupy zrobić ponownie akwarium.

Reklama
Polityka_blog_bottom_rec_mobile
Reklama
Polityka_blog_bottom_rec_desktop

Komentarze: 78

Dodaj komentarz »
  1. Pięknie, to pan opisał Panie profesorze, gospodarzu.
    My to wszystko wiemy, od dawna, nie odkrył pan Ameryki.
    Wciąż te same banały słyszymy, nie tylko z pana ust.

    Jak z tego wyjść, o to jest pytanie?
    Czekam na receptę?

    Moja jest niezmienna. Trzeba przestudiować książki Jana Kwaśniewskiego,
    który wie, zna przyczyny wszelkich kryzysów, nieszczęść.
    Dr radzi. Daje prostą radę; najpierw z patologiczną czynnością umysłu współczesnego człowieka trzeba coś zrobić, zmienić system żywienia,
    człowieka Zachodu, na taki, który daje ludziom zdolność do myślenia.
    Myślenie samo w sobie nic nie daje, niczego nie naprawia, nawet rozumu, wiedzy nie daje.
    Ale, bez zdolności do myślenia, nic nie można zrobić.
    Myślenie jest początkiem , początku.Nowego początku.

  2. Tu w tym linku są korzenie zachodniej głupoty, reszta wiedzy jest u Kwaśniewskiego, jak żywienie odbiera ludziom rozum, zdolność do rozmnażania, zdolność do myślenia, co uniemożliwia nam i naszym dzieciom zdolności zdobywania wiedzy, wyjaśnia dlaczego mamy marnych naukowców, dziennikarzy, przywódców, a nawet kapłanów, że kultura nam się chwieje; teatr, estrada, słowo pisane, mówione…wszystko, film jest
    marny….

    To trucie, trwa już pół wieku, efekty są widoczne, na każdym kroku.

    Rzecz jest utopijna. Przejście na zdrowy system odżywiania, przez
    człowieka Zachodu, jest już niemożliwe, to za daleko zaszło:
    – z dwóch powodów, ludzie się od tego systemu odżywiania uzależnili.
    Jedzenie jest narkotykiem. Żeby to zmienić, to trzeba przynajmniej dwa pokolenia wybić, uśmiercić.
    – drugi powód, jeszcze trudniejszy, do zrealizowania, to jest ten, że przemysł,
    grupy interesu na to nie zezwolą.

    http://kobieta.onet.pl/zdrowie/zycie-i-zdrowie/usa-zakazuja-stosowania-tluszczow-typu-trans-skladnika-m-in-margaryn-i-slodyczy/p7rwge

  3. Można oczekiwać na duże zmiany, bo samobójcy rzeczywiście przygotowują się do wojny. http://wiadomosci.onet.pl/kraj/prezydent-mianowal-gen-tomaszyckiego-na-stanowisko-naczelnego-dowodcy-sil-zbrojnych-w/9khkc8
    Tylko zmian tych już nikt nie dostrzeże

  4. Reklama
    Polityka_blog_komentarze_rec_mobile
    Polityka_blog_komentarze_rec_desktop
  5. Sa srodowiska w Polsce, ktore probuja ten problem wziasc na warsztat, np. http://nowyobywatel.pl/2015/05/06/szczepionka-na-neoliberalizm/
    i dosc kompetetenie probuja wskazac instrumenty rozsuplania tego wezla gordyjskiego. Tylko, ze ‚mainstream’ sie tym nie interesuje, a Nowy Obywatel nie ma pieniedzy na reklame.

    Tylko trzeba nowego myslenia i praktycznej znajomosci policy makingu, a nie powtarzania teorii ekoniomicznych. Przede wszystkim trzeba znac sie na typach kapitalow zaleznych od rynkow. Banki, telekomunikacja i Bedronki nigdzie sobie nie pojda, jak im sie kaze podzielic zyskiem z panstwem, bo to loklane uslugi. Co innego produkcja nastawiona na tania sile robocze, czy zaawansowane technologie. Trzeba po prostu wiedziec, jak funkcjonuja kokretne rynki.

    W miedzynarodowych instytucjach wyroslo nowe pokolenie polskich ekonomistow zaprawionych w globalnych bojach, tylko, ze nie naleza do partii politycznych i warszawskich ukladow, stad sa malo widoczni.

  6. Stowarzyszenie KOLIBER organizuje ,pod skrzydłami Pawła Kukiza ,”Zjazd Wolnościowy im Miltona Friedmana”.
    Wygląda na to,ze albo Kukiz świadomie walczy o „więcej zupy rybnej” albo ,że nie orientując się w dorobku M.Friedmana ,nieświadomie,udziela swoich skrzydeł.
    W każdym razie to jest jednak kompromitacja Kukiza w roli „trybuna ludu”.

  7. PS
    Wybory nic nie zmienią.Smak zupy powyborczej zostanie osłodzony sporą dawką wody święconej.

  8. Coraz lepiej wiadomo, co robić: na początek powrócić do socjaldemokratycznych rozwiązań ze „złotej ery kapitalizmu”, czyli pierwszych przedwojennych dekad.

  9. Szanowny Panie Redaktorze,

    Ja nie bylbym takim pesymista i fatalista.
    Wiele rzeczy jednak mozna zmienic i stnieja modele spoleczno-ekonomiczne, ktore neoliberalizmu nie kupily i trzymaja sie mocno – rowniez ekonomicznie.
    Jest kogo nasladowac.

    Pisze tu oczywiscie o Skandynawii chociaz w ten worek mozna wrzucic rozne rozwiazania i lokalne specyfiki.
    Jakos sie tam siatka socjalna trzyma, jakos roznice zarobkow (choc rosna) nie sa destrukcyjne i kosmiczne i jakos ani zadluzenie nie jest zbyt duze ani wzrost dochodu zbyt maly.
    Szwecja troche popuscila ale dokladnie jak pisze TROCHE – jest to dalej kraj daleki od neoliberalizmu.

    Wiec mozna.
    Mysle, ze Polsce jest kulturowo blizszy model niemiecki niz amerykanski, ktory sie promowalo przez ostatnie swiercwiecze.

    Nie od razu Krakow zbudowano.
    I wlasnie np. JOW-y (nie jestem pewny) moga byc zmiana polityczna, ktora pociagnie za soba zmiane podejscia do spoleczenstwa i ekonomi.
    Zaczac mozna JEDYNIE od polityki.
    Bo cala robote mozna zrobic tylko zmieniajac najpierw Polske politycznie.
    Bo samo sie nie zrobi i nie zmieni – musza to zrobic politycy.

    Tak przy okazji.
    Grecy…podobno ustapili i dostana kase.
    Troche inaczej tro wyglada gdy ktos sobie zada trud wczytac sie na czym Grecy ustapili… tu sie okazuje, ze twarda pozycja rzadu „lewakow”zmusila Niemcow do uznania paru punktow za swoje zwyciestwo…

    I tak Merkel moze sie pochwalic i Tsipras.
    Wyjazd do Rosji to byl majstersztyk – Tsipras przypomnial DLACZEGO Grecja jest w Unii.
    I dlaczego musi dostac pomoc – bo chodzi o polityke a Obama co drugi dzien wzywal UE do dogadania sie z Grekami.
    I tak naprawde to Grecy postawili sie.
    Wiec mozna zrobic roznice.

    Abstrahujac od tego, ze Grecja powinna wrocic do drachmy

  10. Jeszcze jedno.
    Wiecej panstwa to puste haslo.

    Nalezy najpierw zreformowac panstwo i dzialanie administracji.
    Obecnie lepiej jest dac te pieniadze obywatelom bo panstwo jakie jest w duzej mierze je marnuje.

    Wiec nie chodzi tu jedynie o mniej czy wiecej panstwa ale jakiego panstwa.

    Pozwole sobie zacytowac:

    „Według profesora Witolda Kieżuna głównymi wyróżnikami polskiej biurokracji jest gigantomania (przerost zatrudnienia), luksusomania (przyznawanie sobie nadmiernych przywilejów), korupcja oraz arogancja władzy, wynikająca z niechęci do uzasadniania własnych decyzji oraz lęki przez transparentnością działań organów publicznych.

    Jako przykłady wymieniał 700 radnych w Warszawie czy 112 stanowisk ministerialnych w rządzie.

    Według dr. hab. Krzysztofa Rybińskiego głównym powodem rozrostu polskiej administracji jest jej obniżająca się wydajność, którą – przy wzroście ilości zadań publicznych i nieumiejętności wdrożenia nowoczesnych metod zarządzania – rządy próbują rekompensować zatrudnianiem nowych urzędników.

    Najwyższa Izba Kontroli zwraca uwagę, że problemem polskiej administracji nie jest zbyt duża sumaryczna liczba urzędników (stąd próby jej mechanicznego ograniczania nie przynoszą skutków), tylko ich niewłaściwa alokacja – w jednych jednostkach urzędników jest zbyt wielu, w innych zbyt mało. Skutkiem są z jednej strony przerosty kadrowe, demoralizacja i marnowanie środków publicznych, a niewydolne procesy administracyjne z drugiej.

    Jednym z mierników efektywności administracji jest koszt poboru podatków, czyli stosunek kosztów własnych administracji skarbowej do wielkości zbieranych podatków. W Polsce koszt ten jest jednym z najwyższych w strefie OECD i konsekwentnie rośnie – od 1,54 w 2000 roku do 2,62 w 2004 roku (koszt w jednostkach walutowych na 100 jednostek przychodu podatkowego), dla porównania wartości te w wynoszą 0,83 w Danii czy 0,59 w Szwecji…”

    Czyli wedlug takiego wyznacznika polska administracja (panstwo) sa od 3-ech do ponad 4-krotnie mniej wydajna niz np. szwedzka.

    Dlatego warto miec wiecej panstwa takiego jak szwedzkie a mniej takiego jak polskie.

    Wynika to z tzw. polskiej „specyfiki”…
    i znow klania sie POLITYKA.
    Czyli kryteria i dobor kadr, systemy, etyka, procesy i instytucje.

  11. Panie Profesorze ładnie Pan wskazał problemy. Nie wiem dlaczego teraz wszyscy je widzą bo ja je widzę od 2000r? gdy skończyłem edukację i miałem do czynienia z prawie 20% bezrobocia?
    Ciekawą rzeczą jest konstatacja o ,,kradzieży języka” przez neoliberałów. Oczywiście odbyło się to z pomocą kontrolowanych przez korporacje mediów i pseudoautorytetów jak L. Balcerowicz.
    Jak bezrobotny to ,,leń i nierób na socjalu”, jak chory to ,,obciążenie dla budżetu powiększający jego niewydolność”, jak ktoś domaga się podwyżek to ,,niszczy konkurencyjność kraju”, jak domaga się godziwych warunków zatrudnienia to jest ,,roszczeniowy”, prywatyzacja jako panaceum – tu się kłania prywatyzacja TP SA – została ona sprzedana francuskiemu PAŃSTWOWEMU telekomowi.
    No i kwiatek najzabawniejszy: pracoDAWCA. Przecież on nic NIE DAJE – on ZATRUDNIA. Znajduje to odzwierciedlenie w języku angielskim ,,employer” – zatrudniający. Nie ma tam nic o dawaniu. I można tak mnożyć.
    Dlaczego nikt z różnych profesorów nie obnażył zwykłych błędów logicznych myślenia neoliberalnego:
    – w ramach ,,ratowania” miejsc pracy i ,,zwalczania bezrobocia” wprowadzono na masową skalę umowy śmieciowe. Dziś mamy nadal dwucyfrowe bezrobocie – ok 11% ale już blisko 3 miliony ludzi w ,,eksporcie” na emigracji. Jaka jest realna stopa bezrobocia Polaków? 11% + 3,5mln = ? Dlaczego NIKT publicznie nie przedstawi wyliczenia?
    – z tego samego powodu ułatwiono zwalnianie ludzi, generalnie pogorszono warunki zatrudnienia. Bezrobocie nie spadło – Na logikę – po co mam zatrudniać kogoś nowego jak dotychczasowym. pracownikom mogę kazać pracować więcej za tyle samo co do tej pory?
    – obniżka podatków miała ,,stworzyć miejsca pracy”. Z tego co widać stworzyła kilka zer na kontach korporacji.
    – ,,nadmierny fiskalizm państwa”. Ze statystyk widać, że Polska lokuje się w dolnej części fiskalnej stawki. Problemem jest, nie fiskalizm ale zabagnienie regulacji prawnych, w których świetnie się czują wysokoopłaceni prawnicy korporacji a giną drobni przedsiębiorcy. Każdy zaś taki przypadek jest przez neoliberałów nagłaśniany jako przykład ,,zbrodniczych podatków”.
    – tłumaczy się nędzne stawki polskich pracowników ich niższą produktywnością. Problem w tym, że w ciągu ostatnich 10 lat produktywność wzrosła o 100% zarobki nie.
    Niestety polski kapitalizm jest odwzorowaniem kolonialnego charakteru naszego kraju – zresztą tą rolę z radością przyjął pierwszy rząd tzw. wolnej Polski. Dostawcy nisko przetworzonych dóbr, taniej siły roboczej no i rynek zbytu dla produkcji krajów rozwiniętych.
    Jest kilka rozwiązań:
    – podatek od zysków kapitałowych
    – likwidacja fikcji rajów podatkowych
    – zastrzeżenie możliwości zamykania ,,niedochodowych” firm. Jeżeli firma nie wykazuje zysków przez np. dwa lata to po co ona istnieje? Pro bono?
    – cofnięcie gwarancji państwowych dla działalności inwestycyjnych banków. Chcą grać w ruletkę – za swoje, proszę.
    – wprowadzenie ,,domiaru” podatkowego pomiędzy krajem gdzie osiągnięto zysk a krajem gdzie płaci się podatek.
    Problemem są skorumpowane elity – klasyczny przykład to UK – rząd cięcia tłumaczy 40mln funtów wyłudzanych przez polskich imigrantów. W szczuciu tym sekundują mu media p. Murdocha (fanatycznego neoliberała). Miliony a przecież przyczyną są setki miliardów wydane na ratowanie banków, które popadły w kłopoty w wyniku swojej celowej działalności – managerowie mieli prowizje od sprzedaży. W tym roku. A co będzie za rok? Nieważne ja będę miał tyle, że bieda mnie nie ubodzie.
    Perspektywy są marne – raczej wojna niż zmiany w ekonomii

  12. A odpowiedź na pytanie z tytułu – Czy wybory cos zmienią? Gdyby mogły coś zmienić to by je dawno zlikwidowano

  13. Jesteśmy w momencie, w którym zmiana jest konieczna i możliwa. Są też pomysły, możliwa jest więc debata. Udało się w przeszłości innym, może udać się i nam. Ta ziemia nie jest przeklęta.

    Stawka w tej grze jest wysoka (centrum czy peryferia) a ryzykujemy „jedynie” własne dobre samopoczucie i los potomków. Jeśli nic nie zrobimy, to przyszłe pokolenia nie będą mieć nam nawet za złe; nie będą ani pamiętać, ani w stanie pojąć, że mieliśmy szansę i ją zaprzepaściliśmy.

  14. Od czasów prezydenta Reagana zaczęła się moda na deregulacje i obniżanie podatków najbogatszym. Deregulacje miały uwolnić gospodarkę od niepotrzebnych ograniczeń a obniżenie podatków do zwiększenia inwestycji przyczyniając się do szybszego jej wzrostu.
    Zaczęła obowiązywać teoria „tricle down”, zwiększone bogactwo najbogatszych miało spłynąć w dół w formie nowych miejsc pracy a przez to polepszenie bytu biedniejszych oraz wzrost dochodów państwa.
    Już na początku lat dziewiędziesiątych było oczywiste, że teoria „trickle-down” nie działa. Gwałtownie wzrósł procent posiadania najbogatszych przy jednoczesnym spadku klasy średniej i wzroście ilości najbiednięjszych.
    Solidarność społeczna stała się frazesem. Kto może ten bieże a kto nie może ten głupi albo leniwy.

  15. Polska powinna skorzystać z doświadczeń Szwecji czy Niemców z okresu powojennego do końca lat siedemdziesiątych.

    Dochody do 8 tysięcy zwolnione od podatku.
    Dochody:
    8-24 tysiące 15%,
    24-48 tysięcy 30%,
    48-96 tysięcy 45%,
    ponad 96 tysięcy 60%.

    Zakup obligacji Funduszu Rozwoju Gospodarki – 100% odpisu podatkowego a inwestycje w akcje na rynku pierwotnym 50%.
    Firmy działające na terenie kraju płacą podatek krajowy bez względu miejsca rejestracji.
    Autentyczni samozatrudniający się płacą podatki i ZUS do czasu osiągnięcia średniej krajowej za rok poprzedni, o ile osiągną dochody podlegające opodatkowaniu.
    Autentyczny samozatrudniający się to pracujący na swoim sprzęcie i w swoim lokalu.
    Wszyscy pracujący na sprzęcie firmwym i na terenie firmy to pracownicy etatowi tej firmy.

  16. Sławczan,
    Żeby wybory coś zmieniły, muszą zmienić się wyborcy. Zmiana władzy nie wystarczy gdyż trzeba tą władzę przypilnować żeby wybrańcy nie zapomnieli kto dał im prawo rządzenia.
    Rządzący muszą czuć oddech rządzonych za swoimi plecami aby nie stali się władcami.

  17. Najprostszym sposobem na uniezależnienie się od rynków finansowych, jest nie uzależnienie się od nich, a wiec zrównoważony bilans płatniczy i nierobienie długów.
    Gdyby nie długi to Syrica mogłaby dzisiaj rozdawać co odpowiada jej charakterowi i wizji politycznej , a nie oszczędzać , co jest zupełnie sprzeczne z jej przeznaczeniem. Ale czy bez tych greckich długów doszłaby wogóle do władzy ?
    Paradoksalnie często bywa tak w polityce, że jak trzeba oszczędzać to do władzy dochodzą rozrzutnicy, a jak nawet dałoby się coś wydać , to na górze stoją sknery, bo oszczędzanie tak dobrze funkcjonuje.
    Co do PO to tak naprawdę nigdy nie było ono partią neoliberalną. Nawet na wprowadzenie podatku liniowego, który jest charakterystyczną cechą neliberalizmu w byłych demoludach , nie starczyło odwagi. PO to nie pies , nie wydra, okraszone w zależności od zapotrzebowania raz populistyczną , a raz neoliberalną terminologią. Tym sposobem i mimo wszystkich narzekań, dzięki nie najgorszym wynikom gospodarczym , ustanowiła demokratyczny rekord krajowy: dwie kadencje u władzy, bo trzeciej raczej niewielu oczekuje.
    Falicz
    Twoja niemiecka fiksacja , nie pozwala ci niestety rozpoznać całości greckiego problemu. Ograniczanie kłopotów greckiego państwa do pojedynku Merkel – Tsipras to typowe uproszczenie dla wszystkich , którzy obserwują politykę europejską poprzez pryzmat swoich nacjonalistycznych resentymentów. Grupa Euro składa się z 18 niezależnych krajów i każdy z nich dysponuje jednym głosem i to jest platforma , na której trzeba znaleźdź porozumienie możliwe do przyjęcia dla całej 18-nastki.
    Twoje twierdzenie z 13:07 , że takie porozumie już znaleziono , jest przedwczesne. Na spotkaniu ministrów finansów panował raczej sceptycyzm, a spotkanie głów państw i premierów jeszcze przed nami.
    Twój zachwyt nad rzekomym udanym greckim szantażem za pomocą rosyjskiej karty, pozwala już nam już sobie wyobrazić jak będzie wyglądała polityka zagraniczna PiS- u. To, że PiS- owi z jego niechęcią do zdegenerowanego zachodu i gender, homofobią i zachwytem dla sterowanej demokracji bliżej ideologicznie do putinowskiej Rosji , jak do Unii Europejskiej nie ulega wątpliwości. Na drodze do pogłębionej współpracy Polski pod PiSem i putinowskiej Rosji stoją jedynie uprzedzenia i resentymenty.
    Zbliżenie z Rosją może stać się nie tylko dla Grecji , ale także dla Polski prawdziwą alternatywą do członkostwa w UE, albo co najmniej poważną kartą przetargową, w unijnych rokowaniach. Życzę zarówno Grecji, jak i Polsce dużo szczęścia na tej drodze ,bo tego szczęścia będą naprwdę bardzo potrzebowały.

  18. A ja myslalem,
    ze mam skandynawska fiksacje teraz doszla mi wedlug Ciebie Bywalcu niemiecka.

    Oczywiscie, ze upraszczam.
    Takie sa reguly blogu i ktos w miare inteligentny nie powinien robic z tego zarzutu.

    Pisalem o czyms zupelnie innym – ale niestety Ty czytasz ze z gory zalozona wersja/teza tego co czytasz chodzilo mi o teze Gospodarza nieco fatalistyczna, ze rzady nie moga tak naprawde wiele zmienic.
    Otoz nie zgadzam sie.
    Uwazam, ze rzady moga zmienic wiele i nikt za nie tego nie zrobi.
    Uwazam,ze Syriza tez cos zmienila i to zmienila dla calej Europy.
    Czy na lepsze nie wypowiadam sie na ten temat.
    Bo wybory I politycy rzdzacy jednak …cos moga.

  19. Falicz
    Ani ja nie jestem w miarę inteligentny, ani ty nie określasz reguł blogu.
    Odniosłem się do tej części twojego wpisu , która mnie szczególnie zainteresowała , która ma związek z polityką zagraniczną PiSu i która najlepiej charakteryzuje sposób „myślenia” o świecie w polskim zaścianku.

  20. Falicz
    Ty też w całkiem oczywisty sposób koncentrujesz się na tej części mojego wpisu , którą uważasz za najłatwiejszą do krytyki.
    Ani słowa komentarza do przyszłego aliansu ideowego Belwederu z Kremlem, a szkoda.

  21. Czyżby autor bloga dopiero teraz przeczytał Nicka Hanauera i jego „Idą po nas z widłami” / Gazeta Wyborcza z 29 sierpnia 2014 roku /. No cóż, lepiej późno, niż wcale !.

  22. Alianse zostawiając dla koneserów.
    Zwycięzcy ,nawet dysponując tak ponętnymi i zrównoważonymi zderzakami jak A.Duda i B.Szydło bedą musieli się zderzyc, z mazią górniczą,energetyczną i rolniczą.
    W tym właśnie zderzeniu okaże się ,czy mąż genialny i zderzaki vicus czy maż.
    Jak nie to do piachu i zawody apiat’ od początku.

  23. Bywalec ja nie odniosłem się do ustalania reguł na blogu tylko do oczywistości i tzw. Poetyki blogu.
    Tu każdy stara się przekazać swoją opinię w paru zdaniach.
    Nic nie poradzę, że masz obsesję i interesują Cię wątki PiSowskie, które jak się chce można znaleźć wszędzie nawet w prognozie pogody.

  24. Mnie nie interesują wątki insynuacji ala Lis i dlatego omijam blogi jak Szostkiewicza a przytulam się tam gdzie Gospodarz ma coś ciekawego do powiedzenia bez polityczno-propagandowej glupawki.
    Z dużą satysfakcją czytam felietony Pana Zielonki.
    Mam nadzieje, że nie zostaną utopione w propagandowym błocie politycznych obsesjonatow.

  25. Neoliberalizm to kostium karnawałowy lemingów. Ta odmiana mieszczaństwa jest matrixem pani Dulskiej. Nie posiada tożsamości, bo powstała in vitro w laboratorium globalistów.
    Neoliberałowie wschodnioeuropejscy nie dorastają materialnie sąsiadom z zachodu , ale czują się Europejczykami nie posiadając własnych banków , własnych fabryk , ani własnej armii.
    Wszystko oddali w zastaw własnym stwórcom , którzy ich stworzyli na obraz
    i podobieństwo ludu pracującego przy budowie wieży Babel.
    Czy to jest trwała budowla przekonamy się jesienią w roku pańskim2015.

  26. @sztubak
    22 czerwca o godz. 15:29
    W teorii, pisząc o społecznej kontroli przedstawicieli ,,ludu” masz rację. Problem w tym, że przedstawiciele ,,ludu”, przechodzą ,,piekło kampanii” a potem przez 4 lata spożywają frukta jej. Ocierają się, spisują przydatne numery etc. Nie wiem jak można takich typów kontrolować. Gdyby był w Polsce inny koloryt lokalny to może ,,sprawiedliwość bezpośrednia” a i z tym by sobie poradzili – przyznali by sobie taką kasę na ochronę, że byle poseł by jeździł w obstawie BORu.

  27. Drogi Gospodarzu, Rzeczywiście neoliberalizm pełnił w Polsce rolę obowiązującej ideologii i miało to szereg negatywnych skutków, z których najgorszym było wprowadzenie do powszechengo obiegu przekonania, że „kapitał nie ma ojczyzny”. To hasło skutecznie zwalniało polityków z obowiązku formułowania suwerennej polityki gospodarczej kraju. Nie jestem jednak przekonany czy ten ideologiczny sztafaż miał tak wielkie przełożenie na codzienną politykę. Żyjemy w kraju, w którym pozostałości państwowego „starego przemysłu” otrzymują olbrzymie dotacje, emerytury rolników są płacone w pełni z budżetu, z gruntu neoliberalny system ubezpieczeń emerytalnych został właśnie zastąpiony państwowym ZUS-em a głównym motorem napędowym gospodarki są olbrzymie państwowe inwestycje w infrastrukturę.

  28. Falicz trzeba sporo odwagi przy twojej pozycji, aby na blogach „polityki” innym zarzucać obsesyjne topienie w błocie felietonów gospodarzy i to wszystko jeszcze przy twojej propisowskiej inklinacji.
    Falicz wiesz jaki miałeś udział tylko w jednym dniu : 20. 6 na blogach ” Polityki” w tworzeniu tego błota ?
    To było jedenaście wpisów.
    Ale u ciebie ilość przecież automatycznie przechodzi w jakość .
    Gratuluje tupetu !

  29. Wbrew Faliczowi nie mam najmniejszego zamiaru dokopania PiSowi bowiem sądzę,ze jest to ostatni dzwonek (jezeli PiS wygra) ani dokopania PO (jezeli PO wygra) na realistyczne gospodarowanie .Polegające,przede wszystkim ,na pracy nad rozwojem miejsc pracy.
    Fryzowanie „kwot wolnych” czy „ozusowanie śmieciowych” to pudrowanie trupa.
    Państwo ma wziąc na siebie ,wbrew neokonom,ten obowiazek.By wziąc musi miec środki.Środki ,przede wszystkim,uzyskane z rezygnacji ze wspierania nierówności wynikajacych z „mazi górniczej” i „mazi rolniczej”.To jest trudne ale bez takich dzialań nie bedzie środków na rozwój miejsc pracy.
    Pozostaniemy w „mazi impossibilizmu” .Deliberacje nad polityką historyczną i tzw hi..hi.. „prawdą” Kaczyńskiego czy „prawdą” Tuska to
    „opium dla ludu”.Jezeli „lud” jeszcze istnieje.
    Mój wnuczek budził mnie,przed laty wrzeszcząc „podubka”.
    Podubka !

  30. Bywalec,
    Dziekuje za Twoje sledztwo.
    Jezeli felieton jest o polskiej polityce to pisze…zgadnij?
    O polityce.

    Jezeli chodzi o Grecje I leniwych Grekow, ktory Niemcy (glownie) chca pogonic do roboty by przestrzegali zobowiazan I splacali dlugi.

    Otoz Niemcy w 1953 poprosili swoich wierzyciieli o darowanie dlugu.
    W ramach umowy londynskiej darowano (rowniez dluz w stosunku do Grecji…) dlugi o wartosci 280 % owczesnego niemieckiego dochodu narodowego.

    Teraz te same Niemcy chca twardo wycisnac z Grekow dlug o poziomie 100% greckiego GDP…

    Okazuje sie, ze przy oprocentowaniu 3% rocznie darowany przez Grekow w 1953 roku niemiecki dlug wynioslby dzisiaj okolo 100 miliardow Euro.

  31. abchaz,

    Pelna zgoda!

    Teraz chodzi jedynie o zmiane jaka musialaby zrobic ta albo sama platforma, ktora rzadzila przez ostatnie 8-em lat…czy moze zmiana jest bardziej prawdopodobna gdy wymieni sie rzadzacych.
    Na jesieni kazdy bedzie sobie mogl dokonac wyboru.

  32. od lat 90tych poruszam sie na rynku, najpierw jako manager, potem jako samodzielny przedsiębiorca. Miałem okazję uczestniczyć w prywatyzacji państwowych przedsiębiorstw.
    Z doświadczenia – w porównaniu z nowoczesnymi zakładami prywatnymi obowiązywała magiczna liczba 6. Przy sześciokrotnie większym zatrudnieniu zakłady te produkowały sześciokrotnie mniej (i z sześciokrotnie gorszą jakością:) w porównaniu ze swoimi prywatnymi konkurentami. Moim zdaniem myli Pan zasady dobrego gospodarowania z neoliberalizmem.
    Podobnie, sprzeciw UE wobec Serizy nie ma charakteru neoliberalnego, jest to sprzeciw wobec oszustw i odmowy respektowania ogólnie przyjętych zasad.
    I ostatnia uwaga: kraje, które sobie tego życzą, moga kontrolować przepływ dóbr i kapitałów przez swoje granice na zasadzie ekonomicznej opisanej przez „Impossible Trininty”. Jest to jednak kontrola bezsensowna i obraca sie przeciw obywatelom tych krajów. Dlatego właśnie sie jej nie stosuje. Powodem znów nie jest „wroga idea neoliberalizmu”, ale zasady dobrego gospodarowania.
    Socjaldemokracja europejska zabrnęła w ślepy zaułek opodatkowywania wszystkiego i wydatków rządowych w wysokości, które wpędzają kraje w długi nie do spłacenia. Nie da się bowiem opodatkować ludzi w wysokosci większej niz 100% ich dochodów i wydawać w nieskończoność 20% więcej niz wynoszą wpływy. To jest moim zdaniem prawdziwe źródło dzisiejszego kryzysu.

  33. Falicz
    I kto tu zalewa blogi swoimi obsesjami. Chodźbysmy obojętnie o czym dyskutowali, czy o bazach NATO w Polsce, o polskim węglu, lub złych stosunkach Polski z Rosją i greckim długu, to na końcu wychodzi „słoń”, czyli Niemcy są winne.
    Dobrze , że te obsesje dręczą tylko ciebie i jak zapewniasz z PiSem nie mają nic wspólnego.
    Nie daj Boże , żeby tych Niemców ci kiedyś zabrakło , to przecież trzebaby naprawdę przejąć odpowiedzialność za własny los i działania. Za własny węgiel i kopalnie , za bezpieczeństwo i może jeszcze za skutki własnej zagranicznej polityki.
    Co do Grecji , to myślałem, że obaj jesteśmy zgodni, że najlepszy dla Grecji byłby powrót do Drahmy , co byłoby związane , z umorzeniem i tak nieściągalnych długów i nowym początkiem Niestety nikt nas nie słucha.
    Niemcy nie chcą Greków z Euro wypuścić , tylko żeby długi spłacali , ale swoich wierzytelności nie uiszczają . Grecy nie chcą do Rosji i Chin , które czekają z otwartymi ramionami , tylko nowe długi w Euro robić chcą i najlepiej wszystkie zaraz mają być umorzone , bo i tak niespłacalne. Unia i reszta Europy nie mają nic do gadania i tylko psują obraz powszechnej i ogólnej niemieckiej odpowiedzialności. Najlepiej o nich zapomnieć. Zamulają tylko klarowny obraz.
    Tak się upraszcza na blogu , żeby nawet przeciętnie inteligentny zrozumiał, kto jest za wszystko winny.
    I jak tu nie myśleć o PiSie , przy takiej dawce przeciętnej inteligencji, a może lepiej zaraz powiedzieć mobilizacji ludzkiej głupoty.

  34. Ja nie pisze Bywalec, że „Niemcy są winne” ale, że mają odmienne stanowisko.
    Myślę, że dyskusja z Tobą wkracza w rejony irracjonalnej pyskowki i insynuacji.

    Ja nie śledzę Twoich wpisów po blogach i nie interesuje mnie pisanie o obsesjach prawdziwych i wydumanych.
    Daj sobie spokój ze mną pisz o neoliberalizmie.

    Art
    Tak przy okazji nikt np. w Szwecji nie proponuje nacjonalizacji gospodarki.
    Zdecydowanie przeważa tam własność prywatna.
    Państwo powinno działać tam jest nieodzowne i w takim zakresie jaki zapewnia efektywność i dobrobyt ogółu społeczeństwa.
    Formy własności są różne.
    Deregulacja neoliberalna to coś innego.

    Dramat grecki w uproszczeniu rozgrywa się na linii Niemcy Grecja.
    Kto tego nie widzi powinien isc do okulisty.
    Obecne podejście do Grecji całkowicie nie działa i wiecej tego samego tym bardziej nie zadziała.
    By kraj reformowac nie wystarczają dobre zasady i słuszność.
    Program musi odpowiadać sytuacji spolecznej kulturowej i politycznej.
    Grecja nigdy nie splaci lichwiarskiego dlugu.
    Trzeba jak najszybciej się z tym pogodzić.
    Trzeba było w 2010 to zrobić – kosztowałoby to Europe o wiele mniej i przy odpowiednim programie plus oddluzenie na poziomie 70-80% pomogło by to UE wyjsc z obecnego kosztownego ambarasu a Grecja by się pozbierala
    A młodzi Grecy tak masowo by nie uciekli.

  35. Znaczenie Niemiec w UE nie podlega watpliwosci.
    Nie jest to obsesja a na pewno nie obsesja antyniemiecka.
    To polityczny realizm.

    Jezeli obecny kryzys grecki ma znalezc swoje rozwiazanie to zalezy to w 50% od Niemiec, 30% od Francji i 20% od reszty. (procenty z kapelusza – ale chodzi o zasade).

    Tak jak w kazdych istotnych dla UE sprawach rozwiazanie zalezy glownie od stanowiska Niemiec (to po prostu stwierdzenie faktu a nie obsesja).

    Tym bardziej w naszej czesci Europy.
    Putin nie rozmawia z …prezydentem Europy Tuskiem ale z Kanclerz Merkel z przysluchujacym sie Hollandem.

    To co Polska chce dla polskiego interesu ustalic w ramach Unii Europejskiej musi byc -by sie powiodlo – ustalone z Niemcami.
    Czy ma to byc dodatkowa pomoc w kosztownej dekarbonizacji polskiej gospodarki stojacej na weglu bardziej niz jakikolwiek inny kraj w Europie.
    Czy unijnej akseptacji polityki obronnej na wschodnich rubiezach UE, czy wlaczenia Polski w ustalenia polityczne dotyczace Ukrainy.

    Wszytkie te dziedziny polityki UE by mogly uwzglednic polskie stanowisko musza byc uzgodnione i czasem przeforsowane najpierw w Berlinie.

    Jezeli Berlin przyklepie Bruksela najprawdopodobniej zrobi to samo.

    Dlatego prezydent elekt udaje sie w swoja pierwsza podroz zagraniczna do Berlina.
    Rozmawiac tam gdzie istnieje faktyczne centrum decyzyjne Unii.
    Zaraz potem pojedzie do Paryza i Brukselii… a potem do Waszyngtonu.
    W takiej a nie innej kolejnosci.

    To nie obsesja ale realizm.

    Przepraszam za zasmiecenie blogu o neoliberalizmie tematem pobocznym.

    Przy okazji -przeciwnicy neoliberalizmu nie sa komunistami ani lewakami jak czasem probuje sie ustawic dyskusje,
    Nie chca powrotu sowietow i nacjonalizacji gospodarki.
    Chca przywrocenia rownowagi do zycia gospodarczego i spolecznego i wlaczenia WSZYSTKICH kosztow do ogolnego rachunku.
    Rowniez kosztow zewnetrznych.
    Lacznie z kosztami spolecznymi, srodowiskowymi, kosztami rozpadu kohezji spolecznej spowodowanej powiekszjaca sie dysproporcja dochodowa I strefa wykluczenia itd itd.

    Ekonomia nie moze sie opierac jedynie na ksiegowym rachunku zyskow I strat podpartych koncepcja maksymalizacji zysku (codzial dobrze jedynie na poziomie indywidualnej firmy…).
    Z przyczyn fundamentalnych takie podejscie jest ulomne.
    Raz, ze nie uwzglednia – bo nie moze – dluzszej perspektywy czasowej (dla neoliberalizmu problem efektu cieplarnianego nie moze istniec – jest poza ramami pojeciowymi neoliberalizmu – wkracza w sfere polityki i nauki) dwa nie uwzglednia spoleczenstwa jako rzeczywistosci politycznej, kulturowej, historycznej ze wszystkimi lokalnymi uwarunkowaniami.
    Rynek nie moze rowniez rozwiazac wyzwan wynikajacych z globalizacji (patrz wyzej) bo glob to cos duzo wiecej niz ekonomia.

    Neoliberalizm jest lustrzanym odbiciem komunizmu – jest ideologia pozbawiona realizmu i pragmatyzmu.

  36. Dyskusja o wstępniaku Zielonki idzie w moim stylu.
    Rzecz jest prosta, żyjemy w świecie patologii, w światowym
    totalnym schorowaniu. Rzeczy zdrowej trudno dostrzec,nawet mikroskop
    elektronowy nie wystarczy.
    Wszyscy widzą tylko objawy patologii, i szczekają o nich jak wściekli, bez opamiętania.Przyczyny zostawiają krasnoludkom. O, jasna cholera.

    Podam przykład: wp.pl informuje, że „polscy lekarze odnieśli sukces”,
    w temacie fantazyjnych przeszczepów nerek. Dla mnie jest to szczyt patologii,
    obecnej w medycynie akademickiej, bo sukcesem będzie, jak Polacy będą mieli zdrowe nerki, nie będą szczać na czerwono krwią, białkiem.
    Sposób na zdrowe nerki jest bardzo prosty; niestety nie mówią lekarze tego chorym, potencjalnym chorym, patologiczne media.A wystarczy uważać na ilość zjadanego białka w pokarmach, na jakość tego białka i może być o’kay.

    Oczywiście, może się zdarzyć, że pewna część populacji zgrzeszy, fachowo nazywa się to, że popełni błąd żywieniowy, jesteśmy tylko ludźmi, do robienia
    błędów stworzonymi. Bez tych błędów, byłoby, bardzo nudno, na tym
    patologicznym świecie. Nawet filozofia akademicka wie o tym, że jak jest zdrowie, to obok niego musi być choroba, fachowo nazywana patologią.
    Niedawno, o tym czytałem?!

  37. Sławczan, Nie wiem jak można takich typów kontrolować.

    Każdy z tych typów powinien mieć biuro w swoim okręgu w którym powinien obowiązkowo przebywać w określonych dniach i godzinach tylko i wyłącznie w celu kontaktu z wyborcami.

  38. Falicz
    Jeśli już o procentach, to na Niemcy przypadają, proporcjonalnie do wielkości niemieckiej gospodarki w strefie Euro około 27% greckiego zadłużenia . Zaraz za nimi idą , też z ponad dwudziestom procentowym udziałem : Francja i Włochy.
    Dla gospodarek tych dwóch ostatnich krajów , które same tkwią w tarapatach , całkowite albo częściowe odłużenie Grecji niosłoby za sobą dodatkowe i natychmiastowe turbulencje i to one są najbardziej zainteresowane w utrzymaniu Grecji w strefie Euro, ale nie w umorzeniu greckiego długu , w obecnej sytuacji. Ich skłonność do kompromis z Grecją można najlepiej obserwować na konferencjach prasowych po spotkaniach głów państw Euro.
    Niemcy są tu bardziej zasadnicze i rzeczywiście rządają od Grecji osiągnięcia dodatniego bilansu PKB. W tym roku ma to być 1%, na który już panuje daleko idąca zgoda , a dyskusja trwa tylko co do środków dla osiągnięcia tego celu.
    Jeśli do porozumienia nie dojdzie , to Grecja bez dalszych kredytów zbankrutuje , a więc wszystkie pożyczki będą pardu. Grecja powróci do Drahmy i będzie wreszcie mogła odbić się od dna , stać się konkurencyjna , ale To wszystko kosztem spadku poziomu życia ludności nawet o 50%. Pokaż mi partię polityczną która taki sukces polityczny przeżyje.
    Za tym radykalnym rozwiązaniem jestem ja , Falicz , Hiszpania , Portugalia , Finlandia i jeszcze kilka drobnych krajów Euro, które mają w gremiach tak samo jeden głos , jak Niemcy, ale niestety nie Tsipras.
    Mimo tego wszystko wskazuje na to, że Grecja pozostanie w strefie Euro i że oprócz nowych kredytów, które potrzebuje nie tylko do zapłacenia bierzących powinności, ale także emerytur i pensji, w Brukseli jest szykowany przeszło 30 mld. ofensywa inwestycyjna dla tego kraju. Mała Grecja była dotychczas największym beneficjentem europejskiej pomocy , z wiadomym skutkiem. A więc czy można się dziwić, że dla UE warunkiem dalszej pomocy jest to, aby Grecja przynajmniej częściowo zrezygnowałaby z , wygodnych, ale zgubnych dla niej przyzwyczajeń ?
    Ostatnia nadzieja w radykałach Syricy , którzy grożą , że nie przepuszczą w greckim parlamencie teraz już wspólne reformy Tsipras i UE.
    Falicz
    jestem wręcz zachwycony twoją trzeźwą oceną międzynarodowych warunków , w których polskiej polityce zagranicznej wypada działać. Oczywiście żaden kraj nie jest samotną wyspą i dla osiągnięcia swoich celów musi szukać partnerów i sojuszników. Takim istotnym i całkiem naturalnym partnerem dla Polski są Niemcy. Patrząc na cztery warunki dobrych stosunków z Niemcami , które z góry postawił Szczerski jeszcze przed zaprzysiężeniem Dudy i wizytą w Berlinie , to obawiam się, że z takim ultimatum , trudno będzie o dobre i owocne stosunki z Berlinem.
    Nie mogę się oprzeć wrażeniu , że twarda postawa Szczerskiego , a w konsekwencji Dudy , jest bardziej skierowana do rodaków, gdzie na antyniemieckich resentymentach można jeszcze zwiekszyć swoją popularność, jak rzeczywiście do Niemców.

  39. Eee Bywalec
    Szczerski nic wielkiego tak naprawde nie chce.

    1. Zeby Polakow uznac za mniejszosc narodowa?
    Probowano ale chyba TK niemiecki odrzucil – prawda jest, ze istnieje polonia od wiekow.
    Przeciez niemieckie panstow zamieszkiwalo miliony Polakow i nie wyparowali.
    Zwiazek Polakow w Niemczech zlikwidowal dosyc skutecznie…Hitler.
    Powstal 97 lat temu. 3 pokolenia wstecz.
    Kiedy narodowsc staje sie rodzima?
    Romowie w Niemczech sa.

    2. Zeby z Polska konsultowac sprawy Ukrainy – „oczywiscie oczywiscie kosnultujemy ale bedziemy jeszcze bardziej…” Jawohl jawohl alless klar.

    3.Zeby bylo wojsko amerykanskie – juz zadecydowane.(niestety!)

    I chyba jedyny naprawde istotny problem.
    4. To renegocjacja i zalatwienie czegos extra w sprawie dekarbonizacji polskiej gospodarki.
    Tu warto powalczyc.

    Nie to, ze zdrowo jest wdychac niezdrowe powietrze ale realnie 90% polskiej energii idzie z wegla.
    Zmienic to na co innego to kolosalne przesiewziecie.
    Co z tymi calymi kopalniami wegla brunatnego, z cala energetyka?

    Zeby zrobic z weglowej energie czysta… filtry,. magazyny CO2..itp.
    Bedzie kosztowac miliardy, ktorych nie ma.
    UE moze pomoc akurat w tym bardziej jeszcze.

    Drozsza energia spowoduje, ze znowu czesc produkcji (niewiele jej zostalo) jako za droga przeniesie sie np. do Indii (beda mi dla odmiany smrodzic) i tu beda dymic dwa razy tak a dym bedzie lecial do Europy…

    Oczywiscie jest to rowniez na uzytek domowy – a co nie jest w polityce.

    Grecja dostanie kolejna kase… i co.
    Za rok bedzie to samo tylko gorzej.
    Powinni albo darowac 2/3 dlugu i dac Grecji czasowe… (to by bylo typowe unijne rozwiazanie…) wyjscie z Unii Walutowej.
    Pomoc w przejsciu na drachme na 10-15 lat…
    Drachma poleci 50% w dol w stosunku do importu.
    Ale mozna pewna grupe produktow i wydatkow uregulowac by ludzie sie nie pozjadali nawzajem albo zeby Grecy nie pobiegli z krzykiem do Moskwy.

    Mozna temu nadac pozory wielkiego zwyciestwa i kopmpromisu.
    Zwyciestwa greckieiej suwerennosci itp.
    Polatac z flagami jak na Krymie – moze zamiast chleba z szynka wystarczy.
    Bedzie ze smalcem ale po grecku -„laski bez Niemiaszki!”.

  40. Trochę się wstydzę za mój post poprzedni,serio i śmieszno-budująco patriotyczny.
    Nawet Falicz skomentował „pełna zgoda !”
    W świetle wiadomości dzisiejszej ,że „Grexit wciąż mozliwy ” .
    Otóż wnoszę by ,powołac się na pomoc udzieloną Grekom u zarania lat pięcdziesiątych przez Polskę (PRL bo nic innego nie było) ,a w tym na kilkadziesiąt tysięcy Greków przybyłych, uchodząc przed faszystowską eksterminacją zaaranżowaną przez szczerego demokratę Churchilla,do wydymanej,przez podobnie szczerych demokratów jałtańskich,
    Polski.
    Wnoszę by Grecy ,w rewanżu,zawiązali z nami teraz, jakąś formę związku państwowego.
    Winniśmy,bowiem, skorzystac,w tym rewanżu,z umiejętności greckiego wydymania,w pełni demokratycznie,szczerych demokratów stanowiących tzw trzon UE.
    Łącznie z Tuskiem

  41. Falicz
    Przecież tak bardzo nie chodzi o treść , ale o ultymatywny charakter, rządań Szczerskiego. Albo dostaniemy to co chcemy , albo nie jesteśmy kolegami. Właśnie ta niedyplomatyczna forma polskich roszczeń , jest tak niebezpieczna dla polsko-niemieckich stosunków i dlatego wyraziłem nadzieję, że ten całe ultimatum było na użytek wewnętrzny , podobnie jak twoje „niemiaszki”.

  42. Falicz
    Obawiam się także, że twoje intencje , tam gdzie chodzie o bankructwo Grecji nie są całkiem szczere i że w pierwszym rzędzie chodzi ci o wycięcie „niemiaszkom” numeru , a nie dobro Greków.
    U ciebie cel uświęca środki, a celem jest wycięcie tego numerku.

  43. Bywalec,
    Czytałem dokładnie wywiad ze Szczerskim.
    Nie było tam niczego takiego jak sugerujesz ” jak się nie zgodzicie to”.

    Podal strefy gdzie Niemcy według niego powinny według dobrze rozumianego ducha partnerstwa wziąść pod uwagę polskie interesy
    I o tym chciałbym miedzy innymi z naszym najważniejszym partnerem europejskim rozmawiać.

    Co do mojej zartobliwej wstawki w końcówce o Grecji
    Pisalem jak greccy politycy będą sprzedawać JAKIKOLWIEK wynik.
    Będzie według mnie odwolywanie się do patriotyzmu i zwycięstwie
    ” nad niemieckim dyktatem”

    Według mnie w sytuacjach kryzysowych zwykle wyciąga się sztandary wojny ojczyznianej…

    W Polsce jeżeli PIS wygra i będzie miał rzeczywiście ochotę zrobić poważne zmiany, kompleksowe reformy prochniejacego państwa i nadepnac na niezliczone grupy interesu też
    „Bog Honor i Ojczyzna „będę w ruchu.
    Inaczej się nie da w takich chwilach.
    To nie cynizm ale ocena faktów.

  44. Bywalec,

    Nie daj sie wpuscic w sterowana przez prorzadzowo-ukladowe media histerie jakoby Duda chcialby wypowiedziec ze Szczerskim wojne Niemcom.

    Oni nie proponuja niczego nowego.
    To kontynuacja polityki zagranicznej PO.
    Odsylam:
    „Sikorski: Niemcy nie realizują Traktatu o Współpracy i Dobrym Sąsiedztwie”
    http://www.dw.com/pl/sikorski-niemcy-nie-realizują-traktatu-o-współpracy-i-dobrym-sąsiedztwie/a-18391708

    Sikorski i PO – o ci dopiero potrafili wygrazac Niemcom!

  45. Falicz
    Duda stawia Niemcom cztery warunki dobrej współpracy.
    STAWIA WARUNKI!!L Czy trzeba to jeszcze komentować ?
    Co do instrumentalnego traktowania przez PiS ideałów : „honor , Bóg , ojczyzna ” , to poradź jak przekonać wyborców PiSu, a szczególnie tych „radioMaryjnych”, że ich szczytne ideały są jedynie z pragmatyzmu i wyrachowania na sztandarach Kaczyńskiego.
    Ja na szczęście dla Kaczyńskiego jestem jeszcze nie całkiem przekonany. Kaczyński przeprowadził rzeczywiście poważne zmiany w wizerunku PiS , sam wycofał się na drugi plan, ludzie smoleńscy typu Macierewicz , nie odgrywają żadnej roli w kampani wyborczej, odmłodził wizerunek parti i zrezygnował w kampani z wszelkich kontrowersyjnych tematów. Kaczyński wie , że dla wygrania wyborów nie wystarczą mu głosy jego wiernych „Bogo-Ojczyźnianych ” wyborców i że potrzebuje wyborców z „środka społeczeństwa”. Aby tych zwabić nażarł się kredy jak wilk z Czerwonego Kapturka. Dla mnie PiS jest ; narodowy , socjalistyczny i katolicki, taką ma zasadniczą orientację polityczną i nie ma się czego wstydzić. Polacy to lubią i na wygranie wyborów pewno starczy.
    Co do spróchniałego państwa, to nie sądzę żeby neopotyzm i kliejentelizm, był domenam jednej parti politycznej . Polacy mają system państwowy , który odpowiada ich temperamentowi i zwyczajom.Podobne rzeczy na większą , albo mniejszą skalę ,miały miejsce pod wszystkimi rządami w Polsce. To nie znaczy, że nie należy ich zwalczać i marginalizować. Zmiana rządu jest tu też zawsze dobrą okazją do tego. Odwiedzam co roku Polskę w tym także głęboką Radio Maryjną prowincję i widzę , że ludziom powodzi się dobrze i to mimo tej całej wrednej polityki i że radzą sobie w życiu . Niektórzy emigrują na kilka lat zagranicę i wracają z zarobionymi pieniędzmi, niektórzy pracują na miejscu, a niektórzy się kształcą. Niestety , czesto na jakichś dziwnych, lipnych uczelniach zaocznych i kursach , które nie dają im w regionie żadnej perspektywy zawodowej. Tym na wyrwanie się z domu rodzinnego brakuje odwagi i energi, tak więc żyją z emerytur swoich dziatków i rodziców, często wogóle nic nie robiąc i nie poszukując pracy. Wiem , że oni wszyscy i ich rodziny są wyborcami PiSu i liczą , że zmiana rządu zmieni ich perpektywę życiową. Nowy rząd w Warszawie uczyni ich przedsiębiorczymi i natchnie nową energia. Obawiam się , że tak jak teraz obarczają niesłusznie politykę za swój los , tak pokładają zbyt wielkie nadzieje w następnym rządzie.
    Europejski neoliberalizm miał wiele przyczyn: najważniejsze z nich to liberalizacja rynków finansowych, która miała swoj początekw Ameryce , upadek socjalizmu i związana z tym kompromitacja socjalistycznaidei, oraz konkurencja taniej siły roboczej nie tylko z Dalekiego Wschodu, ale także z demoludów. Czynniki te spowodowały i zostały wykorzystane przez kapitał, do gwałtownego wychylenia wahadła na prawa. Ostatni kryzys bankowy ukazał w dramatyczny sposób granice funkcjonowania neliberalizmu . Od tego czasu wahadło histori powoli, ale stałe odchyla się z powrotem na lewo, następuje stopniowa regulacja rynków finansowych, mamy próby kontroli międzynarodowe koncernów , takich jak Googl, wraz z wzrostem poziomu życia w Chinach i byłych krajach socjalistycznych , maleje nacisk ze strony taniej siły roboczej w tych krajach. W wielu krajach pojawiają się nowe lewicowe partie, a nawet rządy które są zagrożeniem dla neoliberalnej ideologi, tak więc z mojej perspektywy w tej dziedzinie najgorsze mamy już za sobą.
    Falicz
    Co do Grecji , to nie nadążasz za tematem, teraz już nie Niemcy , ale MFW jest za wszystko winny.

  46. Przeczytaj Bywalec ten słynny wywiad Szczerskiego.

    On nie stawia Niemcom warunków ale określa aspekty dobrego partnerstwa.
    Prawdziwe partnerstwo wymaga uwzgledniania istotnych kwestii dotyczących partnerów.
    Na czym jak nie przedstawianiu swojego stanowiska ma polegać realna partnerska dyskusja?

    Na kiwaniu głowami w TV.?
    Sikorski przecież też oficjalnie i publicznie oświadczył, że Niemcy nie wypełniają swoich zobowiązań z podpisanego wspólnie traktatu o dobrym sąsiedztwie (partnerstwie).

    To dokładnie to samo a nawet bardziej agresywnie niż Szczerski, który nie mówi, że Niemcy nie sa dobrym partnerem jak PO słowami swojego ministra SZ ale mówi o ramach dobrego partnerstwa z polskiego punktu widzenia.

  47. PiS nie traktuje narodowych haseł instrumentalnie w sensie cynizmu
    Bywalcu.

    Odnosi się do nich bo potrzebny jest jak się okazuje jakiś system wartości by budować państwo gdzie służba publiczna nie jest wysmiewanym sloganem dla frajerow patrioidiotow co robia cwaniacy, cynicy partii cinkciarzy zwanej platformą.

    Gdzie się nie spojrzy potykamy się o Problem slabiutkiego Kapitału społecznego, którego fundamentem jest etyka.
    Etyka funkcjonuje w oparciu o system wartosci, ktorego pomimo porykiwaniu tzw. Nowoczesnych wyborców PO rynek nie może zastąpić bo opiera się na indywidualnym egoizmie i spolecznym darwinizmie.

    I tak zataczajac koło wracamy do tematu felietonu.
    Według mnie PO jest wyjatkowo tandetnym wyrobem powstalym na fundamencie neoliberalnej pogardy dla wspolnoty i triumfu ordynarnego egoizmu.

    Nagrania pokazują styl myslenia, który dokladnie przystaje do tego tandeciarstwa – „tylko debile pracuja za 6000 zlp miesięcznie „.

    Dlatego w odpowiedzi na pytanie Redaktora pisze:

    TYLKO wybory MOGĄ coś zmienić w sprawie odejscia od neoliberalizmu w Polsce.

  48. http://www.rp.pl/artykul/28,1210975-Niemcy–sojusz-nie-tylko-z-PO.html

    Niemcy gotowi do partnerskich rozmów na temat” czterech warunków Szczerskiego „.

    Nowy prezydent i jego doradcy sa profesjonalni i rzeczowi według Niemców.

    Co w Polsce niebywałe…
    ale Szczerski pokazał jak się rozmawia w sposób partnerski.

  49. „Po Europie krązy widmo,widmo ..oburzonych..wydymanych …”
    Właściwie nie bardzo wiadomo .Terminy socjalizmu i horribleu komunizmu już nie służą.
    Wydymali się sami ,poniewczasie rozpoznając,że dymający dawali ochłapy a płacic trzeba za całośc sprywatyzowaną przez dymających.
    Grecja z Syrizą musi za to zapłacic i jak na Hiszpanię czas przyjdzie z Podemos u władzy to Hiszpania też będzie płacic.
    Byłoby łagodniej w partnerstwie ze znanymi złodziejami .Złodzieje ale swoi .Od lat rozpoznani ,towarzysko stowarzyszeni,bywalcy wspólnych szczytów i wspólnych szczytowań.
    „Oddajcie moje pieniądze” .. ..to jest zawołanie adresowane do wydymanych ,nie do dymających,bowiem ..jak wyżej..brak trybunału dla dymających.
    W tym leży sens głęboki.Chodzi o ukręcenie łba,jak najszybciej,widmu,
    które krąży po Europie.W szatkach Syrizy,Podemos ..jakie następne..?

  50. W calych tych „negocjacjach” z Grecja (aktualmnie chodzi o 7 miliardow…tyle Amerykanie dodrukowuja chyba w dwa dni) chodzi tak naprawde by odsunac Syrize
    og wladzy a nie oto by pomoc Grecji.

    Bo teraz jak Grecy wynegocjuja to bedzie to wiatr w zagle innych nieestabliszmentowych partii w Europie.
    Z drugiej strony starch co bedzie gdy stanie sie oczywiste, ze default to jedyne sensowene rozwiazanie…

    Dlatego przebieraja nozkami i kombinuja.
    Jak pomoc zeby nie pomoc Syrizie …
    Eurpejskie kawiorowe elity sa w kropce.

  51. Falicz
    Twoja argumentacja staje się coraz bardziej niebezpieczna dla ciebie samego . Nie wszystkie kraje mające Euro są rządzone przez “absolwentów zawodówek”.
    Co do Euro to wyważasz u mnie otwarte drzwi i gdyby w Niemczech spytano obywateli w momencie wprowadzania Euro, czy chcą oddać swoją ukochaną DM, to nigdy by nie oddali. Wprowadzanie Euro bez pogłębienia integracji i koordynacji politycznej i gospodarczej było błędem.
    Euro nie był też projektem neoliberalnej ekonomi , ale polityczną ideją mającą ściślej powiązać ze sobą kraje Unii, ale przedwszystkim było ceną ,mjaką Niemcy zapłaciły za zjednoczenie.
    Co do Japoni, to mimo dewaluacji i masowego dodruku pieniędzy nie potrafi ona wyjść z marazmu gospodarczego.
    Upadek znaczenia Japońskiej gospodarki ma wiele wspólnego z nową chińską konkurencją i sztuczkami finansowymi niewiele tutaj się załatwi.
    Co do japońskiego zadłużenia to ma one całkowicie inny charakter , jak greckie i jest o wiele mniej niebezpieczne dla Japoni. Japonia jest przedwszystkim zadłużona u własnych obywateli, a z tymi napewno łatwiej się państwu ułożyć, jak z międzynarodowymi wierzycielami.
    Powracając do Euro, to jestem ostatnim człowiekiem , który polecałby Polsce jego przejęcie.
    Euro miałoby być twardą walutą na wzór DM. Niestety Niemcy ,mimo swojej potegi gospodarczej , mają jak każdy uczestnik strefy Euro tylko jeden głos, jak nieprzymierzając takie Malta, albo Cypr i górę biorą stare południowo europejskie nawyki, a Euro staje się coraz bardziej podobne do włoskiego Lira, a nie solidnej DM.
    Takiej waluty Polska napewno nie potrzebuje !

  52. Bywalec,
    masz oczywiscie racje piszac, ze euro bylo glownie projektem politycznym.
    Ale opieralo sie na zalozeniu, ze rynek i waluta jakosc same Europe powiaza podan „pierdolami” jak kultura, historia itp.
    A to juz fikcja z neoliberalnego elementarza.
    Euro zamiast zcalic moze Unie rozsadzic.

  53. Falicz
    Trzeba coś zrobić . Sytuacja robi się niebezpieczna. Pod twoim ostatnim zdanie mogę się bez wahania podpisać.
    Euro przyniósł ze sobą więcej niebezpieczeństw, jak pożytku .

  54. Profesorze Zielonka.
    Mam nadzieje, ze razem z Rafalem Wosiem beda Panowie niedlugo madrym krytycznym glosem, obserwujacym gospodarcze poczynania Dudy i Szydlo. Potrzeba w kraju wreszcie racjonalnej, i glebokiej krytyki kursu gospodarczego Polski z tygodnia na tydzien.
    Szydlo wpedzila w ogromne dlugi miasteczko w ktorym byla burmistrzem i mam nadzieje ,ze ta sytuacja nie powtorzy sie za Jej premierostwa ( ktorego Jej bardzo zycze ) Czekam na artykol reportera sledczego albo gospodarczego, ktorejs z powazniejszych gazet, ktory wyjasni zarzuty niegospodarnosci burmistrz Szydlo i pozwoli na swiadome obserwowanie Jej posuniec..Mam tez nadzieje, ze majaczenia przedstawiciela nomenklatury samorzadowej , pana Cookies, o Miltonie Friedmanie i jego ekonomii Pinocheta ( dziekujemy Panie @ abchaz 22 VI ,11:15 ) nie beda mialy na Rzad wiekszego wplywu.George W Bush mial mozg zniszczony latami alkocholizmu i tez dal sie kierowac sekcie neoliberalnej jak golem. Januszek Lewandowski w czasie okupacji dostal by wyrok sadu Panstwa Podziemnego za zdrade stanu.
    Stiglitz i Krugman to licencjonowani przez nomenklature Stanczycy, ktorych wplyw jest daleki od konkretnej dzialalnosci praktykow polityki jak Bismarck czy Witos.

    bUrak O.przepycha przez parlament amerykanski sprzeczny z konstytucja cyrograf TTIP o zniesieniu norm produkcji,wywalczonych przez spoleczenstwa zachodnie przez ostatnie 100 lat, jako specustawe w stylu Jozefa Wassarionowicza. Tryb przyspieszony knebluje glosy reprezentantow obywateli amerykanskich , nie pozwalajac na dyskusje ani poprawki do tego spreparowanego przez korporacyjnych czarnosecincow wyroku na amerykanska gospodarke i 99% spoleczenstwa .
    ” Skok w nieznane „w 1989 byl zbrodnia na zywym organizmie spoleczenstwa- istnieja sprawdzone przez dekady modele gospodarcze Szwecji czy Niemiec i wcale nie musieli KORowcy budowac nam drugiego Chile czy Iraku.
    Mazowiecki , spedziwszy komfortowo zycie w kokonie srodowiska kolaborujacych religiantow, nie mial chyba duzej ,, Wiezi ” z polskim spoleczenstwem i nie przejmowal sie mozliwoscia zbrodniczych skutkow tego eksperymentu.
    Gospodarcze decyzje krotkich rzadow PiS tez zostawiaja czesto znaki zapytania ( np. zanizanie podatkow oligarchom).
    Kraj jest pozbawiony ciaglosci pokoleniowej najlepszych grup spolecznych – zlikwidowanych przez Niemcow,Rosjan i ich pomocnikow – wiec prochu nie wymyslimy i trzeba sie wzorowac na dobrych rozwiazaniach, praktykowanych przez inne spoleczenstwa.

    PS Czy ktos z blogowiczow czytal juz ” Kapital w XXI wieku ” Thomasa Piketty ?
    Promowana przez neoliberalny tygodnik ” The Economist ” i Sorosa cegla wydaje sie rownie interesujaca,co paryska ksiazka telefoniczna.
    Przesluchanie po angielsku w wersji dzwiekowej 3/4 tego ” przeboju ” w samochodzie nie pozwala na entuzjazm. Sklania chyba tylko do przejrzenia oryginalnego ” Kapitalu ‚ dla porownania.

  55. Małe porównanie dla pokrzepienia lewicowych serc.
    Jedną z ulubionych teori neoliberalizmu było, że rynki, a szczególnie już te finansowe , nie potrzebują regulacji, że one same niby automatycznie się regulują, a regulacja tylko ogranicza postęp i innowacyjność. Podobnie można by twierdzić, że ruch samochodowynie nie potrzebuje reguł. Kto w takim nieregulowanym ruchu miałby pierszeństwo nie trudno odgadnąć. Ten najśmielszy , a więc najbardziej innowacyjny i z największą „bryką”.
    Reguły są od zarania cywilizacji podstawą życia społecznego, bez nich społeczeństwa nie mogą egzystować. A więc najlepiej zaraz powiedzieć , że społeczeństwa nie egzystują i jesteśmy jedynie zlepkiem egoistycznych jednostek , który też powinien automatycznie i bez reguł egzystować.
    To się nazywa postęp i po to potrzebowaliśmy tysiąclecia cywilizacji.

  56. Podrzuciłbym dwa aksjomaty zapewne:

    1-Duży może więcej.
    2-Prawo zmieniane jest pod dyktando wielkich.

    Do niedawna, a może jeszcze, USA było największą gospodarką świata, z największymi bankami, korporacjami i potęgą militarną.
    Więc umeblowały świat po swojemu.
    Według reguł maksymalizujących ich korzyści.
    Wyboru specjalnego raczej nie było, ani konkurencyjnych modeli gospodarczych.
    Wycisnąć jak cytrynę kraje zależne, w tej sytuacji nie było problemem.

    Większość teorii ekonomicznych i noblistów mających swój ciężar gatunkowy, pochodzi z tamtejszych uczelni. Ich pochodzenie, jest niekoniecznie amerykańskie……

    Z historii pamietamy, czym kończy się nadmierna kumulacja władzy, potęgi gospodarczej, czy oddziaływania kulturowego. Niestety, po kilkuset, czy tysiącu lat, nieuchronnie następuje stagnacja i oddanie palmy pierwszeństwa innym.
    I to dzieje się właśnie na naszych oczach.
    Zmierzch kolejnej cywilizacji.

    Zmiana prawa dającego fory wielkim, jest niemożliwa bez rozwiązań siłowych i walki uprzywilejowanych o własną pozycję.
    Chyba, że impuls wyjdzie od nich, zaczną się samoograniczać.
    Co jest bardzo malo prawdopodobne.

    Zdarzyło się to w historii raz.
    Roosevelt rozbił korporacje siłą, nakazując ich podział, i powołując FBI do nadzorowania praktyk monopolistycznych. Wprowadził zmiany prawne uniemożliwiające powstanie gigantów produkcyjnych i finansowych.
    Wyszło to z korzyścią dla konkurencyjności i potęgi kraju.
    Nie sądzę by było to możliwe obecnie.
    Kampanie wyborcze są kosztowne, a elitarny klub prezesów i miliarderów, nie rozumie codzienności szarych obywateli.

    Świat Zachodu, czy też kraje rozwinięte, zadłużyły się na kilka pokoleń.
    Długi wielokrotnie przekraczają PKB świata.
    Rozwiązanie problemu jest więc niemożliwe metodami zwyczajnymi.
    Metody nadzwyczajne zaś, są dość krwawe…….

  57. Chyba się uchlałem. Czytam te wszystkie komentarze i tylko jedno mi przychodzi do głowy. Jak czytałem to to, musiałem pić. Trzeba co najmniej wypić 3 litry wody(?), by poczuć się zdrowym. Służę adresami mailowymi. Ograniczyłem to do 1,5 litra piwa. Nie jestem tak kształcony jak przed piszący przed mną. Moja recepta?. Cały świat ogłasza BANKRUCTWO. Nie ma długów i wierzytelności. Cło na każdych granicach. Żydzi mieszkają na Madagaskarze. Madagaskar nie ma prądu i nie ma połączenia internetowego z resztą świata. Wymieniamy się <<wierzącymi inaczej<< jeden chrześcijanin za trzech niewiernych. Dziesięć lat i mamy spokój na tej Ziemi. Mojżesz to durnowate plemię czterdzieści lat ganiał przez pustynie. Nauczyło się. NOBEL ich!. Wszystko ICH!.

  58. Mam powazne obawy, ze w wypadku wyjscia Grecji z Unii CIA dokona zamachu stanu.
    Oczywiscie nie w sposob jawny ale na modle wenezuelska.

    USA nie moze sobie pozwolic na utrate sterowalnosci Europy Poludniowej.
    Bo jak to sie sypnie i inni w Europie to zobacza nie beda mogli jak do tej pory konfliktowac Rosji z Europa.

    Rosja z Europa oznaczac by mogla utrate hegemonistycznej pozycji USA.

    Mysle, ze cale te „negocjacje” maja posluzyc obaleniu rzadu greckiego.

  59. Falicz
    Co ty masz z tą Wenezuelą ?Jaki zamach stanu ?
    Czy ty aby napewno nie jesteś rosyjskim trollem?
    Jeszcze raz: Jeśli Grecja wypadnie ze strefy Euro i zbankrutuje , to greckiemu społeczeństwu grozi zubożenie nawet o 50% .
    Pokaż mi partię , która taką operację przetrwa u władzy . Reformy których rządają od Syricy „instytucje ” to mały pikuś , w porównaniu z konsekwencjami , które oczekują Greków w pierwszych latach po Grexit. Tutaj nie trzeba CIA, aby wykurzyć Syricę. Te procesy polityczne , które właśnie mają miejsce w Grecji i Wenezueli nie są wywołane przez CIA, ale przez niegospodarność rządów krajowych , spowodowaną przedewszystkim nieracjonalnym zaślepieniem ideologicznym. Oczywiście nie można wykluczyć, że CIA próbuje je sterować , podobnie z resztą jak GUR i Putin , do którego Tsipras już teraz regularnie jeździ po instrukcje ( to jest pomówieni ,ale z CIA to oczywiście prawda ).
    Wykorzystujesz całkiem normalne procesy polityczne , dla popularyzowania antyamerykańskiej ideologi ?
    „Szydło” tu z worka raczej nie wychodzi, ale co ?

  60. Tsipras daje d…
    Zamiast korzystać ze swoich konstytucyjnych uprawnień i rządzić, strach go obleciał i teraz naród grecki suwerennie ,może zdecydować przez kogo ma być strzyżonych i golony : przez „instytucje” , lub Grexit.
    A przecież jeszcze przed wyborami miało być wszystko inaczej i Syrica twierdziła , że umęczony naród grecki dojść się wycierpiał i Tsipras zrobi mu dobrze, a teraz ten sam naród może dzięki jego rządom , własnoręcznie wybrać pętle , którą założy sobie na szyje.
    Referendum ma się odbyć najwcześniej 5.07, ale decyzję umęczony naród grecki musi podjąć do końca czerwca i taki masz wybory jak się raz zadasz z komunistami i CIA.

  61. Falicz
    Hegemonistyczną pozycja USA.
    Jak bym to już kiedyś i gdzieś słyszał. Pozostaje tylko mieć nadzieję, że Polska nie wpadnie w te hegemonistyczne szpony.
    Ale co z tymi bazami w Polsce ? Czy amerykańskie bazy w Polsce , aby nie będą częścią tego hegemonistycznego planu ?
    Ciężka ta międzynarodowa polityka , z jednej strony amerykański hegemonizm, z drugiej Merkel , która toleruje , a może nawet i preferuje skandaliczne traktowanie Polaków.
    I gdzie tu pomocy szukać ?
    Putin napewno womoże !

  62. Bywalec,

    Znowu zamieniasz dyskusje w przerzucanie sloganow z Expressu Ilustrowanego.
    Agenci Putina i antyamerykanizm///
    pewnie chorobliwy…

    Jest oczywista oczywistoscia , ze prorosyjska kulturowo Grecje przyjeto do Uni Walutowej z przyczyn politycznych i ostatnia rzecza jaki polityczno-finansowy establiszment chcialby to aby Syrizie sie udalo cos wywalczyc.
    Jaki bylby to fatalny… przyklad dla innych.

    Np takie referendum…
    Zeby pytac motloch o zgode toz to tzw, populizm.
    Jakbym slyszal PO.

    Takie rzeczy jak swiat swiatem zalatwialo sie w gabinetach przy cygarach i koniaku za pare tysiecy Euro butelka.
    Wiadomo, ze Syriza jest rowniez przeciwna polityce Waszyngtonu, skonfliktowaniu z Rosja, polityce Izraela itd.
    Cale abecadlo lewicy – normalnej lewicy.
    To jest ten sam zestaw.
    Finanse, agresja, neoliberalizm, Izrael, rozwarstwienie itd.
    Wszysko idzie razem ramie w ramie.

    Syriza zostala wybrana bo narod grecki nie chcial juz wiecej zaciskania pasa, grzebania w smietnikach, kurczenia sie gospodarki i ucieczki mlodych Grekow.

    Syriza nie moze sie zgodzic na nowe propozycje dociskania ludzi i gospodarki
    bo zostala wybrana zeby sie niezgodzic.

    Jezeli Syriza zrealzuje wole Grekow to bedzie to jak klocek w efekcie domina.
    A moze bo
    Grecy beda zrec trawe przez pare lat z poczuciem dumy!
    Gwarantuje Ci to.

    To jednak polityka moze zmienic reguly gry…?!
    To oc o pyta redactor.
    Grecy mogliby mu na to odpowiedziec i bo Nowy Jork i Londyn boi sie tego jak ognia.
    Amerykanie zrobia wszystko jako glowny beneficjent obecnych zasad by do tego nie dopuscic.
    Demokracja stoi w fundamentalnej opozycji do rynkow finansowych i neoliberalizmu.
    Rzad jest wybierany przez ludzi by regulowac.
    W neoliberalizmie chodzi by nieregulowac i zeby wygrywal silniejszy.
    W demokracji kazdy glos jest rowny a neoliberalizm opiera sie na darwinizmie czyli na uswieceniu nierownosci jako najwyzej cnoty wynikajacej z efektywnosci i bezwzglednosci.
    Jezeli myslisz inaczej to jestes naiwny.
    Nie z takich powodow Amerykanie dokonywali przewrotow w dziesiatkach krajow.

    Grecja i jej demokracja jest zagrozona przez USA/europejski establiszment i militarno-finansowego Golema.

  63. Jednym z najstarszych przykładów umorzenia długów i wyrównania szans, były reformy Likurga,,,,,,
    Czyżby historia zatoczyła koło?
    Znów zaczyna się od Grecji?

  64. Falicz
    Szkoda czasu . Rzeczowa dyskusja jest z tobą niemożliwa. Młócisz tylko slogany .
    Amerykański hegemonizm, neoliberalizm, kawior i tłusty cygara to twoje argumenty, ale jak pisze o zawiści , to oczywiście nie wiesz o co chodzi. Puste hasła , z które mają cierpieć inni , bo ty akurat Berlinowi , Londonowi , albo Ameryce chcesz wyciąć numer.
    Ja napewno jestem demokratą i to bez żadnego neoliberalnego przydomku, ale nawet w demokracji decydenci ponoszą odpowiedzialnosci za swoje działania i nie mogą tej odpowiedzialności zrzucać, po fakcie na społeczeństwo. Grecja potrzebuje decyzji do końca czerwca , referendum po fakcie to zwykle alibi , dla polityka który nie chce przejąć odpowiedzialności za hybioną strategię i nie spełnione obietnice.
    Falicz
    co ty mi gwarantujesz , tego nigdy nie będę w stanie od ciebie wyegzekwować , a więc piszmy o realiach, a nie otym , że naród grecki jest gotów żreć trawę , za twoje gwarancje. Znasz już wolę Greków , a referendum jeszcze nie rozpisanie nawet nie wiesz jak sformułowane będą pytania. Oszczędź Falicz z twoimi wróżbami.
    Twoje rosyjskie tezy, o zagrożeniu greckiej demokracji przez amerykański i europejski imperializm nie mają nic wspólnego z rzeczywistością. Syrica nie jest żadnym gwarantem greckiej demokracji , a jedynie jedną z wielu greckich parti politycznych, która dostała się do władzy za pomocą zupełnie nierealistycznych obietnic, z odpowiedzialności za które stara się wykpić , obarczając naród odpowiedzialnością za wybór między zarazą i cholerą i to wszystko do tego jeszcze po fakcie.
    Dzisiaj jest rzeczywiście pierwszy dzień walki Greków o wolność. Odbywa się przy automatach bankowych, w obronie Euro zanim zniknie w oparach Drahmy.
    Tak naprawdę to nie chodzi ci o dobro Greków. Ty chcesz na grzbiecie Greków , zmienić prozachodni bieg histori na korzyść Rosji.

  65. 2015-06-27 14:25 | abchaz
    na krótkich nóżkach..

    Przeniosłem do komentarzy blogowych mój post komentujący na Forum POLITYKI
    rozmowę wczorajszą Żakowskiego z Proffem nt desantu i solidarności europejskiej w tej sprawie.
    Przeniosłem ,bowiem zdaniem tzw „moderatora”, najwidoczniej zagraża ,nie bardzo wiem czemu czy komu ale widac zagraża bo „czeka na moderację”.

    „Czy przyjęcie 60 tysięcy powstrzyma masowe desanty na wybrzeża europejskie ? Pytanie retoryczne.
    ISIS postara się by desant trwał nadal z licznym udziałem wyszkolonych bojowników.
    Plan UE to nawet nie jest aspiryna,która ma raka uleczyc.
    „Solidarnośc” jest dzisiaj w Europie pustym słowem ale dominuje słowo „bezmyślnośc”.
    Jean Marie,Donald a nawet A.Merkel sprawiają wrażenie,że nic nie może zagrozic pierdylionom euro,swiss francs und dolars zgromadzonym w bankach EU.
    Nic bardziej mylnego.Brodaci z pasem samobójczym i w ślad za nimi z kałachami bez pasów,gardzący śmiercią ,rozwalą tą utopię w try miga.
    Nie daję żadnych rad .Oni biorą za to ciężkie pieniądze.
    Orban ,jak zwykle,ma rację,mówiąc,że „na Europę nie liczy”.

  66. Falicz -Bywalec:Pomyslec:Madrzy ludzie popelniaja coraz to nowe bledy ,a glupi wciaz te same.Uporczywe obstawanie przy lewicowych fanaberiach,ktore skompromitowaly sie pod kazda sterokoscia geograficzna,pod ktora tylko probowano je realizowac ,o lotnosci umyslu nie swiadczy!
    Falicz ,z tego kregu np.wlasnosci sr.produkcji,piszac o Niemcach nie potrafi sie Pan wyrwac.Przyklad :RFN to 100%neoliberalizm ,zdecentraliwane zarzadzanie i to jest podstawa ich sukcesow!
    Zwiazek Polakow :w 3-cim pokoleniu jest koniec z polskoscia!
    Dekarbonizacja;co dzieje sie w tym zakresie w RFN:w warszawie prawie nic sie na ten temat niewie i dlatego tylko medrkuje,a np.zwykly prowincjusz dalej pali weglem co w Europie Zach pozegnano przed 50 laty!

  67. Bywalec,
    Oczywiście cygara są ozdobnikiem.
    Ale fakt, że obecny system swiatowy ustawiony przez i pod USA ma klopoty to też fakt.

    Sprzeciw wobec polityki zaciskania pasa w Grecji jest uzasadniony bo ta polityka nie działa.
    Co przecież widać.
    Jest ona forsowana przez instytucje finansowe, których centrum leży nie tylko symbolicznie w Nowym Jorku i Londynie.

    Grecja została przyjęta do euro przedwcześnie ze względów politycznych.
    By związać ją z na stałe i trwale z porządkiem euroatlantyckim.
    Dlatego Tsipras pojechał właśnie teraz do Petersburga by przypomnieć wymiar polityczny Grecji w Unii.

    Na pytanie czy Grekom DALEJ byloby lepiej w Unii narzucajacej im reguły niszczące kraj (bo tak się aktualnie dzieje) czy rozważać opcje chinsko-rosyjska trudno odpowiedzieć.
    Ale ryzyko jest realne.
    Państwa Unii chociaż teoretycznie wciąż zachowują suwerenność.
    W jakim stopniu właśnie mamy szansę się dowiedzieć.

  68. xpawelek

    Sciaga dla Ciebie i innych mlodych ludzi
    http://sciaga.pl/tekst/32880-33-wspolczesne_systemy_ekonomiczne_niemcy

    Niemcy nie sa „100% gospodarka neoliberalna”.

    To bzdura poczawszy od przyjetej niedawno placy minimalnej 8.5 Euro na godzine do rozlicznych regulacji i przepisow.
    To tzw. model trzeciej drogi –
    model trzeciej drogi między kapitalizmem a komunizmem został wypracowany i zrealizowany w Niemieckiej Republice Federalnej przez Alfreda Müller–Armacka i kanclerza Ludwiga Erharda, jako model społecznej gospodarki rynkowej. Przedsiębiorstwo w tej koncepcji jest traktowane jako wspólnota pracujących; pracownicy uczestniczyli w zarządzaniu (związki zawodowe, rady zakładowe i rady nadzorcze) oraz w zyskach. Zmierzano do zapewnienia każdemu wolności i odpowiedzialności w życiu gospodarczym, wspierając drobną i średnią przedsiębiorczość oraz stawiając tamę monopolizacji.

    Państwo rozbudowało instytucje regulujące ten porządek, poszerzyło znacznie opiekę społeczną oraz wspierało finansowo rozwój budownictwa mieszkaniowego. Doprowadziło to do niezwykle szybkiego wzrostu, nazywanego cudem gospodarczym. Silnie progresywny system podatkowy stymulował małe rozpiętości płacowe . Obowiązywał solidaryzm, dobrowolne układy zbiorowe oraz ustawowe płace minimalne. Zapewniało to w znacznym stopniu równowagę i pokój społeczny.

  69. Bywalec,

    Rozumiem Twoja niechec do dosyc anachronicznych sformulowan:
    hegemon, cygara itp.
    Przyjmuje krytyka ze zrozumieniem,

    Na co chcialem zwrocic uwage to fakt, ze kryzys grecki nie jest jedynie kryzysem o wymiarze ekonomicznym.
    W olbrzymim stopniu (czego sie nie dyskutuje) ma on wymiar polityczny.

    Od roli demokracji i narodowej suwerennosci wobec tzw. sil rynkowych (bynajmniej nie jest to zywiol, ktory rzadzi sie obiektywnymi prawami jak fizyka…) do wymiaru
    geopolitycznego – gdzie istnieja odrebne bloki i swiatowy lad ustalony po II WS.

    Los Grecji to jak najbardziej sprawa polityczna i jak najbardziej zwiazana z felietonem Gospodarza.

    Zobaczymy co moga zrobic wybory …najpierw w Grecji i jaki bedzie opor instytucji finansowych „neoliberalnych” oraz…”hegemona” (czyli jedynego swiatowego supermocarstwa – ktore ma interesy WSZEDZIE) w stosunku do suwerennej woli obywatelii.

    Czy Grecja zostanie ukarana, czy przekupiona by obalic Syrize…czy sie ugnie i na ile ludzie moga decydowac o swoim losie nawet… jezeli wiazac sie to moze z kosztem ekonomicznym w okresie srednioterminowym.

  70. Bywalec2.pomylilem sie podejmujac dyskusje z osobnikiem ktory znowu zmienil pseudo:jest znany=poczytaj sobie hasla:pieniacz,Lech Keller/Krawczyk/,Kagan Keller szpicel i stwierdzisz ,ze niemasz zadnych szans w zadnej dyskusji;on wie wszystko lepiej bo jest z warszawy,bo……nic niewie dokladnie:jak prawie kazdy z warszawyjak cos wie to po lebkach,nic dokladnie!

  71. Bywalec dyskutuje jak narodzony całkiem niedawno lub dorosły lecz z niepamięcią wsteczną powodującą niezdolnośc do łączenia aktualnych rezultatów z wcześniejszymi przyczynami.
    Syriza ,nie Syrica,powstała jako protest przeciwko „operacjom ozdrowieńczym” obdzierajacym ze skóry pospólstwo ,a nie tych co przekrecili fundusze unijne,w porozumieniu z UE ,a własciwie z RFN głównie.Oni zdeufraudowali w tym procederze miliardy i są całkowicie bezkarni.Co i jak zdeufraudowali ,można zobaczyc

    https://www.google.pl/search?q=greckie+defraudacje+funduszy+UE&oq=greckie+defraudacje+funduszy+UE&aqs=chrome..69i57.22189j0j8&sourceid=chrome&es_sm=93&ie=UTF-8

    Nie chodzi tutaj tylko o bezkarnośc,choc to kolejna defraudacja ,tym razem moralności,lecz o byt kraju i społeczności.
    Trzeba nie miec poczucia przyzwoitości,by w imię tzw neoliberalizmu ,”oddajcie moje pieniadze”, wydrukowane z gorącego powietrza i defraudowane przez wiele lat,w porozumieniu rządzących Grecją i rządzących UE ,skazywac ludzi niewinych na ubóstwo a kraj na upadek.
    Grecja nie ma szans na zwrot długu.To jest oczywiste już od dawna.Operacje ozdrowieńcze mają na celu wyłącznie upodlenie narodu,pełną kolonizację kraju oraz wytworzenie przekonywującego obrazka dla ,ewentualnie,innych krajów unijnych w podobnej sytuacji.
    To,ze UE grozi zalanie masowymi desantami ,stawianie płotów,dysonanse na tym tle i w efekcie rozpad,jest mniej ważne jak „oddajcie moje pieniądze”.
    Degrengolada .

  72. abchaz:bredzisz= nigdy nie byles w Grecji!Oni swoj dobrobyt ukradli od innych!

  73. Abchaz
    Naród grecki niewinny i dziewiczy, a wszelkie zło przychodzi z Uni Europejskiej ?
    No to po co się męczy ?
    Niech idzie gdzie strony szczęśliwsze. Niech ogłosi bankructwo i że długu nie zwróci i niech zacznie wreszcie bez wrażego unijnego ucisku , z bożą i rosyjską pomocą budować własne szczęście.
    Co, że niby CIA i szwaby nie puszczą ?
    A żebyście ; ty i Falicz się nie zdziwili.
    Puszczą i to jeszcze jak puszczą i krzyżyk na drogę do tego dają.

  74. Bywalec,xpawelek

    życzę zdrowia ,bo na rozum już za póżno.
    Na przyzwoitośc także.

    http://abelikain.blogspot.com/2014/06/bezprawne-dugi.html

  75. abchaz:czytalem :to sa bzdury!!!80000:jakis facet wyskoczyl ze szpitala,albo Ty,i strzelaCIE CYFRAMI BEZ POKRYCIA!!!Wg.polglowkow,rzady sie zadluzaja,bo potrzebuja forse dla siebie;sprawdz tylko system rentowy w Grecji,ale rzetelnie,nie po polsku tj.po lebkach, a nie bedziesz obrazony ze nazywam cie polglowkiem!

  76. Syriza właśnie wznowila funkcjonowanie narodowego radia i
    Telewizji.
    EPR
    W 2014 na życzenie trojki i w ramach wymuszonych oszczędności kazano Grekom zlikwidować panstwowe media.

    W 1997 państwa UE podpisały traktat amsterdamski.
    Ustalono tam, że warunkiem demokracji jest posiadanie własnych narodowych mediów.

  77. Bywalec 2, xpawelek – jest takie powiedzenie – ” okazja czyni złodzieja” ?
    Stworzono system , w którym można żyć dostatnio samemu nie wytwarzając nic społecznie użytecznego. Mówiąc dokładnie – pozwala pasożytować na pracy innych.
    Wmówiono ludziom, ze pieniądz jest najważniejszy – g..o prawda !!!
    To praca ludzka tworzy nowe wartości. Pieniądz wymyślono tylko po to, aby ułatwić wymianę towarową a w szczególności jej rozliczanie. Ma on tylko wartość symboliczną, umowną i opiera się ona na zaufaniu.
    Zatem wg mnie taka sama wina ( jak nie większa ) jest tych, którzy taki system tworzą.

  78. Kaesjot:ofiara cenzury i mrzonek:nigdy nie byles w Grecji!!!!!