Reklama
Polityka_blog_top_bill_desktop
Polityka_blog_top_bill_mobile_Adslot1
Polityka_blog_top_bill_mobile_Adslot2
Na przekór - Blog Jana Zielonki Na przekór - Blog Jana Zielonki Na przekór - Blog Jana Zielonki

24.01.2015
sobota

Czy Ukraińcy powinni negocjować z wrogiem?

24 stycznia 2015, sobota,

Protokół z Mińska pozostał na papierze, podobnie jak wcześniejsze próby dyplomatycznego zażegnania konfliktu. Czy w przypadku Ukrainy dyplomacja ma jeszcze jakikolwiek sens?

W Donbasie znów giną cywile i żołnierze. Prezydent Poroszenko donosi o nowych rosyjskich batalionach przekraczających granicę. Czy można rozmawiać z terorystami? Ile obietnic, traktatów złamał Putin? Wygląda na to, że Ukraina nie ma wyboru – jedyną realną opcją jest karabin, a nie układ. Pokoju i bezpieczeństwa nie zapewnią dyplomaci, a tylko żołnierze. To nie jest jednak to rozwiązanie, które sugerują doświadczeni politycy.

W tym tygodniu w Wiedniu przysłuchiwałem się debacie między emerytowanymi przywódcami. Dwóch z nich dostało nawet pokojową nagrodę Nobla. Wszyscy oni mówili, że Ukraina powinna rozmawiać, rozmawiać i raz jeszcze rozmawiać. Nie tylko z Rosją, lecz również ze wspieranymi przez Rosję separatystami. Oczywiście nikt z nich nie miał złudzeń, że rozmowy z wrogiem są szybkie, łatwe i nie budzą zastrzeżeń. Były Prezydent Afryki Południowej Frederik de Klerk powiedział, że przekonanie do potrzeby rozmów swoich politycznych przyjaciół było czasem trudniejsze niż przekonanie politycznych wrogów. Większość czasu zajęło negocjowanie warunków i tematyki rozmów. Progres w negocjacjach wymagał jednostronnych ustępstw oraz gestów, które krytycy uznawali za objaw słabości. Wyniki negocjacji rzadko zadowalają wszystkich i nie gwarantują świetlanej przyszłości. Jednak negocjacje, jego zdaniem, przynoszą lepsze efekty niż użycie siły. Trwałego pokoju i bezpieczeństwa nie sposób zapewnić bez negocjacji. Pytanie tylko, jak negocjować i kiedy.

Były Prezydent i Premier Czech Vaclav Klaus zdał raport ze swoich negocjacji ze Słowakami, które doprowadziły do podziału Czechosłowacji. Rozmowy z liderem Słowaków Vladimirem Meciarem nie były ani przyjemne, ani łatwe. Klaus nie wierzył w możliwość konfliktu zbrojnego między Słowakami i Czechami, ale bał się politycznych i gospodarczych skutków narastających animozji. Nie mógł też zrozumieć postawy swoich kolegów ze Słowenii i Chorwacji, którzy doszli do wniosku, że negocjacje z Serbią nie mają większego sensu. Dziś wiemy, że tego typu postawa miała ogromne negatywne konsekwencje – skonkludował Klaus.

Egipski dyplomata Mohammed El-Baradei nie wierzy, by siła militarna rozwiązała jakikolwiek problem w Donbasie. Jego zdaniem Stany Zjednoczone powinny rozmawiać z Rosją na temat Ukrainy, bo Rosja chce wiedzieć, jaki zasięg będzie miało NATO i jakiego typu instalacje wojskowe są rozważane na terenie Ukrainy. Równolegle rząd w Kijowie powinien rozmawiać z separatystami, bo pokój w Donbasie zależy od nastawienia miejscowej ludności, a nie tylko polityków w Moskwie i Kijowie. Kongres Wiedeński trwał prawie rok, zauważył ElBaradei [od września 1814 do czerwca 1815], pokazując siłę dyplomacji po latach krwawych wojen.

Argumenty powyższe nie przekonały byłego prezydenta Ukrainy Wiktora Juszczenki. Jego zdaniem Rosja traktuje Ukrainę jak sztuczny twór, który historycznie i kulturowo należy do Rosji. Putin jest gotów negocjować warunki ukraińskiej podległości, a nie gwarancje jej suwerenności. To nie Kijów, lecz Moskwa łamie międzynarodowe traktaty. Grupy zbrojne w Donbasie to najzwyklejsi terroryści, z którymi nie sposób negocjować.

Dzisiaj spór o negocjacje wydaje się czysto teoretyczny i pesymizm Juszczenki jest całkiem uzasadniony. Jednak do poważnych rozmów dnia pewnego dojdzie, choć nie wiemy kiedy, z kim i za jaką cenę. Do tego czasu będziemy słuchać odgłosów wojennych bębnów i liczyć zabitych.

Reklama
Polityka_blog_bottom_rec_mobile
Reklama
Polityka_blog_bottom_rec_desktop

Komentarze: 28

Dodaj komentarz »
  1. Ukraina nie ma interesu w odbijaniu Donbasu, chodzi jedynie o powstrzymanie dalszej ofensywy rosyjskiej na Ukrainę. Konflikt i demolka będzie trwać, dopóki Rosja nie ogłosi bankructwa. Czyli kilka lat. Wtedy sami się wycofają i zgłoszą do ‚negocjacji’.

  2. Nie mogę uwierzyc,że prof Zielonka przywołuje Klausa,ex prezydenta Czechosłowacji a po dogadaniu się z Mecziarem,(obrzydliwy typ),co do podziału,szalbierczego prezydenta Republiki Czeskiej (101 głosów,liczonych wielokrotnie w 200 osobowym parlamencie) ,zniesławionego przy samym końcu kadencji dekretem amnestującym „kmotrów”.

    Juszczenko,relacjonujac Putina ,nieświadomie,potwierdza ,że Ukraina jest tworem sztucznym.
    Do czasu uznania tej koniecznosci przyjdzie liczyc zabitych i słuchac bębnów.

    I pisac felietony .

  3. Czy Ukraińcy z zachodniej Ukrainy powinni negocjować z Ukraińcami ze wschodniej Ukrainy? No cóż, albo negocjacje, albo wojna domowa – wybór należy do nich.

  4. Reklama
    Polityka_blog_komentarze_rec_mobile
    Polityka_blog_komentarze_rec_desktop
  5. Znalezione obok

    „Krym przepadł , przepada Donbas dla Ukrainy, nie na skutek „Rosyjskiej gry” lecz w efekcie głupiego, radosnego wsparcia burdy ulicznej zwanej Majdanem. Rozpad państwa ukraińskiego zapoczątkowało obalenie w wyniku zamachu stanu, legalnie wybranego prezydenta . Uliczne bezprawie dzielnie wspomagały demokracje zachodnie o rodzimym pajacowaniu nie wspomnę.
    Trzeba absolutnie nie znać realiów wojny domowej w Donbasie żeby dalej pisać pod własne błędne wyobrażenia i chciejstwa .
    Podaję Pani redaktor kilka prawd elementarnych, które należy przyjąć do wiadomości żeby pisanie o problemie ukraińskim miało jakikolwiek sens.
    1. Minimum 5 mln obywateli wschodniej Ukrainy nie chce już żyć w państwie ukraińskim , bo ma serdecznie dość cyklicznego nawracania na prawdziwą ukraińskość przez braci z zachodu.
    2. Miliony podane w punkcie nr.1 to nie ofiary propagandy Putina tylko ludzie znający realia i różnice w poziomie życia często z autopsji lub relacji najbliższych. W Rosji się pracowało i pracuje ma rodziny i przyjaciół.
    3. Ukraina jako państwo chroniące życie swych obywateli nie istnieje. Czy ktoś może sobie wyobrazić wpuszczenie do miasta dzikich chord prywatnych sotni nie słuchających się żadnej władzy?
    4. To nie separatyści prorosyjscy atakują Lwów tylko Ci spod Lwowa atakują Donieck. Słuchając polskiej propagandy kanapowej można odnieść wrażenie że jest odwrotnie.
    Proszę się rozglądnąć i zacząć myśleć. Wycieczki do Doniecka tymczasem odradzam , jest naprawdę niebezpiecznie.
    Polecam za to Odessę , bezpiecznie można poznać prawdy jak w punktach od 1 do 4.
    Dla mnie , jedyna wielka niewiadoma. Jak daleko sięgną granice Noworosji?
    Precedens może pączkować i być dla Ukrainy zabójczy.”

  6. Niech szanowny pan Zielonka sprawdzi (przynajmniej) dwa razy definicje i znaczenie wyrazu „terrorysta”, zanim zacznie go (nad-)uzywac!

  7. Z każdym wrogiem można negocjować, ale nie z każdym należy to czynić. W przypadku dzisiejszej wojny rosyjsko-ukraińskiej istnieje pewna zasadnicza trudność co do identyfikacji wroga. Dla podjęcia konstruktywnych negocjacji należy Rosji uświadomić namacalnie śmieszność „fortelu” Putina, jakim jest nieprzyznawanie się do roli agresora. Jak to zrobić? W taki sam sposób, jak robią to „niewinni” Rosjanie – należy konspiracyjnie zorganizować międzynarodowe brygady „zielonych ludzików” i zdławić rzekomy separatyzm. Jeśli tak się nie stanie, to tak zwany wolny świat po prostu się ośmieszy.

    @Markuss – owe „znalezione obok” to stek bzdur; wstydź się facet(ka).

  8. @adamjer

    Uważam Ciebie,za rzeczywistego znawcę.Przynajmniej z punktu widzenia zachodniej Ukrainy.Tym wazniejszego,że uznajesz koniecznośc pogodzenia się Polakow z mitem załozycielskim Ukrainy nawiazujacym do Bendery.Ja też myslę,że nic innego nam nie pozostaje.Rżnęli nas tak jak poprzednio my rżneliśmy ich.Bez tej konstatacji obupólnej
    pozostaje przepaśc nienawisci i unicestwienia wzajemnego.”Przebaczamy i oczekujemy Waszego przebaczenia…
    Jednak Wschodnia,przynajmniej geograficznie,to coś innego.Przemysł ,technologie nowoczesne a zarazem ludzie bezpaństwowi,Sowieccy po prostu.Nie bardzo wierzę,ze ,patrząc na swoją koszulę bliską ciału,chce im się do Ukrainy hajdamackiej.
    ( nic zdrożnego)

  9. @adamjer

    „… należy konspiracyjnie zorganizować międzynarodowe brygady “zielonych ludzików” i zdławić rzekomy separatyzm. Jeśli tak się nie stanie, to tak zwany wolny świat po prostu się ośmieszy.”

    Yeah yeah, sure sure.

    A z opinią jest jak z doopą; każdy ją ma… facet.

  10. @gospodarz

    P. Zielonka! a czy dla rownowagi nie nalezaloby sie zapoznac i przedstawic stanowisko drugiej strony, czyli tzw separatystow? Ja juz to przerabialem od wczesnych lat 50tych, ze patent na madrosc ma PZPR i zwiazane z nia media. Ten okres nauczyl mnie sluchac takze tych co maja inne wiadomosci i nie maja racji. Sadzi pan, ze teraz sie odmienilo i propaganda przestala byc propaganda …. tak samo jak spojrzenie na historie zalezy od nastawienia patrzacego tak i wiadomosci ustawia sie tak zeby „prawda prawdą a racja musi byc po naszej stronie” parafrazujac znanych aktorow.
    Jeszcze pare odpowiedzi na zadane w artykule pytania:
    Czy w przypadku Ukrainy dyplomacja ma jeszcze jakikolwiek sens? – nie ma, druga strone nalezy zniszczyc … doslownie.
    Czy można rozmawiać z terorystami? – nie mozna i dlatego byl Majdan. Tylko na Majdanie ci ktorzy wystepowali przeciwko prawowitemy rządowi nazywani byli patriotami a ci ktorzy wystepuja o swoje prawa przeciwko nielegalnemu rzadowi sa terrorystami. Swoiste poczucie humoru.
    Ile obietnic, traktatów złamał Putin? – propaganda/goloslowie nie przystajace do osoby jak p. Zielonka. Nalezy wymienic i podac zrodlo.

    Pozdr.

  11. @abchaz
    Dziękuję za dobre słowo, ale w mojej wypowiedzi nijak nie nawiązywałem do historii. Aby było pikantniej, to jestem przeciwny analizowaniu dzisiejszego problemu Ukrainy w kontekście historycznym, a już szczególnie na tle antypolskich „dokonań” nacjonalistów. Dziś nie należy dzielić Ukraińców na wschodnich i zachodnich, czy prorosyjskich i patriotycznych, ale na prymitywnych i postępowych. Postępowych, czyli mających eurointegracyjne ambicje, jest najwięcej w wielkich aglomeracjach oraz generalnie w zachodniej Ukrainie i nieważne są tożsamościowe identyfikacje. Ponieważ przybywać może tylko postępowców, należy im pomóc. Oglądanie się na ich stosunek do historycznych zaszłości jest bezsensowne, bo na Ukrainie do prawdy historycznej jest daleka droga i być może nieskończona, jako że takiej edukacji nie sprzyja rewolucja mikroprocesorowa. Przypuszczam, że status bohaterów będą mieli tu po wsze czasy wszyscy ci, którzy w jakikolwiek walczyli o suwerenność Ukrainy. To powinien sobie uzmysłowić każdy, kto woli ponad nienawiść przedkładać miłosierdzie – te słowa dedykuję księdzu Tadeuszowi Isakowicz-Zaleskiemu, którego wypowiedzi są nie na czasie, choć zrozumiała jest gorycz.

  12. Podoba mi się tekst, z wyjątkiem ostatnich akapitów.
    Terrorysci zbyt czesto zmieniają się w bojowników o wolność, powstańców, patriotów, strony konfliktu z którymi TRZEBA negocjować.
    Juz Kapuściński opisal ten fenomen….
    Brzmiało to mniej więcej tak:

    „Bandyci złupili miasto X
    terroryści zajęli miasto Y
    Powstańcy zajęli prowincję Z
    Rewolucjoniści pokonali siły rządowe w W
    Oswobodziciele zbliżaja się do stolicy K
    oddziały tyrana poddają się”………..

    Sztucznych państwowych tworów jest na świecie mnóstwo.
    Granice przebiegają zgodnie z interesami mocarstw, nie rzeczywistymi podziałami etnicznymi. Albo będą prostowane zbrojnie, albo pokojowo.
    Metropolie nie zezwalają na ogół na secesje podległych terytoriów.
    Ale, gdy są dość cywilizowane, kończy się tak jak na Słowacji, czy Szkocji.

  13. Słuchajmy co mówią sąsiedzi :
    Pre­zy­dent Czech Mi­losz Zeman w ostrych sło­wach od­po­wie­dział gru­pie Ukra­iń­ców, któ­rzy wy­sła­li do niego list „w obro­nie Ste­pa­na Ban­de­ry”. „Czy zna­cie roz­kaz Ban­de­ry: »Za­bij­cie każ­de­go Po­la­ka mię­dzy szes­na­stym a sześć­dzie­sią­tym ro­kiem życia?«. Jeśli nie zna­cie, nie je­ste­ście Ukra­iń­ca­mi” – od­pi­sał Zeman.
    Grupa Ukra­iń­ców, która wy­sła­ła do niego list „w obro­nie Ste­pa­na Ban­de­ry” (Ban­de­ra to przy­wód­ca na­cjo­na­li­stów ukra­iń­skich w cza­sie II wojny świa­to­wej, współ­od­po­wie­dzial­ny za zbrod­nię wo­łyń­ską, który na Ukra­inie uzna­wa­ny jest za bo­ha­te­ra na­ro­do­we­go – przyp.​red.)., wła­śnie się o tym prze­ko­na­ła.
    „Sza­now­ni Ukra­iń­cy, otrzy­ma­łem od was list w obro­nie Ste­pa­na Ban­de­ry. Po­zwól­cie mi zatem zadać dwa py­ta­nia” – roz­po­czy­na swój list Zeman. Dalej sta­wia spra­wę jasno: „Po pierw­sze, czy zna­cie roz­kaz Ban­de­ry: »Za­bij­cie każ­de­go Po­la­ka mię­dzy szes­na­stym a sześć­dzie­sią­tym ro­kiem życia?” Jeśli nie zna­cie, nie je­ste­ście Ukra­iń­ca­mi. A je­że­li zna­cie, to czy się z nim zga­dza­cie, czy nie?” – pyta pre­zy­dent Czech.
    „Je­że­li się zga­dza­cie, tu koń­czy się nasza dys­ku­sja” – czy­ta­my.
    W dal­szej czę­ści Zeman udzie­la krót­kiej lek­cji hi­sto­rii. „Dla Wa­szej wie­dzy chciał­bym stwier­dzić, że Ste­pan Ban­de­ra miał za­miar stwo­rzyć wa­sal­ne wobec Nie­miec pań­stwo ukra­iń­skie. Miał po­par­cie Al­fre­da Ro­sen­ber­ga, ale dla­te­go, że Hi­tler zde­cy­do­wał, że po wy­gra­nej woj­nie za­sie­dli Ukra­inę nie­miec­ki­mi rol­ni­ka­mi, pro­jekt zo­stał anu­lo­wa­ny, a Ban­de­ra zo­stał wy­sła­ny do obozu kon­cen­tra­cyj­ne­go. Coś po­dob­ne­go stało się zresz­tą na na­szym te­ry­to­rium w przy­pad­ku Jana Ryse Rozsévača, za­ło­ży­cie­la Flagi” – pisze Mi­losz Zeman.
    I dalej: „Po­nad­to chciał­bym zwró­cić uwagę, że już pre­zy­dent Jusz­czen­ko ogło­sił Ban­de­rę bo­ha­te­rem na­ro­do­wym, a teraz jest w przy­go­to­wa­niu po­dob­na de­kla­ra­cja w spra­wie pana Szu­cho­wy­cza, zna­ne­go z tego, że w 1941 roku we Lwo­wie roz­strze­lał ty­sią­ce Żydów”.

  14. Słuchajcie ekonomistów :

    http://wyborcza.biz/biznes/1,100896,17302176,Pulapki_taniej_ropy__Wpadl_w_nie_PKN_Orlen.html#ixzz3PmX1SDfW

    „Odpis od inwestycji w Kanadzie oraz przeszacowania wartości obowiązkowych zapasów ropy oznaczały księgowe straty dla Orlenu i w ostatnim kwartale koncern miał blisko 1,2 mld zł straty netto. Wcześniej w tym roku Orlen wyzerował również inwestycję w litewską rafinerię w Możejkach. W efekcie tych księgowych zabiegów w zeszłym roku koncern miał ponad 5,8 mld zł straty netto – najwięcej w historii Orlenu.

    Taka strata netto „teoretycznie uniemożliwiałaby wypłatę dywidendy”, jak przyznał Jędrzejczyk. Dodał jednak, że Orlen może wypłacić akcjonariuszom część zysków zgromadzonych w kapitale zapasowym. – Jesteśmy zdeterminowani, żeby być spółką dywidendową – mówił Jędrzejczyk.

    Wiceprezes Orlenu zapowiedział też, że z powodu spadku cen ropy koncern może ograniczyć wydatki na nowe wiercenia w Kanadzie i w Polsce. Jednocześnie nie wykluczył, że Orlen może dokupić złóż w Kanadzie, jeśli po spadku cen ropy pojawi się tam okazyjna oferta. ”

    Jeżeli Orlen traci na spadku cen ropy , to ile muszą tracić potentaci światowi ,
    ale polska propaganda widzi tylko straty tego kraju, które chce widzieć .
    Polskie media upadły na głowe w stronniczych interpretacjach światowego zametu.
    Jeżeli niskie ceny ropy utrzymają się na tym poziomie , to z czego producenci ropy będą dotować kraje sąsiedzkie , które wręcz utrzymywały przy życiu ?
    Polska nie ma na dotacje dla górników, a utrzymuje i doikłada do refinerii w Możejkach ?

  15. Akurat po osobie o pana statusie intelektualnym oczekiwałbym nieco bardziej rygorystycznego stosowania terminu „terroryści”. Bo z dyskursu medialnego wynika, że terrorystą jest każdy, kto jest po „złej” stronie.

  16. maja swoje ‚Miasto 44’ za mordy na Wolyniu i rzez warszawiakow. Ukraincy stana sie potega gospodarza za 25 lat o ile nie sprzedadza, rozkradna lub zniszcza swojego przemyslu a chyba nie bo sa patriotyczni i sa pro-niemieccy. Rosnie nowa potega Europy i miejsce pracy dla Polakow. A z Polska bedzie gorzej niz dzis.

  17. A czy mają inne wyjście? Rosja jest za silna, pokonać jej nie mogą. Muszą sie dogadać.

  18. autor: „Wygląda na to, że Ukraina nie ma wyboru – jedyną realną opcją jest karabin, a nie układ.”

    Po co tyle słów, skoro da się rzecz zamknąć w kilku zdaniach i zabrać za jaką pożytecznejszą robotę, np. podlewanie kwiatkoow.? Słowa, słowa, słowa mawiał klasyk poniekąd zamieszkały po sąsiedzku do Oxford.

    Otóż, cały ten zgiełk da się skwitować dość oczywistą oczywistością, iż żeby używać siły, to trza ją po pierwsze mieć. A tak się składa, że w dzisiejszym świecie nie mają jej nawet US. Gwoli wyjaśnienia: US mają dosć sił, żeby rozwalić doszczętnie planetę Ziemia, ale nie mają jej dośc, żeby dłużej kontrolować na przykład jakiś tubylczy port rybacki na wybrzeżu Somali (oczywiście mogą go wraz z tubylcami przerobić na pył bombardowaniem ze stratosfery, ale za taką kontrolę to ja osbiście bym raczej podziękował!). Tym bardziej nie mają tej siły państwa upadłe i nawet, gdyby załozyć, że udałoby się Ukrainie odkupić i sprowadzić cały ten sprzęt do zabijania rozszabrowany za ‚niezależnej państwowości’, to i tak byłoby za póżno i za mało, zaś tym, co sugeruja dostawy sprzętu z mocarstwa Polska, powiadam że w IIIRP już jest wytarczająco śmiesznie, więc niech sobie oszcędzą wysiłku.
    I tym optymistycznym akcentem przjdzie mi zakończyć i przydzie mi pójśc podlewać moje zielonki.

    Jeszcze tylko na koniec słowa uznania dla Pana profesora za nieskrywanie się za ostrokołem ‚logowania’; ciekawe jak długo wytrzyma? Niech się wszak nie zraża komentarzami róznych zgryźliwców i kontynuuje: na tle chłamu polskiej publicystyki to, co pisze lśni jak Gwiazda Betlejemska. Amen.

  19. @adamjer

    w jakimś komentarzu ,tak jak zapamietałem ,opowiadałeś się za łagodzeniem a nie jątrzeniem relacji polsko-ukraińskich.Czytam Twój blog i z tego czytania też mam takie wrażenie.Jezeli niewłasciwe to najwidoczniej mój błąd.

    Tłumaczenie dzielące Ukraińców (?) na postepowo – unijnych i wsteczno-prorosyjskich niczego nie wyjaśnia.To jest tylko konstatacja.Są tacy i tacy.Gdzie przebiegają podziały,z czego wynikają i dlaczego owocują krwawo ?

    To są zasadnicze pytania.Od poznania,przynajmniej częsciowo ,odpowiedzi na te pytania ,zależy,moim zdaniem konstruktywne postępowanie zmierzajace,jezeli nie do rozwiazania konfliktu ,to przynajmniej do mitygacji okrucieństwa stron konfliktu z wyniszczaniem substancji niezbednej dla zycia.

    Kiedyś to minie.Lepiej prędzej.”Cyborgi”,psychologicznie, nie potrafią juz powrócic do egzystencji pokojowej.A tzw normalsi będą degenerowac się psychicznie i obyczajowo
    w długim oczekiwaniu na brak alarmów ,ciepła wodę i ciepłą żonkę pod porządną kołdrą

  20. Czy w przypadku Ukrainy dyplomacja ma jeszcze jakikolwiek sens?
    Oczywiście, ona zakończy tę wojnę i ustali warunki pokoju.
    Na obecnym etapie mamy tylko siłowe ustalanie warunków przetargowych.
    Nie ma jeszcze zmęczenia stron ułatwiającą negocjacyjną uległość.
    Negocjacje by były udane muszą mieć znane mediatorom cele stron.
    W wypadku Ukrainy zdają się być czytelne i w tej fazie niezmienne.
    Dla Rosji celem dosyć oczywistym był Krym jako baza wojskowa.
    Prawdopodobnym uzyskanie korytarza lądowego na Krym.
    Pewnym, destabilizacja państwa ukraińskiego.
    Miała zniechęcić do Ukrainy UE i NATO.
    Zakładała brak reakcji poważnych graczy i entuzjazm wschodniej Ukrainy.
    Stało się inaczej.
    Powodem wstrzymania operacji w Donbasie była obawa przed możliwymi konsekwencjami.
    Teraźniejsza aktywność może wynikać z lekceważenia sankcji lub są przyśpieszoną ucieczką przed ich konsekwencjami i sytuacją budżetu.
    Pojawiały się po stronie rosyjskiej głosy, że sankcje nie złamią Rosjan bo są wytrzymali, odporni i posłuszni.
    To przekaz głównie dla Zachodu, że Rosja wchodzi w etap wojny ojczyźnianej.
    Czy pojawiłby się gdyby problem ze społeczeństwem nie istniał?
    Jest także przypomnieniem Rosjanom jak posłuszeństwo się wymuszało.
    Rosja prowadząc wojnę nieoznakowanym wojskiem i bandyckimi formacjami daje argumenty przymykającym oczy i przestraszonym.
    Europa przyglądając się konfliktowi liczy na jego ograniczenie.
    Bierność lub co gorsza zaniechanie nie spowoduje jednak powstrzymania.
    Wojna skończy się gdy Rosja zacznie ponosić konsekwencje.
    Najważniejszą będzie obawa przed własnym społeczeństwem.

  21. Podpisuję się pod zacytowanymi przez Gospodarza słowami – Mohammed El-Baradei nie wierzy, by siła militarna rozwiązała jakikolwiek problem w Donbasie. Jego zdaniem Stany Zjednoczone powinny rozmawiać z Rosją na temat Ukrainy, bo Rosja chce wiedzieć, jaki zasięg będzie miało NATO i jakiego typu instalacje wojskowe są rozważane na terenie Ukrainy. Gdyby Unia Europejska była jednolita, mogłaby być partnerem dla Moskwy. Unię Putin skutecznie podzielił rozmowami bilateralnymi z poszczególnymi jej członkami, a nie z tzw. kierownictwem UE. Klucz – czy chcemy to widzieć czy nie – jest w rękach Rosji i USA.

  22. Geostratedzy tego świata….

    Jesteście psychicznie zdezelowaną ale wciąż liczną grupą, ziejącą nienawiścią do demokratycznej Polski. Nowa Polska – nie jest usobieniem perfekcji, co nie oznacza, że ma być stałym obiektem agresywnego wyładowania waszej geriatrycznej depresji.

    Powtarzacie farmazony wszelkiej maści. O tragedii wyprzedaży PRL-owskiego złomu, o upadku socjalistycznych marzeń. Plujecie w zasadzie na wszystko, na rząd, na wybory, na UE, autostracy lub sojusze. Wolno wam to robić. Cieszcie się z tego przywileju, demonstrujcie, organizujcie podziemne komplety, pomagajcie ubogim lub strajkującym górnikom. Pokażcie światu, że nie tylko gębą mocni jesteście.

    Odnośnie Ukrainy: ujadanie geostrategów pokrywa się z wyssanym z mlekiem matki fetyszem Wańki – Wstańki oraz jednostronną, anty-ukrainską mantrą, projekcją Ukrainy jako bękarta oraz wyspy faszyzmu.

    Jeden z kolegów, nazywa Majdan uliczną burdą, czyli rodzajem chuligańskiej ruchawki a’la Poznań 1956 albo Warszawa 1944.

    Inny dyskutant, zastanawia się nad różnicą pomiędzy terrorystą z Majdanu a terrorystą z Donbasu. Zakładając, że durszlak używany przez demonstranta w Kijowie jako ochrona potylicy jest militarnym ekwiwalentem zabawki Buk, używanej przez „powstańców” w Donbasie – jest to zaiste trudny do rozwikłania problem.
    Bez IQ powyżej 85 – różnicy raczej nie razbieriosz.

    Przygotowanie do akcji anektowania Krymu trwało kilka lat. Perfekcyjna synchronizacja finału igrzysk w Soczi z działaniem snajperów strzelających do bezbronnych demonstrantów w Kijowie daje dużo do myślenia – o ile takowe możliwości posiadamy.
    Nieoznakowana, tajemnicza armia na Krymie…hmm. A czego Rosjanie się tam wstydzili, swoich modnie skrojonych mundurków?

    Nie zamierzam wylewać złych emocji na Rosjan – gdyż takowych nie mam. Boli mnie jednakże łatwość, z jaką część polskiej społeczności wpadła w hurra anty-ukraińską histerię, wynosząc jednocześnie zagrania prostackiego kagiebisty na ołtarz.

    Przyłaczam się do przedmówców apelujących o dialog oraz koncyliację z Ukrainą, szczególnie z jej obozem postępowym.
    Dziś nie należy dzielić Ukraińców na wschodnich i zachodnich, czy prorosyjskich i patriotycznych, ale na prymitywnych i postępowych.

    Skoro nawet Izrael zdobył sie na akt wybaczenia Niemcom….

  23. Dlaczego nie będzie pokoju?
    Bo Państwo Ukraińskie straciło monopol na przemoc.

    Fundowanie prywatnych batalionów przez ukraińskich oligarchów, było początkiem upadku.
    Przecież one walczą o cele sponsorów, a nie państwa.
    I podlegaja ich rozkazom.

    Dziwi mnie nieracjonalność ukraińskiej polityki.
    Kraj uzależniony od eksportu do Rosji, od nośników energetycznych z niej importowanych, z dużą mniejszością rosyjską, wypowiada jej wojnę.
    Prze do zbrojnej konfrontacji nie mając sił i środków na prowadzenie walki.
    Nie reformy, a wojna jest priorytetem ukraińskiego rządu.
    Chyba, że marionetki w nim zasiadające maja inne priorytety, realizują pokornie cudze scenariusze.
    Wówczas wszystko staje się jasne…..

  24. Powtarzacie farmazony wszelkiej maści. O tragedii wyprzedaży PRL-owskiego złomu, o upadku socjalistycznych marzeń.
    „„„„„„„„„„„„„„„„„„„„„„„„`

    Czy to nie dziwne pani(e) „duende”, ze III RP do tej pory nie zdazyla sprzedac wszystkich pozostalosci po PRL-u? I jak to mozliwe, ze
    sprzedawac (czasem za calkiem spore pieniadze) dalo sie zwyczajny „zlom”?
    „„„„„„„„„„„„„„„„„„„„„„„„„„„
    Przygotowanie do akcji anektowania Krymu trwało kilka lat.
    „„„„„„„„„„„„„„„„„„„„„„„„„„„
    To sa juz tylko panskie fantazje!

  25. Markuss
    24 stycznia o godz. 20:07 41
    Wszystko to zgodne z prawdą, tylko należy wiedzieć i ciągle podkreślać, że za tą wojną, zbrodniami i nieszczęściami ludzi stoi kryminalny kartel US?NATO, a właściwie amerykański kompleks zbrojeniowy i CFR. Dokąd oni tam będą i będą kierować Ukrainą i ich zbroić wojna będzie trwać. Może i kilka lat.Teoretyczne podstawy tej wojny wyłuszczył w swoim zbrodniczym dziele, rodzaju Mein Kampfu, Zbigniew Brzeziński w Wielkiej Szachownicy.

  26. matko moja,już wiem,
    że to był mój błąd,
    to jak najgorszy sen
    mamo, zabierz mnie stad.
    Chciałaś, bym jak twój tata,
    zabijał wroga Ukrainy,
    a ja mierzyłem do brata,
    w jego domu rodzinnym.
    Matko zabierz mnie stąd,
    zabijać już więcej nie mogę
    nie wiem czy ma rację rząd,
    że tamten chłopak jest wrogiem.
    To ja w ich rodzinne strony
    przyszedłem z karabinem,
    by zabijać i burzyć im domy,
    zabierz mnie zanim sam zginę
    ===========

    Tak to wygląda…

  27. Markuss
    24 stycznia o godz. 20:07 41
    To co przytoczyłeś jest niezłą odpowiedzią na pisany pod polski pr artykuł P. redaktora. Jak zwykle w politycznym artykule mamy nieprawdy przeinaczenia itp.
    Wojnę domową rozpętał pomajdanowski rząd który z demokracją ma niewiele wspólnego i który powinien jedynie administrować Ukrainą do czasu wyborów. Ten tymczasowy rząd dostał wsparcie (mimo, że nie powinien dostać) od UE i USA i zaczął rządzić doprowadzając do konfliktu wewnętrznego, co zaowocowało utratą Krymu i wojną domową (wspieraną jak zwykle zewnętrznie przez USA, Rosje i UE). Ta wojna jest nie do wygrania przez rząd z Kijowa i jedynym co może ją zakończyć to negocjacje z udziałem wszystkich zainteresowanych

  28. jasny gwincie

    Czy zostałeś już w pełni zdiagnozowany?

    Fobie specyficzne to lęki przed zwierzętami, obiektami, sytuacjami społecznymi, zranieniem, chorobami czy śmiercią. Fobie sytuacyjne związane są z lękiem przed wykonaniem jakiejś zawstydzającej czynności na oczach innych ludzi i nieumiejętnością jej kontrolowania (zatrzymania), na przykład potrzeba fizjologiczna oddania moczu czy kału. Czasem poczucie strachu wywołuje już sama myśl o braku kontroli nad własnym zachowaniem. ICD-10 wyróżnia wśród zaburzeń lękowych w postaci fobii (F40) agorafobię, socjofobię, specyficzne (izolowane) postacie fobii, inne zaburzenia lękowe w postaci fobii oraz fobie bliżej nie określone.

    Podobnie jak w przypadku innych zaburzeń lękowych, fobia zazwyczaj wiąże się z objawami psychosomatycznymi, na przykład z przyśpieszeniem akcji serca, suchością w ustach, szczękościskiem, nadmiernym poceniem się, zawrotami głowy oraz poczuciem utraty kontroli nad swoim zachowaniem lub subiektywnym poczuciem choroby psychicznej. Zdarza się, że lęk fobiczny współistnieje z epizodami depresji i może wywołać stan przedzawałowy, zatrzymanie akcji serca, drętwienie kończyn, znaczny spadek lub wzrost ciśnienia, bezdech, duszności, zaburzenia postrzegania i mowy, ucisk na klatkę piersiową, głowę, nos lub brzuch i inne; może prowadzić do omdleń oraz arytmii serca.

    Fobie są całkowicie uleczalne w procesie psychoterapeutycznym.

  29. adamjer
    Uważasz kult bandyty Bandery za objaw postępowości?