Polityka_blog_top_bill_desktop
Polityka_blog_top_bill_mobile_Adslot1
Polityka_blog_top_bill_mobile_Adslot2

13.09.2015
niedziela

Odrodzenie lewicy

13 września 2015, niedziela,

Spektakularne zwycięstwo Jeremy’ego Corbyna w wyborach na lidera brytyjskiej Partii Pracy nie spędzi snu z oczu Torysom. David Cameron właśnie wygrał wybory i z satysfakcją patrzy na wewnętrzne przepychanki w największej partii opozycyjnej.

Zwycięstwo Corbyna ma jednak ogromny wymiar symboliczny dla europejskiej lewicy. Po raz pierwszy polityk spoza establishmentu przejął przywództwo w tradycyjnej partii lewicowej. Corbyn wygrał z partyjnymi baronami dzięki poparciu młodych aktywistów, wielu z nich wstąpiło w szeregi partii dopiero w ostatnich tygodniach. Dziś świętują oni odrodzenie lewicy na przekór nie tylko nomenklaturze partyjnej, lecz także lewicowym mediom. Kto powiedział, że młodych nie interesuje polityka?

Dotychczas młodzi radykałowie byli w stanie założyć własne partie, zmuszając tradycyjną lewicę do defensywy. W Grecji Syriza nawet wygrała wybory, spychając na margines potężną niegdyś partię socjalistyczną PASOK. Tradycyjnej lewicy europejskiej łatwiej było współpracować z tradycyjną prawicą niż z nową lewicą. Niemcy, Holandia i Włochy są tego najlepszym przykładem. Corbyn pokazał, że może być inaczej.

Potężne partie socjalistyczne znalazły się niegdyś w kryzysie, bo zaakceptowały główne postulaty neoliberalizmu: deregulację, prywatyzację i marketyzację. Polityka ta, zapoczątkowana przez Tony’ego Blaira, wydawała się idealnym kompromisem: zadowoleni byli i pracodawcy, i pracownicy. Krach finansowy dowiódł jednak, że kompromis ten był iluzoryczny. Sektor finansowy robił niezłe machinacje za plecami Blaira i jego następcy Browna. Gdy bańka prysnęła w 2007 roku, rząd Partii Pracy pokrył długi banków z kieszeni podatnika. Ogromny dług zaczęto spłacać, ograniczając świadczenia socjalne, a nie np. opodatkowując transakcje finansowe. Jak napisał znany komentator „Guardiana” Owen Jones – praktykowano socjalizm dla bogatych, a kapitalizm dla ubogich. Państwo udzieliło ogromnego wsparcia bogatym bankierom, a mniej zamożnych obywateli zostawiło na lodzie. Nic więc dziwnego, że rzesze tradycyjnych wyborców Partii Pracy oddały głos na inne partie pięć lat temu i ponownie parę miesięcy temu.

Prawica europejska wie, jak przygarnąć wyborców mniej zamożnych. Choć David Cameron jest oczywiście wielkim przyjacielem biznesu, to jego manifest polityczny jest pełen haseł socjalnych. Edukacja, służba zdrowia i ochrona środowiska wybijają się na czoło, podobnie jak równe prawa dla kobiet i mniejszości seksualnych. Jego idea „silnego społeczeństwa” daje szaremu obywatelowi większą swobodę w decydowaniu o swoich dochodach i w wyborze usług socjalnych. Cameron i jego rząd ofiaruje wyborcom „sprawniejszą czy efektywniejszą” wersję tego samego, co oferuje laburzystowska konkurencja.

Partia Pracy pod wodzą Edwarda Milibanda nie potrafiła przedstawić wyborcom rzeczywistej, a nie tylko pozornej alternatywy. Nie sprzeciwiała się polityce zaciskania pasa kosztem cięć w sferze socjalnej. Nie powiedziała zdecydowanie, że polityka rządu jest zbyt szczodra dla wielkich banków i zbyt skąpa dla małych przedsiębiorstw. Nie potępiła prywatyzacji kolejnych dziedzin życia publicznego, prowadzącej do coraz większych przedziałów społecznych. Nie była w stanie zawetować kolejnych brytyjskich awantur militarnych czy powszechnego systemu inwigilacji obywateli przez służby specjalne. Po kolejnej porażce wyborczej przyszedł czas na rozliczenie. Na tej fali rozliczeń wypłynął Jeremy Corbyn.

Corbyn ogłosił koniec ery Blaira. Chce zwiększyć świadczenia socjalne, ograniczyć umowy śmieciowe, odbudować publiczny transport i zbudować tysiące domów dla ubogich. Po zwycięstwie powiedział: „Każdy z nas chce mieć mieszkanie, pracę, lepszy standard życia i przyzwoitą pensję. Moje pokolenie uważało tego typu ambicje za normalne i chcę, by podobnie mogły myśleć przyszłe pokolenia”. To są bez wątpienia szlachetne postulaty, ale jak je zrealizować?

Corbyn zakłada, że inwestycje publiczne napędzą wzrost gospodarczy i doprowadzą do zmniejszenia bezrobocia. Jego przeciwnicy argumentują, że doprowadzą one do ucieczki kapitału i zwiększenia zadłużenia. Trudno powiedzieć, kto ma rację. Więcej dowiemy się dopiero po ewentualnej wygranej Corbyna w parlamentarnych wyborach. Do tego jeszcze daleko.

Corbyn najpierw musi przejąć kontrolę nad bardzo podzieloną partią. Młodzi radykalni aktywiści nie mogą wrócić do domu, lecz muszą zbudować nowe fundamenty partii w środowisku lokalnym. Biznes musi uwierzyć, że Corbyn ma nie tylko pomysł na politykę społeczną, ale też na trwały wzrost gospodarczy. Partnerzy zagraniczni Wielkiej Brytanii czekają na klarowne wybory Corbyna w sprawie integracji europejskiej i relacji z Moskwą i Waszyngtonem. Corbyn wie, że może go spotkać los słynnego lewicowego radykała z Grecji. Corbyn ma jednak więcej lat niż Tsipras i stoi na czele dużo bardziej doświadczonej partii niż Syriza.

Przyszłe losy Corbyna z uwagą będę śledzić lewicowi wielbiciele Blaira, tacy jak włoski premier Matteo Renzi. Hiszpańska radykalna lewica z partii Podemos liczy, że zwycięstwo Corbyna pomoże jej w nadchodzących wyborach. Zwycięstwo Corbyna to też sygnał dla polskiej lewicy. Tak długo, jak na jej czele stoi stara gwardia pod wodzą Leszka Millera, nie ma szans na jej renesans. Popularność Corbyna pokazuje, że odrodzenie lewicy jest możliwe, ale tylko na bazie radykalnych haseł żądających dużo dalej idącej sprawiedliwości społecznej, niż to oferuje prawica. Romans lewicy z neoliberalizmem się skończył.

Reklama
Polityka_blog_bottom_rec_mobile
Reklama
Polityka_blog_bottom_rec_desktop

Komentarze: 12

Dodaj komentarz »
  1. Mam nadzieję że w końcu Polsce, pojawi się prawdziwa lewica. Może partia Razem? Dziś Zjednoczona Lewica przedstawiła program, niby socjaldemokratyczny, ale jednak ja mam w pamięci rządy SLD, które były mocno neoliberalne. Mam nadzieję że w Europie w końcu będzie miało miejsce odrodzenie lewicy. Ale tej prawdziwej a nie „trzeciej drogi”

    ps. Bardzo dobry i ciekawy blog pan prowadzi. Pozdrawiam

  2. Paradoks.
    Geriatria,piszę z satysfakcją bo Corbyn to jest dla mnie młodziak,
    na czele tzw postępu.W PRL wymawiało się „postympu”.Robiłem w tym.
    Budząc popłoch zastosowaniem LSI 11 (najmniejszy z PdP 11) ,wykradzionym z ELEKTRONIKI ,(zajmowała się specprodukcją) .Dwie takie płyty były w MIG 23.,w tzw energetyce..by kwaśny deszczyk…
    Milcz serce.
    Życzę Corbynowi sukcesów.By młodzi okalający okazali się zarówno romantyczni jak i rozważni.Czas najwyższy.Pokładam nadzieję.

  3. Czas najwyzszy dostosowac sie do realiow obecnego swiata.
    Pojecia lewica-prawica zrodzily sie w drugiej polowie 19 wieku i odnosza sie do wlasnosci zrodel produkcji. (wlasnosc miejsc pracy)
    Kapitalisci (prawica) zawladali miejscami pracy a proletariat (lewica) byli tam w miejscach pracy tylko ‘wykorzystywani’.
    Istnialy wiec partie polityczne reprezentujace jednych i drugich.
    Takie stanowisko jest obecnie absurdem a nawet debilizmem. Niestety nieustannie powielanym przez pseudo intelektualistow i wszelkiej masci zadymiaczy.
    Rozwazmy struktury kapitalowe duzych korporacji. Np General Elekctric (GE).
    GE ma setki milionow akcjonariuszy, bezposrednich i posrednich. Posrednich po przez fundusze inwestycyjne, firmy ubezpieczeniowe, emerytalne, medyczne i banki,…
    Czasy inwywidualnych kapitalistow wlascicieli duzych firm juz dawno sie skonczyly czas to rozpoznac.

    Poza wkladem akcjonariuszy korporacje maja rowniez dlugi w swej strukturze kapitalowej i tu znowu inwestuja instytucje czyli fundusze inwestycyjne, firmy ubezpieczeniowe, emerytalne, medyczne i banki,…
    A kapital funduszy inwestycyjnych, firm ubezpieczeniowych, emerytalnych, medycznych i bankow,.. pochodzi od wszystkich ludzi pracy !!! Ktorzy po przez umowy o prace regularnie wplacaja skladki do funduszy inwestycyjnych, firm ubezpieczeniowych, emerytalnych, medycznych i bankow.
    (Tu widac ze likwidacja przywilejow pracowniczych jest zamachem na funkcjonowanie ekononomi kraju)
    Czyli ludzie pracy sa posrednimi wlascicielami swoich miejsc pracy !!! Jak w socjalizmie.
    Czyli pracownik np General Electric jest jednoczesnie prawicowcem i lewicowcem. Jest rowniez kapialista i proletariatem.

    Widac to rowniez na przykadzie malutkich jednoosbowych biznesow. Np, jednoosobowa firma hydrauliczna zawladana przez Kowalskiego zatrudnia Kowalskiego.
    Czyli Kowalski jest jednoczesnie prawicowcem i lewicowcem. Jest rowniez kapialista i proletariuszem.
    Podobnie to wyglada w kazdej firmie.
    Na polskiej scenie politycznej nie ma wiec ani lewicy ani prawicy.

    A sprawa jest prosta. Partie polityczne powinny miec za cel poprawe zycia ludnosci i zdrowia gospodarki kraju. Partie polityczne powinny miec realistyczne plany aby te cele osiagnac. Partie polityczne powinny sie ubiegac o poparcie spoleczne i tylko po to aby dostaly mandat na realizacje tych reaalistycznych planow.
    Media i komentatorzy powinni tylko i wylacznie oceniac realizacje zobowiazan parti politycznych wobec mandatu ktory dstaly od obywateli. Tego zadania media wogole nie wykonuja.
    Jest natomiast stan anarchi, kompletna niekompetencja na scenie politycznej i medialnej. I zatruwanie umyslow pojeciami jak lewica czy prawica.

  4. Reklama
    Polityka_blog_komentarze_rec_mobile
    Polityka_blog_komentarze_rec_desktop
  5. O, a nasza polska lewica idzie inną drogą, ostatni wpis na twitterze pani Senyszyn:
    „Trzeba być idiotą,żeby kazać wyszywać ręczniki dla swojego psa.P.Duda zamiast pyskować,powinien się powiesić na takim psim ręczniku.”- cóż za pochylenie się z troską 😀 i serduszko otwarte i wiadomo: życzliwość dla drugiego człowieka.

  6. Jako wstrętny ‚neoliberał’ mam pytanie: co to jest ‚marketyzacja’?

    PS. Czy to nie państwa ustaliły politykę banków za pomocą nierynkowo niskich stóp procentowych w celu ‚pobudzenia gospodarki’ doprowadzając w ten sposób do bańki kredytowej i krachu finansowego? Czy nie robią tak nadal, dzięki czemu będziemy mieli kolejny krach, którego nie powstrzymają żadne regulacje ani podatki od transakcji finansowych?

    PS 2. Czy Pan Corbyn, jak nasz Korwin, nie jest przypadkiem wrogiem UE? Może powinni stworzyć koalicję, bo Farage jest tu za mało radykalny?

  7. W W.Brytanii powialoCorbymania a sympatykow lidera Labour Jeremy Corbyna nazywa sie „corbynistami” a juz nawet jest polityka ekonomiczna czyli Corbynomics.
    Sukces Corbyna szokuje strategow partyjnych a komentatorow politycznych. Nigdy chyba Partia Pracy nie miala swego lidera, ktory by plasowal sie na tak daleko na lewej flance partyjnej. Zupelnie malo wierzylo, ze Corbyn zajmie nr 1 w Labour a Leadbrokes i inne firmy zajmujaca sie zakladami starcily duze pieniadze.
    Na Corbyna glosowali nie tylko ci, ktorzy zaplacili 3 funty, by moc oddac glos a takze
    wieloletni czlonkowie partii, ktorych oczarowal swoim zaangazowaniem w prace.
    66 letni Jeremy Corbyn, wybrany do parlamantu juz w 1983 r. kiedy wielu jego
    czlonkow ekipy wyborczej nie bylo na swiecie. Ojciec byl meteorologem a matka nauczycielka. Jego rodzice to niegdys aktywni dzialacze ruchu pokojowego w czasie hiszpanskiej wojny domowej.
    Jeremy Corbyn wlada swietnie hiszpanskim, obecnie w trzecim zwiazku malzenskim z
    Laura Alvarez (importer kawy z Meksyku). Do Labour wstapil w czasie swoich studiow i byl ombudsmanem zwiazkow zawodowych.
    Od poczatku swej kariery politycznej Corbyn plasuje sie na lewej flance partii Pracy.
    Ponad 500 razy glosowal wbrew swojej macierzystej partii – zwlaszcza za rzadow Tony
    Blaira.
    W ub tygodniu podczas finalowej kampanii w jego rodzinnym okregu wyborczym Islington North (London) wielu jego zwolennikow mowilo, ze „wreszcie beda mogli uzywac slowa `socjalizm´”. Hasla Corbyna to: tanie mieszkania, zwiekszenie wydatkow
    na srodowisko naturalne, nacjonalizacja kolei zelaznych, panstwowy bank inwestycyjny i walka z nierownoscia spoleczna.
    Jeremy Corbyn niezwykle inteligentnie buduje swoj image. Wykorzystal wspaniale na swoja korzysc skalndale wsrod parlamentarzystow. Jako jedyny posel zarzadal obnizenia kosztow swoich apanazy. Rowniez zmienil swoj ubior – zostawil czapke, kamizelke skorzana i plecak i wystapil w weekend w jasnoniebieskiej koszuli i ciemnej marynarce. Zwyciestwo swoje obchodzil w pubie – ale, trzeba tutaj przypomniec, ze przywodca Labour Jeremy Corbyn jest abstynentem i wegetarianinem. Nastepnie udal sie na demonstracje w centrum Londynu na rzecz uchodzcow.

    PS pozostaje pytanie jak beda odbywac sie rozgrywki pomiedzy Corbynem a przywodca
    Ukip Nigelem Farage? Ponadto jest najbardziej usposobionym pokojowo politykiem wobec Putina.

  8. Swiadczenia socjalne czy swiadczenia antysocjalne?

    Wszystko pieknie, ale nie nalezy zapominac, ze lwia czesc tzw. swiadczen socjalnych w UK idzie dla poezukujacych pracy, ale dla tych ktorym nawet nigdy nie przyszlo do glowy aby czyms takim jak praca sie „zbrukac”. W koncu po co? Wystarczy sprowadzic na swiat pare dziatek i hop domek z ogrodkiem sam przychodzi + inne przywileje i tak z pokolenia na pokolenie… czysta demoralizacja nie zaden socjal. Dlatego w kwestii ograniczenia tego zlego rozpasania jestem zdecydowanie po stronie Camerona.

  9. Jaka lewica? Kilku zgranych do szczętu polityków w rodzaju Millera i Palikota? A może Duda ze swoim pieskiem? Albo PiS, ze swoim rozdawnictwem na lewo i prawo i prezesem bawiącym się w chowanego?

  10. Pan Profesor zastanawia się skąd Corbyn weźmie kasę na swój program? W UK nie powinno być z tym problemu – przez brytyjskie terytoria przewala się co roku kilkaset miliardów (czy bilionów?) NIEOPODATKOWANYCH funtów. Rządy brytyjskie popleczników oszustów podatkowych czyli banksterkę wsparły miliardami państwowych funtów za które do dziś płaci CAŁE brytyjskie społeczeństwo. Oczywiście będzie to wymagało zbudowania szerokiej europejskiej koalicji do walki z oszustwami podatkowymi czyli delegalizacji tzw. rajów podatkowych. Myślę, że dla takiej idei da się zbudować europejski konsensus. Nie może być tak, że na utrzymanie państw mają łożyć tylko ci co są zbyt biedni by ,,podatkowo” wyemigrować ergo nie są atrakcyjnymi klientami dla banksterki.
    Drugim polem europejskiego frontu powinno byc wprowadzenie podatku Tobina.

  11. Szanowny Panie Jan Zielonka

    Nie ma zadnej lewicy. Istnieja parte polityczne ktorych przywodcy walcza o wladze. Wszystkie te partie oszukuja wyborcow. Z tego galimatjasu trzeba wybierac mniejsze zlo.
    Mniejsze zlo w Anglii, Polsce i kazdym innym kraju z demokratycznym systemem. Pozbawione sa znaczenia slowa lewica i prawica. Ten podzial juz nie istnieje. Upieranie sie przy jego istnieniu swiadczy o utracie kontaktu z realiami.

    Slawomirski

  12. Corbyn ma już tyle lat (66), a najwyraźniej niewiele się w życiu nauczył, tak jak i nasi poza establishmentowi politycy i anty politycy jak Paweł Kukiz. Wszak nie wystarczy na wszystko jedno hasło, oraz dążenie aby dzielić, a brak idei jak umożliwić większe dochody budżetowi państwa, aby właśnie móc go podzielić.

  13. Szanowny Panie Jan Zielonka

    Odrodzenie zdrowego rozsadku jest widoczne w tym artykule

    http://www.wsj.com/articles/the-roots-of-the-migration-crisis-1441995372?mod=e2fb#livefyre-comment

    Slawomirski