Reklama
Polityka_blog_top_bill_desktop
Polityka_blog_top_bill_mobile_Adslot1
Polityka_blog_top_bill_mobile_Adslot2
Na przekór - Blog Jana Zielonki Na przekór - Blog Jana Zielonki Na przekór - Blog Jana Zielonki

25.01.2015
niedziela

Po wyborach w Grecji: kto się boi Syrizy

25 stycznia 2015, niedziela,

Kto z nadzieją, a kto ze strachem patrzy na Grecję po wyborach parlamentarnych?

To Grecja wymyśliła demokrację i teraz przypomniała światu, że demokracja ma jeszcze jakiś sens, przynajmniej dla Greków.

Europejski Pakt Fiskalny wprowadził zasadę, że poszczególne kraje mogą swobodnie wybierać rząd, ale nie mogą zmieniać gospodarczej i budżetowej polityki. Zwycięska w niedzielnych wyborach parlamentarnych Syriza (według sondaży exit polls dostała nawet 38 proc. głosów, co może pozwolić jej rządzić samodzielnie) obiecała Grekom, że zasadnicze decyzje polityczne i gospodarcze będą zapadały w Atenach, a nie w Belinie, Brukseli czy Waszyngtonie. Od teraz to parlament grecki, a nie Trojka, ma być suwerenem.

Oczywiście rzeczywistość jest bardziej skomplikowana. Stworzenie stabilnego rządu w politycznie rozdartej i gospodarczo zrujnowanej Grecji nie będzie łatwe. Utrzymanie jedności w Syrizie też będzie trudne, bo ewentualny kompromis z kredytodawcami doprowadzi do buntu radykalnego skrzydła partii, zaś brak takiego kompromisu może doprowadzić do bankructwa kraju. Zmiana kursu Europy w stosunku do Grecji wymagać będzie fundamentalnej zmiany podejścia do procesu integracji. Dla lidera Syrizy Aleksisa Ciprasa Europa ma być symbolem demokracji, solidarności i współpracy. Obecnie Europa jest dla niego symbolem narodowego egoizmu, zabójczych oszczędności, zewnętrznych interwencji i sankcji.

Kto dzisiaj patrzy z nadzieją na wydarzenia w Grecji? Przede wszystkim rzesze biednych nie tylko w Grecji, ale też w innych krajach dotkniętych kryzysem. Syriza obiecała inwestycje, by zmniejszyć bezrobocie, i pomoc socjalną tym, których nie stać na posiłek, mieszkanie, ogrzewanie, szkołę czy szpital. Z nadzieją patrzą ci, którzy pragną położyć kres korupcji, rajom podatkowym i nieformalnym układom, które ich zdaniem zdławiły wolny rynek, rządy prawa i demokrację. Z nadzieją patrzą ci, którzy chcą skończyć z brukselskim czy niemieckim „dyktatem”, narzucającym Europie budżetowe restrykcje, które ich zdaniem nie tylko blokują wzrost gospodarczy, ale też przeczą zasadzie, że wszystkie państwa w Europe są suwerenne i równe. Z nadzieją patrzą ci, którzy chcą skończyć z hegemonią banków, które ich zdaniem generują kolejne kryzysy i przerzucają ich koszty na plecy szarego podatnika.

Kto dzisiaj patrzy ze strachem na wydarzenia w Grecji? Przede wszystkim ci, którzy przed kryzysem dorobili się niezłych fortun w Grecji i którym Nowa Demokracja pomagała przetrwać bez większych strat materialnych i prokuratorskich dochodzeń. Ta grupa obejmuje nie tylko bogatych przedsiębiorców, ale też grecki establishment polityczny i prawosławny kler. Ze strachem patrzą również ci na północy Europy, którzy się boją, że szczodra polityka społeczna Syrizy będzie prowadzona za ich, a nie greckie pieniądze. Ze strachem patrzą również ci, którzy boją się ataku na sektor finansowy w wydaniu południowo-amerykańskim, który ich zdaniem spowoduje spiralę zdarzeń zabójczych dla normalnego funkcjonowania gospodarki. Ze strachem patrzą również ci, którzy boją się rewolucji w Europie, która ich zdaniem zastąpi epokę pragmatyzmu epoką populizmu, nie tylko lewackiego, ale też prawicowo-nacjonalistycznego w wydaniu Marie Le Pen.

Polacy wydają się patrzeć na Grecję obojętnie, bez specjalnej nadziei czy strachu. Trochę tak, jakby Grecy żyli na innej planecie, z którą Polska ma mało wspólnego. To prawda, że Polska była kiedyś tak zadłużona jak Grecja, ale dziś jesteśmy prymusem w północnej (czytaj: zamożnej) części Europy. Bliżej nam do silnych Niemców niż do słabych Greków. Syriza to lewica, a do tej Polacy nie mają specjalnie sympatii. Ta obojętność Polaków w stosunku do Grecji nie jest w pełni uzasadniona. Przyszłość europejskiej demokracji i integracji zależy w dużej mierze od tego, co się wydarzy w Grecji. Jeśli Grecja pod wodzą Syrizy zostanie zmiażdżona przez rynki finansowe, to nikt już nie uwierzy, że demokracja jest w stanie kontrolować kapitalizm we współczesnym świecie.

Jeśli Bruksela i Frankfurt wypchną Grecję ze strefy euro, to będzie to pierwszy znaczący krok w kierunku dezintegracji całej Unii Europejskiej. Jeśli Syrizie uda się ograniczyć biedę i pobudzić wzrost gospodarczy, to lewica odzyska wiarygodność, nawet w takich krajach jak Polska. Jeśli Cipras odniesie sukces, może to przekonać wielu młodych ludzi do wyjścia z izolacji i wejścia na scenę polityczną. W Polsce takie zjawisko może oznaczać prawdziwą rewolucję.

Reklama
Polityka_blog_bottom_rec_mobile
Reklama
Polityka_blog_bottom_rec_desktop

Komentarze: 33

Dodaj komentarz »
  1. Szczęśliwi Grecy – nie mają CBOS i PSL-u ! 🙂 I nie mają problemów…

  2. Brawo Grekom za przeciwstawienie się liberałom i innym pachołkom Unii Europejskiej

  3. Co jednak jeśli Siriza przegra i do Grecji wróci jeszcze większy kryzys z którego wychodzi, albo co jeśli Siriza będzie prowadziła jeszcze bardziej nieodpowiedzialną politykę niż rządy które wywołały w Grecji wielki kryzys finansowy?

  4. Reklama
    Polityka_blog_komentarze_rec_mobile
    Polityka_blog_komentarze_rec_desktop
  5. Polska jest bliską… kolonią-prymusem Niemiec a właściwie ich koncernów i dość pożałowania godnym skansenem ideowym. Zaliczanie jej do „bogatej północy” rozumiem jako sarkazm autora.

  6. @ autor
    Grecja niezaleznie od tego jaki bedzie rzad miala jest krajem z gigantycznym dlugiem i rozdmuchanym systemem swiadczen socjalnych na ktore tegokraju zwyczajnie nie stac. Dojscie do glosu socjalistow nie poprawi sytuacji ani na jote. Maja tylko jedna opcje: wystapic z unii i oglosic bankructwo. Na to jednak stac ich nie bedzie, bo konsekwencje bankructwa sa bronia obosieczna. Na tym straca greccy wlasciciele kapitalu ktorzy zainwestowali pieniadze w ich dlugi. Socjalisci beda sie wiec trzymac kurczowo unii a kraju tlumaczyc ze trzeba zaciskac pasa. Moze zalatwia sobie jakies prolongaty do czasu reform. Innej drogi nie maja. Narzekanie na bankierow nie pomoze. Wzieli pozyczki wiec dlugi trzeba splacac.

  7. Rewolucja w Polsce? Tylko w mózgach publicystów.

    Dlaczego demokracja miałaby ‚kontrolować kapitalizm’? Czy demokracja kontroluje matematykę, fizykę, chemię, biologię, socjologię, historię albo lingwistykę? I po co?

    Dla Grecji najlepsze byłoby bankructwo bez wychodzenia ze strefy euro ze zrównoważeniem budżetu.

  8. „To prawda, że Polska była kiedyś tak zadłużona jak Grecja, ale dziś jesteśmy prymusem w północnej (czytaj: zamożnej) części Europy.”
    To Polska już nie jest zadłużona? Hurra, wspaniała wiadomość 😀
    Czy autor może zdradzić nazwisko sprawcy tego cudu?
    A może autor potrafi wyjaśnić, jak to jest ze ludzie masowo wieją byle dalej od tego prymusa?

  9. „Jeśli Grecja pod wodzą Syrizy zostanie zmiażdżona przez rynki finansowe”
    Zmiażdzona tzn, co konkretnie?
    Jedyne czym rynki finansowe moga zepsuć nastrój Grekom to przestać pożyczać im pieniądze.
    Syriza i tak nie ma zamiaru spłacać długów, więc nie rozumiem w czym problem 🙂

  10. Nie jestem przekonany czy to jest poczatek lewicowego renaissance w Europie. Grecja jest zaluzona na 300 mld. Euro tzn. 130% krajowego brutto(dozwolone w Euro-strefie jest 60%) i pomimo pomocy EZB i 3-ki
    ten dlug nawet sie zwiekszyl. Glowny problemem w Grecji sa Grecy( wsumie niema jz od setek lat prawdziwych Grekow, ktorych wykonczyly wojny krzyzowe – obenie sa to helenizowani slowianie i albanczycy – historyk Jakob Philipp Fallmerayer) i ich orientalna mentalnosc: korupcja, nepotyzm, lenistwo, klan struktury … „Zorba the Greek”. Grecy to zalozenie poprostu skonsumowali.

  11. Banksterzy się jej boją oraz POPiS wraz z PSL i SLD oraz TR.

  12. „Jeśli Bruksela i Frankfurt wypchną Grecję ze strefy euro, to będzie to pierwszy znaczący krok w kierunku dezintegracji całej Unii Europejskiej”

    Albo będzie to b. dobry przykład czemu euro jest dobre dla gospodarki i dobry argument przeciw tezie, że sam fakt posiadania waluty narodowej prowadzi do sukcesu gospodarczego, jak to często jest lansowene 😉

    Obstawiam że po doświadczeniach Greckich (o ile Syriza faktycznie zacznie realizować swe postulaty gospodarcze) entuazjazm do opuszczania strefy euro spadnie zasadniczo. 😉

  13. „Jeśli Syrizie uda się ograniczyć biedę i pobudzić wzrost gospodarczy, to lewica odzyska wiarygodność”

    Wszyscy zwolennicy interwencjonizmu, socjalizmu, pobudzania gospodarki poprzez stymulację popytu (aka rozdawnictwo pieniędzy) łakną pozytywnych efektów takich działań jak kania dżdżu 🙂

    Był Zapatero, Hollande, będzie Tsipras, Polacy czakają na ponowne nadejście Kaczyńskiego/Millera 😉

  14. @ rob

    Ha, ha, ha Polska nie jest po uszy zadłużonym krajem. No cóż rob propaganda rządzi się własnymi prawami. Z nią się nie dyskutuje…

  15. Patrząc na to jak radzą sobie greccy armatorzy, to faktycznie ten kraj jest na skraju bankructwa 😀
    http://www.seatrade-global.com/news/americas/greek-shipowners-start-the-year-multi-billion-dollar-splurge.html

  16. Jakoś nikt nie widzi problemu gdy w tym samym czasie UE rozważa setki miliardów euro pomocy dla banków

    Reformowanie gospodarek przez wyłączenie z aktywnego wspoluczestnictwa w rynku pracy połowy społeczeństwa i wymuszona emigracje dziesiątków tysięcy młodych Greków ( być może na zawsze gdy raz zapuszcza korzenie gdzie indziej) najzwyczajniej rozmija się ze zdrowym rozsądkiem.

  17. No to mamy pasztet.Powstaje front biedy z bogactwem.Drugi .Pierwszy na Ukrainie.I jak na Europę o jeden front za dużo.

  18. Jeżeli doradcą ekonomicznym Tsiprasa będzie Mikołaj Maduro – to sukces Grecji jest już gwarantowany.

    Chciałoby się przy okazji posprzątać walające się po greckich miastach i wsiach śmieci…ale nie ma co się z tym spieszyć.

  19. „Polska jest bliską… kolonią-prymusem Niemiec a właściwie ich koncernów i dość pożałowania godnym skansenem ideowym. Zaliczanie jej do “bogatej północy” rozumiem jako sarkazm autora.”

    Popieram, autor oderwany od rzeczywistosci …

  20. @ AUTOR
    @ MMK
    Opinia dotyczącą fatalnych następstw tego co wydarzy się w Grecji (np. opuszczenia strefy euro) jest dość rozpowszechniona. To chyba taka teoria domina, prawda? Ale to chyba nie działa tak mechanicznie, automatycznie. MMK przedstawił przykładowe powody odnośnie tego czemu taki automatyzm nie miałby działać, a sądzę, że można by przywieść ich znacznie więcej.

  21. MMK
    Po doświadczeniach Grecji, trzeba być głupkiem aby nie widzieć bezsensu UE a sczególnie pomysłu na unię walutową bez unii podatkowej i zasiłkowej.

  22. @ Krzysztof Mazur
    „Dla Grecji najlepsze byłoby bankructwo bez wychodzenia ze strefy euro ze zrównoważeniem budżetu.”
    Sytuacje Grecji porownalbym do sytuacji Detroit. Miasto oglosilo bankructwo i co dalej? Juz jest mniej niz polowa mieszkancow, a ci ktorzy pozostali sa w znacznym stopniu bez pracy i na gigantycznych dlugach. W Grecji bedzie to samo. Unia nie doda pieniadza bankrutowi. Grecja bedzie musiala wychodzic z dna przez dekady az stanie sie panstwem zdolnym egzystowac w sposob efektywny. Pojawia sie tam ludzie z calego swiata ktorzy wiedza ze w tym kraju mozna zarabiac na turyzmie, dlatego prawdopodobnie ta droga moga pojsc. Wystapienie z unii raczej im by nie pomoglo. Wyjscie poza strefe unijna mogloby tylko ich polozyc jeszcze bardziej niz leza teraz. Tam jest problem zlego gospodarowania. Jak sie wezmie za duzo pozyczek to wiadomo ze bankructwo pewne.

  23. Zupelnie realna opcja jest wejscie z pomoca Chin lub nawet (chwilowo w klopotach…) Rosji.
    Ostatecznie Grecje przyjeto do unii walutowej przedwczesnie z powodow politycznych by zabezpieczyc miekkie popdbrzusze Europy.

    Nikt mi nie wyjasnil jak do tej pory dlaczego mozna bez problemu ratowac setkami miliardow instytucje finansowe, ktore w duzej mierze przyczynily sie do obecnego burdelu a nie mozna kraju.

    Efektem uzdrawiania przez glodzenie jest wylaczenie z jakiejkolwiek efektywnej produktywnosci ponad polowy spoleczenstwa i przymusowa masowa emigracja.
    To jest stracona dla Grecji cala generacja lacznie z nastepna…gdyz mlodzi pozbawieni perspektyw nie zalaza rodzin albo nie bede w stanie normalnie wychowac i wyksztalcic dzieci.
    TaKie leczenie bynajmniej nie zrobi z Grecji Danii ani Finladii ale zniszczy kraj.

    Ksiegowe podejscie do spoleczenstwa jest tragicznym nieporozumieniem bo zupelnie pomija te aspekty, ktore sa dla kraju najwazniejsze – LUDZI!

    Winna jest niekombatybilna i czesciowa/powierzchowna integracja w obecnej postaci.
    Nie da sie w sposob efektywny wprowadzac integracji przez jedynie wybrane elementy systemu ekonomicznego jak unia walutowa bez pozostalych zasadniczych elementow.
    Polityki, polityki socjalnej, bankowosci, zeuropeizowania zadluzenia w euro itd itd.

  24. Marcin
    26 stycznia o godz. 6:00 74

    „Wzieli pozyczki wiec dlugi trzeba splacac.”
    Właśnie o to chodzi.Grecy uważają,że to nie oni wzięli pożyczki.Pożyczki brali rzadzacy .Fundując obywatelom „chleb i igrzyska” wedle odwiecznej metody urzymywania się przy władzy.Kupowania czasu władania z całkiem widocznym skutkiem rosnacego rozwarstwienia i rozpasanej korupcji.Gnicia państwa.Przy jednoczesnych oszustwach księgowych w stosunku do UE.Znanych przecież już od dawna i milczaco akceptowanych przez tuzów unijnych.Grecja doskonale chłonęła eksport Niemiec ,Francji…

    Ja mam bardzo niemiłe skojarzenia ,wbrew opinii profesora,sytuacji Polski z sytuacją Grecji.

  25. „Sytuacje Grecji porownalbym do sytuacji Detroit.”
    A czemu nie do sytuacji Islandii po 2008?
    Nie dali się wrobić w „ratowanie banków za dużych by upaść”. Krach rynku bankowego i inwestycyjnego zbliżony skalą do krachu finansów publicznych jakie miałaby Grecja przy bankructwie.

  26. „Grecy uważają,że to nie oni wzięli pożyczki.Pożyczki brali rzadzacy ”
    A rządzących wybierają wyborcy (Grecy).
    Wbrew pozorom głosowanie to niebezpieczna sprawa.

  27. „Pozyczki”wygladaly czesto tak, ze Niemcy pozyczali kase by Grecy mogli kupic „konieczne”im niemieckie czolgi a przy okazji paru greckich politykow kupowalo sobie mieszkania w Londynie…

    Pod wieloma wzgledami to byla bonanza jak u nas za wladzy PO.

  28. Niestety demokracja ma coraz mniej wspólnego z praktycznym rządzeniem kraju. Rządy mają spętane ręce poprzez korporacje oraz banki. Jestem naiwny sądząc, że można by wprowadzić zasadę, że tam gdzie się zarabia, to tam płaci się podatki. Nie powinno być możliwości ucieczki do rajów podatkowych. Skoro demokracja ma się wykarmić to musi mieć z czego. Dzisiejsza demokracja to slogany dla maluczkich. Dobrze wy tam bawcie się w wolne wybory, a my (czytaj finansjera najróżniejszej maści) zrobimy i tak po swojemu.
    pozdrawiam

  29. Reformy Likurga skasowały długi Grekom- na pewien czas.
    Tak samo postąpił Dioklecjan z Rzymianami.
    Filip piękny pozbył się długów paląc Templariuszy.
    Izabela Kastylijska pozbyła się długów wraz z zydowskimi kupcami.

    Przykłady można by mnożyć….
    By długi ściągać z krajów, trzeba mieć siłę i wolę.
    W dzisiejszych czasach to dość trudne.

    Znacznie prostsze jest nominowanie grupy figurantów, którzy za bezcen wyprzedadzą interesy kraju, jego zasoby, czy przemysł.
    Wszak to oni decydują o sprzedaży, będąc nominalnymi dysponentami, często wybranymi demokratycznie na stanowiska.
    Dzięki zasobom korporacji, czy obcych rządów- oczywiście…..

    Najgorzej jest z nieprzekupnymi idealistami.
    Czyżby Grecji trafili się tacy?

  30. A olimpiade wszyscy pamietacie? Takie male panstwo pozwolilo sobie na ekstrawagancje na ktora stac ich nie bylo. Poza tym wiadomo ze rzadowe inwestycje robione w wyscigu z czasem najczesciej owocuja kontraktami bez przetargow dla samych swoich. Ja Grekow nie zaluje, zapracowali na swoja sytuacje. Trzeba tez pamietac ze w tym kraju sa od dawna prokomunistyczne ciagotki. Zapomina sie o tym ze oni sami tworzyli komune bez sowieckich bagnetow, malo tego gdy ta komuna w koncu przegrala, czesc z nich emigrowala do krajow bloku komunistycznego, w tym do Polski. To jest kraj w ktorym ludziom zalezy na dobrym zyciu bez pracy. Nie stworzyli u siebie przemyslu, chociaz mieli w kapitalizmie warunki jak kazdy inny kraj. Liczyli na gruszki na wierzbie, a hojna unia te iluzje podtrzymala pozwalajac im zyc przez cale dekady na kredyt. Polska jest w troche innej sytuacji, bo jest dla Niemcow tania wytwornia podzespolow i czesci, oraz tania sila robocza.
    Poza tym Polak nie siedzi na doopie i nie czeka az manna spadnie z nieba tylko szuka mozliwosci w krajach gdzie znajdzie prace. Nie porownywalbym sutyacji Pplski z sytuacja Grecji. Chociaz wyludnianie Polski wyglada groznie.

  31. @ Wiesiek59
    „Znacznie prostsze jest nominowanie grupy figurantów, którzy za bezcen wyprzedadzą interesy kraju, jego zasoby, czy przemysł.”
    Cos Ci sie pokickalo. Grecja jest i byla krajem kapitalistycznym dlatego tam nie mialo panstwo nic do sprzedawania.

  32. Marcin
    28 stycznia o godz. 2:55 116

    Grecją od lat pięćdziesiątych rządziły dwa rody, z przerwą na dyktaturę wojskową.
    Ustanawiając takie prawa, które służyły ich interesom.
    No i ustawiając tak przetargi i zamówienia państwowe, by wygrywali ich sojusznicy.
    Efekty takiego „kapitalizmu” obserwujemy w bardzo wielu krajach świata.
    Im bardziej na południe i wschód, tym objawy tego typu się nasilają.

    Dynastie greckich armatorów nie płaciły podatków w kraju.
    Dlaczego?
    Bo takie było Prawo…..na przykład….

  33. @ Wiesiek59
    Mialem na mysli wpyrzedaz przemyslu i to panstwowego, ktorego tam nigdy nie bylo. Mafijnosc ma to do siebie ze dziala ponad systemami politycznymi.
    Nawet w Chinach ktore sa monopartyjnym totalitaryzmem mafijnosc ma sie bardzo dobrze. Partyjni aparatczycy wywoza do zgnilego zachodu walizkami pieniadze (oczywiscie w cudzyslowie) bo wiedza ze ten system predzej czy pozniej sie zawali, gdy jakis ich Walesa przeskoczy przez plot.
    Sposobow wywozenia pieniedzy jest cale mnostwo. wynalazczosc w tym Chinczykow jest ponad wyobrazeniami. Kupuja na przyklad pprcelane na gieldzie w Szanghaju od handlarzy z zachodu za miliony funta klakow niewarta
    po czym pieniadze z tej „spredazy” laduja na ich kontach za granica placac posrednikom z tego jakis procent. A to tylko jeden ze sposobow. I Ty chcesz powiedziec ze Grecja jest jakims wyjatkiem w mafijnych ukladach i ze to one sa winne ze im jest gorzej? Im jest gorzej dlatego ze sa leniwi bo oprocz tego ze nie zdolali rozwinac u siebie przemyslu, na dodatek toleruja zadluzanie do granic ostatecznosci przez rzadzaca mafie. Niewazne czy to jest jedna,m dwie czy kilkadziesiat rodzin, sa kraje gdzie mafia nie ma tak duzych mozliwosci. Dziala tam gdzie sie jej stwarza warunki przez biernosc spoleczenstwa.