Polityka_blog_top_bill_desktop
Polityka_blog_top_bill_mobile_Adslot1
Polityka_blog_top_bill_mobile_Adslot2

5.09.2015
sobota

Refleksje migranta

5 września 2015, sobota,

Byłem migrantem przez całe dorosłe życie, więc patrzę na to, co dzieje się na stacji kolejowej w Budapeszcie czy na plażach greckiej wyspy Kos, w kategoriach emocjonalnych i mało obiektywnych.

W temacie migracji interesują mnie bardziej osobiste dramaty niż polityczne kalkulacje.

Każdy migrant stał kiedyś godzinami w kolejce przed konsulatem, doświadczał niechęci podejrzliwych sąsiadów czy dyskryminacji na lokalnym rynku pracy. Każdy migrant dobrze rozumie znaczenie granic i wie, na czym polega różnica między granicą zamkniętą a otwartą. Nigdy nie zapomnę pierwszej podróży przez podzielony Berlin. Brutalni strażnicy NRD-owscy straszyli nas lufami pistoletów i wściekłymi psami, przetrząsali nasze bagaże. Takich doświadczeń nie miałem nawet w krajach objętych wojną na Bliskim Wschodzie.

Jednak migrant migrantowi nierówny. Ja byłem biały, wykształcony i chrześcijanin, bynajmniej nie prototyp islamskiego terrorysty. Łatwiej mi było o pracę, legalny status i akceptację środowiska. Nigdy nie byłem głodny, bezdomny, nigdy nie biła mnie policja ani bojówki antyimigracyjnych faszystów. Na Zachód przyleciałem wygodnym samolotem z ważną wizą i zostałem po upływie jej ważności. Tak zrobiło 80 proc. obecnych europejskich migrantów.

Uciekinierzy z Syrii, Erytrei czy Afganistanu należą do specjalnej kategorii migrantów. Są to ludzie niezwykle odważni i zdesperowani. Nikt nie ryzykuje życia swoich dzieci bez wyjątkowej przyczyny. Oni ryzykują ze względu na wojnę i despotyzm. Dlatego Narody Zjednoczone ustanowiły status uchodźcy, któremu należy się pomoc i szacunek. Kwestionowanie tego statusu i związanych z nim obowiązków przeczy podstawowej normie cywilizacyjnej. Barbarzyńcami nie są ci, co uciekają od piekła wojny, lecz ci, co im odmawiają schronienia.

W kategoriach ludzkich to, co dzieje się w Budapeszcie czy na wyspie Kos, jest tragedią. W kategoriach politycznych jest to farsa. Obecne prawo europejskie nakazuje trzymać większość uciekinierów na terenie Węgier i Grecji, czyli państw, gdzie partie faszystowskie są największe i ich bojówki regularnie atakują imigrantów. Nie wspomnę, że są to państwa małe i stosunkowo biedne. UE mogła się dogadać w sprawie patroli wojskowych na Morzu Śródziemnym, ale nie mogła się dogadać odnośnie do systemu rozdziału uchodźców w poszczególnych krajach. Polityka azylowa UE pozostaje w rękach przemytników niewinnych ludzi, a nie w rękach demokratycznie wybranych rządów.

Dzieje się tak, bo politycy europejscy chowają głowy w piasek. Niektórzy nawet, jak brytyjska minister May czy węgierski premier Orbán, usiłują na ludzkiej tragedii zbić polityczny kapitał. Na całe szczęście jest Angela Merkel, która robi to, czego od prawdziwych przywódców należy oczekiwać. Może dlatego, że pamięta upokorzenia przy przekraczaniu granicy między jedną stroną Berlina a drugą. Na całe szczęście jest papież Franciszek, który niestrudzenie piętnuje egoizm europejskich rządów. Dla niego nieokazywanie pomocy uchodźcom jest równoznaczne z grzechem zbrodni. Czy mówi się o tym w polskich kościołach?

Najgorsze jest to, że nie wyciągamy lekcji z historii, nawet tej niedawnej. Sceny na stacji kolejowej w Budapeszcie do złudzenia przypominają sceny z portu Brindisi po przybyciu statku z 20 tys. imigrantami albańskimi w 1991. Polecam włoski choćby film dokumentalny „La Nave Dolce” (The Human Cargo po angielsku) w reżyserii Daniele Vicarii.

Są jednak lekcje z historii jeszcze bardzie przerażające. Węgierski przyjaciel Béla Greskovits opisał mi swoją wizytę na dworcu Keleti w Budapeszcie, gdzie rząd zainstalował tylko siedem toalet przenośnych i sześć kranów z wodą dla tysięcy koczujących tam uchodźców. Obraz tego, czego doświadczył na stacji, podsumował dwoma słowami: labirynt piekła.

Jednak najbardziej pouczająca refleksja mego węgierskiego przyjaciela dotyczy obrazku dwóch stacji metra dalej, gdzie życie jest najzupełniej „normalne”: letnie ulice Budapesztu zamieniono tam w kawiarnie i restauracje pełne szczęśliwych ludzi. „To jest chyba taka sama normalność jak ta z wiosny lata 1944 roku – pisze mój przyjaciel. – Węgierscy żydzi gromadzili się w gettach, czekali na pociągi, które miały ich zawieźć do Oświęcimia. W tym samym czasie w węgierskich teatrach grano operetki Lehara i Kalmana, opery Verdiego, nawet jazz zawitał do Budapesztu. Dzieci chodziły do szkoły, robotnicy do fabryk. Niektórzy ludzie z dobrego serca odwiedzali getto, przynosili pożywienie i ubranie. Wszystko na pozór wyglądało normalnie, choć oczywiście było całkiem nienormalne”.

Konsekwencje dzisiejszej „normalności” będą praktyczne, nie tylko moralne. Polityczni awanturnicy dochodzą do głosu, gdy państwu brakuje oświeconych przywódców z charyzmą i odwagą. Despoci żerują na społecznej apatii i braku elementarnej solidarności. W atmosferze pełnej przesądów i pogardy umiera demokracja.

Reklama
Polityka_blog_bottom_rec_mobile
Reklama
Polityka_blog_bottom_rec_desktop

Komentarze: 70

Dodaj komentarz »
  1. Elin Krantz była 27 letnią lewicową fanatyczką, która otwarcie wspierała inwazję kolorowych do Szwecji i która była śmiertelną przeciwniczką partii patriotycznej o nazwie „Szwedzcy Demokraci”. Ta młoda, rodowita Szwedka, będąca ładną blondynką należała do grupy na Facebooku o nazwie „Lubimy różnorodność” i oczywiste już teraz jest że popełniła ogromny błąd. Jej ultra-lewicowa, ekstremalnie liberalna natura doprowadziła ją do opinii, że Szwecja powinna w ogóle nie mieć granic a chora ideologią mieszania się ras stała się jej obsesją i jawnie ją promowała.
    Niestety los chciał, że pewnego wieczora Elin jechała w jednym metrze z negroidem z Etiopii , który wyszedł za nią a następnie śledził ją. Był to Ephrem Tadele Yohaness, który po odsiedzeniu wyroku w USA poprosił o status azylanta w Szwecji na podstawie „prześladowania w USA na tle rasowym”. Rząd w Szwecji przyjął go oczywiście z otwartymi ramionami i zapewnił mu darmowe mieszkanie i dożywotnie zasiłki. Negroid ten, który był bezrobotny przez cały swój pobyt w Szwecji, a wcześniej także w USA, podążył za Elin pod osłoną nocy. Według naocznego świadka próbował nawiązać kontakt z dziewczyną lecz ona nie robiła tego chętnie dlatego ten zaatakował ją, brutalnie zgwałcił a potem zabił.
    Aby mieć pewność, że Elin już nie żyje napastnik wziął 83.6 kg kamień i rostrzaskał jej głowę a potem rzucił jej nagie zwłoki w krzaki i odszedł jakby nic się nie stało. Elin wyraźnie nie zdawała sobie sprawy jak bardzo zmieniła się Szwecja przez ludzi takich jak ona sama i przyszło jej za to zapłacić najwyższą cenę.”
    Szwecja jest liderem w Europie i w czołówce światowej jeżeli chodzi o liczbę gwałtów, prawie 100% tych przestępstw popełniają muzułmanie i uchodźcy z Afryki (Somalii) PO-paprańcy chcą doprowadzić u nas do takiego samego bałaganu.

  2. Obłuda i cynizm politykierów stworzyła ten problem w Europie. Udawanie , że nie ma winnych tej ludzkiej tragedii jest kolejnym zakłamaniem . Poświęca się małe państwa w interesie ponadnaroowych korporacji , które stały sie jedynym właścicielem świata.
    Kto sieje wiatr ten zbiera burzę. Kto bombardował małe kraje ten powinien ponosić konsekwencje tej zbrodni, ale oni chcą się dzielić odpowiedzialnością z krajami , które nie miały żadnego udziału w tym przestępstwie. To jest koniec UE, to jest koniec strefy wolności podróżowania po Europie. To zostało staranie zaplanowane przez aroganckich, globalnych graczy.

  3. Dość jednostronnie opisuje Pan ten ludzki kataklizm. Problem jest dużo szerszy i z uwagi na powagę i dalekosiężne skutki należy zachować odpowiedni dystans. Pomimo, że interesują Pana bardziej osobiste dramaty niż polityczne kalkulacje nie powinien Pan grać na emocjach. Czytając niemiecką prasę można poznać także inne aspekty. Nie wszyscy uciekinierzy to rodziny, są też młodzi mężczyźni, którzy w przedziwny sposób mają takie same okaleczania dłoni z zatartymi liniami papilarnymi, wielu z nich jest bez dokumentów i podszywa się pod Syryjczyków. Syryjczycy jadący tym samym pociągiem zwrócili na to uwagę w rozmowie z niemieckim reporterem. Oni rozpoznali po akcencie, że to Irakijczycy, Niemcy nie odróżnią takich niuansów.
    Pisze Pan że „Na całe szczęście jest Angela Merkel, która robi to, czego od prawdziwych przywódców należy oczekiwać”. Ja mam odmienne zdanie. Na zlecenie Federalnego Urzędu ds Migracji i Uchodźców w 2014 roku opracowano w językach albańskim, arabskim, rosyjskim, dari, farsi, Patschu i serbskim film propagandowy agitujący do występowania o azyl w Niemczech. Przedstawicie niemieckiego przemysłu deklarowani niedawno, że zagospodarują wszystkich azylantów, niestety nie będą mogli utrzymać obowiązującej stawki minimalnej 8.5 €. Zestawiając to dodatkowo z ilością ofert pracy oferowanej przez Federalny Urząd Pracy, a jest tego ponad milion, mam wątpliwości co do intencji Niemców. Dla chętnych i niedowiarków podaję link do artykułu w Die Welt. . http://www.welt.de/politik/deutschland/article145792553/Der-Werbefilm-fuer-das-gelobte-Asylland-Germany.ht
    Brak organizacji na Keleti nie upoważnia Pana do analogi z eksterminacją Żydów i wywózce do obozu zagłady w Auschwitz. To obrzydliwe i niegodne porównanie i znów granie na emocjach.
    Teraz powrócę do, jak to Pan ujął, politycznych kalkulacji. Przyjęcie uciekinierów to dopiero początek. 2.5 miliona czeka w Istambule, w Afryce opuściło domy 15 milionów i szuka sobie nowego miejsca do życia. Czy będziemy w stanie ich wszystkich przyjąć, dać dach nad głową zapewnić środki do życia, umożliwić adaptację. Pamiętać przy tym trzeba, że nie można patrzyć na muzułmanów oczami Europejczyka i z poziomu europejskich wartości. To dwa nie przystające do siebie światy. Mentalność muzułmanów nie pozwala im na integrację ze społeczeństwem ich nowych ojczyzn. Dążą oni do narzucenia swoich zasad, religii i prawa. Skutki odczuwają już państwa które przyjęły wcześniej muzułmanów. Piękna idea multi-kulti nie sprawdziła się. Jest jeszcze jeden aspekt z zakresu tych obrzydliwych kalkulacji politycznych. Zwykli Niemcy piszący na forach chwalą postawę przywódców Grupy Wyszehradzkiej. W Niemczech pojawiają się akty wandalizmu w obiektach przywidzianych do przyjęcia azylantów. Jeśli społeczeństwa zradykalizują się, do władzy dojdą populistyczni nacjonaliści i UE już i tak trzeszcząca w szwach rozsypie się jak domek z kart. Niektórzy z tego się cieszą.

  4. Reklama
    Polityka_blog_komentarze_rec_mobile
    Polityka_blog_komentarze_rec_desktop
  5. @victorast
    Partia Pracy (przedtem Norweska Partia Pracy) od 1945 do dzisiaj rządziła Norwegią przez 55 lat. Z jej szeregów wywodziło się 10 norweskich premierów w tym obecny. Według różnorodnych rankingów Norwegia plasuje się zawsze wśród krajów najbardziej przyjaznych do życia. Wielkim bogactwem z ropy naftowej Norwedzy dzielą się z najbiedniejszymi krajami Unii Europejskiej, wśród nich jest także Polska.
    22 lipca 2011 obóz młodzieżówki tej partii na wyspie Utoya odwiedza dumny przedstawiciel rasy białej, norweski rolnik, skrajny nacjonalista, rasista, autor 2083-Europejskiej Deklaracji Niepodległości i z zimną krwią zabija 69 osób, rani 33, a przedtem wysadzając ciężarówkę pod siedzibą norweskiego premiera, przy okazji zabijając 8 osób.
    (z ciekawości, czy cytowana przez ciebie lista gwałtów „popełnianych przez muzułmanów i uchodźców z Afryki” w Szwecji przekracza, no… choćby te 69? )
    Paredziesiąt lat wcześniej, niezwykle kulturalny, aryjski, europejski naród białych „nadludzi” daje się ponieść nacjonalistyczno – rasistowskiej fali, wywołuje wojnę, demoluje Europę i przy okazji unicestwia kilkanaście milionów istnień ludzkich w tym znaczny procent w wyniku planowo przeprowadzanej, przemysłowo, eksterminacji.
    W powyższych przykładach ludzie innych ras w 100% byli raczej ofiarami, nie sprawcami. Propagandowe filmy hitlerowskie pokazywały środowiska Żydów jako „brudny, zawszony bałagan”.
    (każde morderstwo jest złe, ale z czy dało by się w tym przypadku przeprowadzić również jakiś bilans z tymi popełnionymi przez Żydów, muzułmanów, czy Afrykańczyków w Europie, a może nawet na Świecie? – czy szczycąc się i pusząc z racji białego koloru skóry nawet w Europie mamy do tego prawo ? )

  6. Znalazłam taki link na facebooku, a potem na portalu, myślę, że mogę zamieścić, autorowi daleko do, jak to się teraz z lubością mówi: „ksenofobicznych Polaczków, homofobicznych katoli” itp, itd.
    Co można powiedzieć na taki wpis?

    http://niezalezna.pl/70607-granica-z-austria-wstrzasajaca-relacja-polaka-z-autokaru-napadnietego-przez-imigrantow

  7. @delfin
    W obliczu faktow jakich jestesmy swiadkami Breivik jawi sie jako prorok.

  8. Gdy czytam komentarze na tym, ale i na innch blogach Polityki, nasuwa mi sie tylko jedno na mysl: Kali ukrasc, to dobrze, Kalemu ukrasc to zle. Przeciez Polska i Polacy sami naleza do krajow, ktore pomoc otrzymuja. A jednak sami tej pomocy swiadczyc nie chca… Tej prostej, tej zwyklej, tej swojemu blizniemu… Na stol wigilijny, zgodnie z chrzescijansjnskim nakazem, stawiamy jedno nakrycie wiecej, ale nie daj Bog ktos zapuka do drzwi. Zwlaszcza wyznawca innej religii. Temu kijem bejsbolowym miedzy nogi!

    A o co ten caly raban? O 2000 uchodzcow, ktory polski rzad szczodrze zadeklarowal sie przyjac. W morzu 10 mln samych syryjczykow, ktorzy uciekaja przed ISIS i Assadem. A gdyby Polska zdecydowala sie poniesc konsekwencje destabilizacji Bliskiego Wschodu, w ktorej wziela czynny udzial popierajac Busha w Iraku lub jako eksporter broni… Czy wtedy deklarujac pomoc dla 2000 ofiar swojej polityki nie osmieszylaby sie…?

  9. Przeważają młodzi mężczyźni. Starców, Kobiety i dzieci zostawili, aby brali udział w walkach??? „Dziwi, że nikt nie zadaje pytania, dlaczego to Europa ma przyjmować uciekinierów, a nie świat arabski, zwłaszcza bogata Arabia Saudyjska… Fala uciekinierów i zwykłych imigrantów zwiastuje koniec wyjątkowego w skali Europy błogostanu wynikającego z jednorodności społeczeństwa. Przed nami – przystąpienie do wspólnoty państw rozdzieranych konfliktami.”

  10. „Bogate arabskie kraje nie chcą u siebie islamskich uchodźców. Mamy je wyręczać? Amnesty International przedstawiło raport, w którym pisze, że Arabia Saudyjska oraz bogate kraje Zatoki Perskiej nie robią nic, by przyjąć imigrantów z Syrii. Z kraju, który oprócz tego, że jest ich geograficznym sąsiadem to jeszcze bliskim kulturowo. Szczególnie dziwi, ale też zastanawia niechęć do swoich braci w wierze. Syrię opuściło już ok. 4 mln uchodźców. Niechętni do ich przyjmowania są nie tylko Europejczycy. Okazuje się, że bliskie kulturowo kraje islamskie nie robią nic, by pomóc syryjskim uchodźcom. Amnetsy International ustaliło, że Arabia Saudyjska, Katar, Zjednoczone Emiraty Arabskie, Kuwejt i Bajhran oraz Japonia, Rosja, Singapur i Korea Południowa nie zaproponowały żadnego planu przesiedlenia dla obywateli Syrii, która jest w stanie wojny domowej. Nasuwa się pytanie, dlaczego bracia w wierze nie przyjmują uchodźców z otwartymi rękami? Niechęć do chrześcijan można byłoby zrozumieć, ale do uchodźców wyznających islam jest dziwna.”

  11. Emocjonalnie jestem za przyjęciem uciekinierów spod bomb, rakiet z dronów i noży podrzynaczy gardeł.
    Ale, czekają nas dekady migracyjnej fali i dziesiątki milionów chcących żyć w lepszych niż w ich ojczyznach warunkach.
    Ile jesteśmy w stanie wchłonąć jako Europa?
    20-40 milionów?
    To chyba górna granica możliwości asymilacyjnych.

    Ci ludzie uciekają przed warunkami stworzonymi w ich ojczyznach przez kraje europejskie i USA. Brak perspektyw i nędza są spowodowane przecież ingerencją tych krajów w sprawy wewnętrzne tych, w których toczy się obecnie wojna.
    Inne, są skorumpowane przez zachodnie koncerny łase na tanią siłę roboczą, brak norm ochrony środowiska, bardzo niewielkie opłaty za korzystanie z zasobów.
    Jakim problemem jest kupienie afrykańskiego premiera, czy arabskiego szejka?

    System wspierany przez kraje demokratyczne jak najbardziej, eksploatacji tubylców w krajach zależnych od mocarstw, właśnie się wali.
    Czy panowie politycy, i ponadnarodowe korporacje go zmienią?
    Po co mieliby to robić?
    Przecież zyski czerpane z tego są prywatne, koszty ponoszą podatnicy?
    A bez zmiany podejścia do tych neo czy półkolonii, nie zmieni się nic.

    Ostatnia sprawa.
    Obaleni satrapi dużą część uzyskanych z koncesji wydobywczych środków, inwestowali w swoje ludy- wymieszane etnicznie i religijnie i trzymane żelazną ręką.
    Efektem był systematyczny wzrost zamożności i uprzemysłowienia Libii, Syrii, Iraku.
    Komuś to przeszkadzało?
    Układ Sykes-Picot nie pozostawił za dużo miejsca na demokrację, więc rozegrano antagonizmy i obalono świeckich i postępowych przywódców, nie ruszając reżimów równie autorytarnych ale ortodoksyjnie religijnych.
    Bo miały jedną zaletę.
    Bez szemrania wykonywały polecenia Zachodu…..
    Teraz te żabę będziemy jeść….

  12. delfin
    5 września o godz. 15:40

    Pewnym wyjściem byłoby zastosowanie starego prawa.
    Czyja ziemia tego religia….
    Nie chcący zmienić wiary, byliby odsyłani.
    Ale, to nie przejdzie.

  13. nawet na forum w Polityce rasizm, ksenofobia sie wylewa, moze nie tak wulgarnie.
    te tysciec uchodzow, muzulmanow, ktorzy tak boja sie moi rodacy, oni sa tak wierzacy jak przecietny polak, chrzescijan.. a to, ze czasami sie znajdzie jakis a la Terlikowski, no coz tak jest swiat zbudowany… ale chyba nie ma takiej ksenofobi wsrod nich jak u katolikow polakow.

  14. @ampleforth 15:59
    Przeczytaj sobie co napisałeś, to może sam dla otrzeźwienia stukniesz się mocno w głowę! Od takiego rozumowania bliziuteńko do stwierdzenia, że i tych parę milionów nazistów to także sami „prorocy”!

    @wiesiek59 16:22
    Jeszcze teraz parę państw upraszcza to technicznie: „jak nie przyjmujesz naszej religii lub jako nasz obywatel chcesz ją zmienić to Cię unicestwiamy” – czy uważasz, że to też jest „pewne wyjście”?

  15. Pomoc Syryjczykom to jedno, sposoby argumentacji- to drugie.

  16. @ bernardroland

    „Gdy czytam komentarze na tym, ale i na innch blogach Polityki, ….”

    To brak zrozumienia relaniów gdy mówi Pan o 2000. W związku z prawem do łączenia rodzin to 8 do 10 razy więcej. Nie chodzi tu jednak o jednorazowe przyjęcie 2000 czy 10000 emigrantów. Tu chodzi stałe o przyjmowanie wg rozdzielnika z narzuconym udziałem procentowym. Czy zgłosi się 100 tysięcy czy 15 milionów to stosowny procent musielibyśmy przyjąć.

  17. @delfin
    Nie, nie stukne sie w glowe. Mahomet jest takim samym prorokiem i w jego imieniu scieto juz nie jedna glowe. Ich prorok cacy a my jako chrzescijanie mamy nadstawiac drugi policzek? Chyba nie widzisz rzeczywistosci, ze mamy do czynienia z dzihadem, ktoremu musimy sie przeciwstawic albo polegniemy.

    @bernardrolan
    Mozesz wymienic co Polska komu ukradla!? Poki co Polska od wielu lat pomaga kilku krajom afrykanskim w rozwoju poprzez fundusze rozwojowe i pomoc techniczna w postaci know how i kadry. Pomagala rowniez Syrii. Pomoc od Unii? Nasz realny wklad finansowy w Unie przewyzsza ich pozyczki wirtualne plus zapewnia im rynki wytwarzania i zbytu, jestesmy kolonia UE raczej niz pelnoprawnym czlonkiem.

  18. Nie wiem, jak mozna byc takim idiota, by mowic, ze uchodzcy z Syrii to migranci ekonomiczni. Czyli rozumiem, ze zdjecia zniszczonego Aleppo, czy Kobane, to makiety? Wszystkie filmuki z egzekucji Europejczykow, ale i syryjskiech yolnierzy, Kurdow, czy gwalcone Jazydki, to z pewnoscia sfaszonwane przye media informacje? Tylko przez jakie media? I w takim razie skad ten strach przed dzihadystami skoro informacje o morderstwach przez nich dokonywanych to klamstwa? Jako migrantka zarobkowa z Polski widzialam w Berlinie setki pijanych, bezdomnych Polakow na ulicach. Stykalam sie z setkami, ktorzy robili wszystko, by sciagnac jak najwiecej zasilkow od Niemcow. I nigdy sie tak nie wstydzilam, jak czytajac egoistyczne i podel komentarze ludzie takich, jak wiekszosc z Panstwa. I jak wtedz, kiedy zapztalam jednego Niemca, dlaczego pomaga uchodzcom (wzial ich do siebie). A on popatrzal, jakbz nie rozumial, o czym mowie, i powiedzial: przeciez jestem chrzescijaninem, nie moge inaczej. My stawiamy pomniki JP II i mamy pelne koscioly. Ciekawe, jak rozliczy nas kiedys ten u gory, skoro my sami jestesmy z siebie dumni.

  19. Pytanie do głębiej znających temat.

    Na ile wykształcilo się w tamtym regionie poczucie wspólnoty NARODOWEJ?
    Rodzina, klan, plemię, ma bardzo mocne przełożenie na codzienność.
    Ale naród może być kalką europejską nałożoną na te struktury dość mechanicznie, tak mi sie wydaje.

  20. @wiesiek59
    W wielkim skrocie: nie ma wspolnoty narodowej w pojeciu europejskim, jest podzial na Sunnitow(wiekszosc) i Szyitow(mniejszosc)

  21. @wiesiek59
    Chcac zrozumiec konflikt na Bliskim Wschodzie nalezy zapoznac sie z historia konfliktu Sunnizm i Szyizm

  22. Jestem za przyjmowaniem i pomaganiem uchodzcom jak najbardziej, ale ten histeryczno-potepiajaca ton w polskiej prasie zaczyna byc irytujaca.
    Zaczne od tego, ze z racji pracy i wolontariatu regularnie mam do czynienia z emigrantami i uchodzcami. Nad niektorymi mam ochote plakac, zdarza sie tez taki, ze zastanawiam sie, dlaczego otrzymal azyl.
    Oczywiscie, to co sie dzieje w Grecji, jest ludzka tragedia. Ale nie tylka tragedia uchodzcow. Grekow rowniez. Masa ludzi w Grecji pomaga uchodzcom jak tylko moze, organizacje humanitarne dwoja sie i troja, a jakis nieszczesny dziennikarz (nie mam na mysli Pana) wysmaruje artykul o tym, jak to Grecja ma w tylku uchodzcow. I znowu polowa swiata (zwlaszcza ta, ktora w zyciu nie widziala uchodzcy) wsiada na Grekow i zyczy im wszystkiego najgorszego. Nieladnie.
    Przy przyjmowaniu uchodzcow obowiazuja ustalone procedury i ja na uwazam, ze nalezy sie ich trzymac. Pomoc trzeba, ale z pomocy nic nie wyjdzie, jezeli emocje/histeria wezma gore nad rozsadkiem. Przyjecie uchodzcow z innego kregu kulturowego, to ogromne wyzwanie logistyczne. Nie wystarczy wikt i opierunek,
    Jezeli uchodzcy maja sie zasymilowac, to nalezy im w tym pomoc. Czlowiek wyrwany na przyklad z syryjskiej wsi musi sie nauczyc jezyka i norm kulturowych kraju, w ktorym zamieszka. Musi przyswoic naprawde mase rzeczy, sam z siebie tego nie zrobi. Jak sie zostawi go samemu sobie, to bedzie sie asymilowal ze scianami w mieszkaniu albo z osobami, z ktorymi znajdzie wspolny jezyk. Na pewno nie z rodowitymi mieszkancami kraju, do ktorego przybyl. A potem nagle zdziwienie, ze powstaja getta, albo uchodzcy nie czuja sie zwiazani z nowym krajem. Do pracy z uchodzcami trzeba ludzi, a to jest duzy problem. I na tym wlasciwie moglabym zakonczyc, ale interesuje mnie na jakiej podstawie wszechwiedzacy komentujacy twierdza, ze wiekszosc to emigranci ekonomiczni. Jakies statystyki? czy ktos wie, z czym wiaze sie status uchodzcy i jak wyglada polityka laczenia rodzin azylantow? Powtarzanie mitow nt uchodzcow jest rownie irytujace jak rozhisteryzowani dziennikarze.

  23. Moze zaczne od tego, ze nie jestem uprzedzony rasowo czy tez ze wzgledu na religie. Mieszkam na polnocy Niemiec, dokladnie w Hamburgu. Tak sie tez sklada, ze pracuje z Niemcami i widze ich sceptyczne nastawienie do tego co aktualnie sie dzieje. Merkel strzela sobie w kolano.
    Ale po kolei.
    Jesli sa to uchodzcy/uciekinierzy, przed tym co dzieje sie na Bliskim Wschodzie, dlaczego zalezy im tak bardzo by dostac sie do Niemiec? Przeciez w kazdym kraju znalezli by schronienie, prawda? Prawda wyglada tak, ze wiekszosc tych ludzi to zwykli uchodzcy ekonomiczni. Wiedza jakie juz obietnice skladaja Niemcy. I teraz postawmy sie w sytuacji Niemca ktoremu powinela sie noga w zyciu… Oczywiscie jesli przepracowal jakis tam okres, otrzyma pomoc od panstwa. Ale sporo sie musi natrudzic by uzyskac te pomoc. Jak ci ludzie maja sie czuc? A tu nagle przybedzie przykladowo 500.000 uchodzcow i kazdy reke wystawi o pomoc. Media wspominaja o pracy dla tych ludzi. Proponuje tutaj przyjechac i zobaczyc ilu z tych muzulmanow pracuje. Mialem okazje pracowac z jednym, doslownie jednym muzulmaninem ktory nie bal sie pracy. Gdy przychodzi ramadan, mozesz zapomniec, ze zobaczysz w ogole muzulmanina w pracy.
    W dzielnicy ktorej mieszkam, z kosciola ktory nie wiem dlaczego przestal funkcjonowac, buduje sie meczet. Zanim nastapila decyzja o jego budowie, bylo spotkanie z mieszkancami by przedstawic im plan, zalozenia itd. Musze przyznac, ze bylo bardzo fajnie. I takich muzulmanow, ktorzy chca nawiazywac kontakt z ludzmi o odmiennej wierze lub braku jej szanuje.
    Odwrotnoscia jest meczet przy ulicy Steindamm (prawie centrum miasta), gdzie bylem swiadkiem nawolywania do modlitwy z minaretu. Nie wiem, czy byl to jednorazowy wystep za zgoda miasta, czy samowolka muzulmanow. Nie ukrywam, ze bylo dziwnie.
    Jestem za pomoca ludziom ktorzy naprawde tej pomocy potrzebuja. Ale patrzac na zdjecia, ogladajac wideo, smiem twierdzic, ze tych ludzi ktorzy naprawde potrzebuja pomocy jest moze z 10%, reszta to niestety czysta ekonomia…

  24. Nie wiem, co się ze mną dzieje, skąd u mnie taka zmiana, ale jakoś nie wzruszają mnie faceci szturmujący zasieki na węgierskie zasieki na granicy z Serbią, wyglądający, jakby przed minutą wyszli ze SPA robiący sobie :selfi” telefonami, tabletami za setki dolców, wystrojeni w ciuchy za drugie tyle. Nie budzą we mnie ani szczypty współczucia te, upierścienione złotem, panie okutane w kolorowe nikaby, hijaby, burki ciągnące za sobą stadka rozwydrzonych, dobrze ubranych i odżywionych bachorów. Nawet ojciec, którego martwego synka wyrzuconego przez morze, na brzeg, pokazywane namiętnie we wszystkich światowych mediach, nie budzi we mnie krzty współczucia. Mało tego, gdybym był Węgrem, to chwyciłbym pierszą,lepszą butelkę zrobił z niej „tulipana” a po drodze kupiłbym jeszcze solidny kij bejsbolowy i ruszył na „uchodźców”.
    Moja przyjaciółka Węgierka z Budapesztu, przeczytała mi reportaż z Debreczyna, jednego z większych miasy węgierskich, gdzie znajduje się ośrodek dla uchodźców, nie obóz tylko ośrodek. Jest ich tam 1300 w większości mężczyźni, z rzadka kobety i dzieci. Dziennikarz rozpytuje ludzi jak się żyje i słyszy, że bardzo źle, że jeszcze nigdy im się tak źle nie żyło. A daczego? Ano przez tych uchodźców – już nawet nie chodzi o to, że miasto przeżywa najazd prostytutek (bo miejscowych za mało i nie wyrabiają), ale o to, że na ulicach zrobiło się niebezpiecznie. Niby nic strasznego, bo nie gwałcą, nie mordują, walą tylko kobity po łbach i torebki im zabierają. No i dilerzy się pojawili, to znaczy dilerzy byli wcześniej, ale teraz jest ich więcej i biją się po między sobą, czyli niespokojnie jest. w głównych mediach informuje się o tym oszczędnie, choć nie są to incydentalne przypadki.Tak się składa, że mam kolegę, Węgra, którego poznałem przypadkiem w Oksfordzie, w 1992 r., kiedy studiował jakieś media i marketing. Peter jest teraz ważnym gościem w węgierskiej telewizji publicznej, choć jest- z przekonania- raczej anty-orbanowcem. Pogadaliśmy na Skypie dość długo. Zapytałem go m.in. dlaczego głowne madziarskie media nie pokazują drugiej twarzy uchodźctwa. Peter przyznał, iż rzeczywiście dzięję sie bardzo brzydkie rzeczy, ale nie informuje się o nich z kilku powodów, choćby po to, żeby sie jakieś pospolite ruszenie nie zebrało i nie zrobiło porządku z przybyszami, ale też i dlatego, by Zachód nie posądził Węgier o nagonkę, o szerzenie nienawiści na tle takim albo innym.
    Na blogu u Pana Red. Szczerka zamieściłem swoje impresje z mojego 10.letniego obcowania z londynskimi muzułmanami [nikt chyba tego nie przeczytał, sądząc po braku reakcji – ale nie gniewam się :)]. Choć mieszkam w tym samym mieście, co Pan Profesor, to bez wątpienia w dwóch różnych światach i przez to różne mamy doświadczenia w „kwestii uchodźczej” – nie czynię z tego zarzutu, ale wygląda to zupełnie inaczej z wyskości akademickiej katedry, a zupełnie inaczej z pierwszego piętra na Queenspark, a jeszcze inaczej z parteru na Peckham itd. Poczucie bezkarności, jakie obserwuję w środowiskach imigracyjnych z Bliskiego Wschodu, Afryki – w szczególności Somalia, Sudan, Etiopia i Erytrea, jest niewyobrażalne i w zw. z tym kryminalizacja również.

  25. victorast
    5 września o godz. 14:07

    Szanowny Panie victorast

    Podanie tonacemu reki jest odruchem Pawlowa. Czasami pomagamy psychopatom. Nie wiem co chcial pan wyrazic swoim wpisem.

    Slawomirski

  26. To nieodpowiedzialną polityka emigracyjna może doprowadzić do tego że do władzy w krajach UE dojdą partie skraje . Wtedy rozleci się UE a prawicowe partie nie będą patyczkować się z emigracja . Po prostu wszystkich wyrzucą . Czy tego chcemy ? jeżeli nie to musimy przed emigrantami przymknąć granice przyjmują jedynie uchodzców politycznych których w ogólnej masie emigrantów jest może z 10% . Pozostali są emigrantami ekonomicznymi z Pakistanu Kosowa Albanii i Turcji .

  27. Gospodarzu: Pana emigracjne refleksie brzmia jak intelektualny niedosyt narcystycznego oportunisty. Jezeli pana bardziej osobiste dramaty niż polityczne kalkulacje intersuja to proponuje „przeniesc sie” do Caritasu.

    ” Polityczni awanturnicy dochodzą do głosu, gdy państwu brakuje oświeconych przywódców z charyzmą i odwagą. Despoci żerują na społecznej apatii i braku elementarnej solidarności. W atmosferze pełnej przesądów i pogardy umiera demokracja.”
    Przy takiej wespianskiej jakosci dziennikarskiego warsztatu bedzie Kaczynski Yedi.

    Panie Zielonka: chetnie bede pana artykoly czytal, ale na boga POLITYKA bitte o przyczynach, … my tu po drugiej stonie Odry jestesmy odcieci od swiata.

  28. To co wyprawia się na Węgrzech i kilkunastu państwach UE to czysta farsa nie popieram pani Melker aby ona czy kto inny narzucał liczby przyjmowanych uchodzciów to powinno pozostać w gesti każdego państwa ja jestem przeciwko przyjmowaniu ponieważ osoby tu jadące to większości muzumanów po ukrywanych pod płaszczykiem ucieczki przed represjonowanych sami niech rozwiązują swe problemy w swych kajach nik im nie kazał doprowadzać do wewnètrznego konfliktu , Europa i tak ma doświadczenia swych wewnętrznych problemów nie mówiąc o zewnętrznych np. Rosja-Ukraina.

  29. Mieszkam w Niemczech i popieram tutejszą politykę azylową, uważam ze jest dobra także dla Polski, pamietajmy ze z tego milina ludzi max 5-10% dostanie status uchodźcy więc chyba dobrze by było, szczególnie dla strony popierającej dawanie azylu, nie operować po prostu liczbami „chętnych” nawet W Niemczech na azyl moga liczyć jedynie ludzie z Syrii i Libii.
    Szkoda ze cała reszta próbuje sie pod nich podczepiać, powodując zatkanie systemu oręż opór części społeczeństwa w Europie.
    Ps. Słyszał ktos moze wywiad z ojcem tego dziecka ktore utonęło próbując sie dostac na Kos? Ten kretyn praktycznie zabił całą swoją rodzinę, powinien zgnić w więzieniu, tymczasem kreuje się go na ofiarę ( sam mowi ze fale były o wiele za wysokie na przeprawę a całe zdarzenie miało miejsce po 4 minutach od odbicia od brzegu)

  30. Absolutnie się z Panem zgadzam, ale czytając komentarze niestety widać, że mądrych ludzi jak na lekarstwo. Restrykcje, przemoc, obostrzenia powodują dokładnie to samo. Był taki Chrześcijanin (ba! nawet założyciel całego ruchu) który twierdził, że miłością i miłosierdziem można uleczyć świat – podły, naiwny lewak!

  31. Panie Profesorze!!! Przeciez stara zasada mówi: każdą debatę przegrywa ten kto pierwszy przytoczy Holocaust. Proszę nie dać sie ponieść emocjom, stawką jest przyszłość Europy i Bliskiego Wschodu. Tylko kalkulacje polityczne mogą zmniejszyć osobiste dramaty, alternatywą jest destabilizacja kolejnych krajów. Nie pomożemy tym ludziom jeżeli nie bedziemy działać racjonalnie.

  32. Do Pana jobrave.

    tekst ktory Pan zamiescil na blogu Red. Szczerka byl jednym z lepszych tekstow o tym jak wyglada autentyczna integracja wyznawcow Allaha w spoleczenstwach zachodnich ( w tym przypadku brytyjskiego), swietnie napisany, przeczytalem go i wielu moich znajomych, prosze pisac dalej, to cenne obserwacje o wiele cenniejsze niz wypociny redaktorow, ktorzy w imie politycznej poprawnosci nie biora zadnej odpowiedzialnosci za to co pisza, a w swym entuzjazmie dla pomaganiu i korzysciach z wlasciwe przeprowadzonej integracji jak to gdzies czytalem i takich tam bajerach kompletnie zapomnieli o Polakach z Kazachstanu, ktorzy mowia po polsku, kultywuja polskie tradycje, chca tu wrocic na kazdych warunkach,i ktorym ta wladza to obiecala a o ktorych w imie „wyzszych” wartosci wszyscy zapomnieli.

  33. Trzeba odsiać ziarno od plew; uciekinierów z Syrii od oportunistów z Albanii, Kosova, Serbii, Turcji oraz Afryki. Łatwo to mogą zrobić tłumacze w ośrodkach tymczasowych. EU powinna brać uciekinierów bezpośrednio z Syrii, resztę zawrócić. Ci młodzi mężczyźni powinni walczyć o wolność w swoich krajach a nie spieprzać i liczyć na to że kontyngenty ONZ wywalczą dla nich demokrację.

  34. … Nikt nie ryzykuje życia swoich dzieci bez wyjątkowej przyczyny. Oni ryzykują ze względu na wojnę i despotyzm….

    Przesadne uogólnienie, Kubańczycy hurtem ryzykowali życiem swoich dzieci w znacznie bardziej niebezpiecznej Zatoce Meksykańskiej generalnie z powodów ekonomicznych a nie wojny czy despotyzmu.

    Syryjczycy mają, przyznaję, specjalny powód uciekać i jest nim de facto ohydna wojna wytoczona Syrii przez Stany, UK i Francję. I to na te państwa spada moralne odium za tragedię w Syrii i wynikające z nią migrację. Do Niemiec trafi parę tysięcy z obecnego rzutu węgierskiego, do końca roku będzie ich pewnie ogółem kilkaset tysięcy na całe EU. A co z resztą która nigdy z tego kraju nie wyjedzie? Zamiast płakać nad kilkoma tysiącami migrantów ja bym rozpaczał nad ohydą moralną tych którzy doprowadzili do tego co się w Syrii dzieje. Tych którzy ją codziennie bombardują.

  35. „Chcac zrozumiec konflikt na Bliskim Wschodzie nalezy zapoznac sie z historia konfliktu Sunnizm i Szyizm”

    Ot i mamy wyjasnienie.

    „Ci młodzi mężczyźni powinni walczyć o wolność ..”

    Zapomniano dodac „i demokracje” Jedno i drugie, a przede wszystkim trzecie czyli wojne, zafundowano im „za darmo” i bez pytania a dzisiaj dziwimy sie, ze wystawiaja Europie rachunek, ktorego Europa nie chce placic.

    Pozdrawiam

  36. charakterystyczny tytuł z polskich mediów.

    „Tysiące ludzi uciekają przed wojną, Rosja ją podsyca. Amerykanie zaniepokojeni najnowszymi doniesieniami”

    Kiedy się doczekamy:

    „Tysiące ludzi uciekają przed wojną, USA, UK, Francja ją podsycają. Polska zaniepokojona najnowszymi doniesieniami”

  37. I gdyby tak wyciągnąć lekcję z histori:
    Wiki: „W latach 1949–1961 ok. 2,6 mln ludzi opuściło NRD, z tego w samych pierwszych dwóch tygodniach sierpnia 1961 wyemigrowało 47 433 osób. …. Ponieważ w wielu wypadkach byli to młodzi, wykształceni ludzie, emigracja ta zagrażała podstawom gospodarczym i integralności gospodarki planowej NRD.”

    I tak się skończy w Syrii, pozostanie wegetacja kulturowa, społeczna, cywilizacyjna tak ja na terenach po NRD. Libia i Irak przynajmniej mogą jakoś żyć z ropy. Z czego żyć będzie Syria jak ją w końcu rozwalą?

  38. Slawomirski
    5 września o godz. 22:09 – czy wiedząc, że ten „tonący” może tobie i twoim bliskim przysporzyć wiele kłopotów ( łacznie z tymi najgorszymi ) też podasz mu bez namysłu pomocną dłoń ?

  39. Tutaj fragment komentarza z tutejszej niedzielnej gazety. Spojrzenie i komentarz z duzej odleglosci. Przepraszam, ze po angielsku.

    „The picture that made Europe think again

    It was the picture that prompted a thousand
    new questions about the unfolding migrant
    tragedy gripping Europe. The image of three-
    year-old Syrian boy, Aylan Kurdi, lying face
    down, drowned in the surf at the Turkish coastal
    resort of Bodrum, brought home the full horror of
    what is said to be the biggest human migration to
    Europe since World War 2.[…]
    What the Aylan picture did was bring into
    people’s living rooms the tragedy that is now
    unfolding on their doorstep and, possibly,
    prompting them to ask searching questions of
    their governments. For too long, the governments
    of powerful states have been able to implement
    their questionable agendas in faraway places with
    scant regard for the suffering of local citizens.
    This has been the case in, to mention but a few
    examples, Iraq, where the US fought a war to
    „bring democracy” in its search for nonexistent
    weapons of mass destruction; in Ukraine, where
    Vladimir Putin’s proxy forces are waging a civil
    war that has already seen Crimea annexed; and in
    Libya, where the UN sanctioned a strategy to rid
    the country of Muammar Gaddafi and usher in a new era of war and misery.
    Now, as tens of thousands of Syrians and
    Libyans head for Europe, the EU is facing tough
    questions of itself and of its values, born of the era
    of European reconciliation in the aftermath of the
    cataclysm of the last world war. [..]
    Longer term, the source of the exodus, war in
    Syria and upheaval in the Middle East, must not be
    left to fester. For today, however, Europe dare not
    let others suffer the fate that Aylan did. Such is the
    price of being called a civilised power. ”

    Pozdrawiam

  40. http://warszawawpigulce.pl/mocny-wpis-przeciw-imigrantom-usuniety-z-dyskusji-za-popularny/?fb_action_ids=858075700935591&fb_action_types=og.likes&fb_ref=above-post

    „Mam rodzinę na wyspie Kos, w Atenach i na Peloponezie – jedna moja kuzynka jest żoną greckiego policjanta, a mąż drugiej pracuje w Urzędzie Miejskim (pracownik samorządowy). Mam także rodzinę w Rzymie.

    Mnie kitu się nie da wepchać. Mam wiadomości z pierwszej ręki. Kuzynki mi opisują, co mają pod oknami.
    Znam języki obce i umiem czytać ze zrozumieniem, także po polsku.

    W takiej sytuacji nie dam się wziąć na zmanipulowane zdjęcia „uchodźców”, na których są głównie kobiety. Porażająca większość tych ludzi – w realu – to młodzi faceci, którzy zachowują się roszczeniowo oraz agresywnie.

    W ich kulturze takie zachowanie jest przyjęte, a nawet pożądane – bo islam – czy w ogóle tamten rejon świata – tak kształtuje postawę męską. W zderzeniu z naszą kultura – może być tylko bum!

    Jeżeli więc pani chce pomagać – to przecież może pani zaprosić na swój koszt z 10 syryjskich rodzin i się nimi zająć we własnym domu. Jest pani wolnym człowiekiem, wie pani co pani robi – proszę bardzo, śmiało, nasze prawo pozwala pani zapraszać gości z Afryki czy Bliskiego Wschodu i ich utrzymywać. Proszę ogłosić zbiórkę darów w internecie, mam dwa wolne koce, to wesprę pani inicjatywę.

    A tak ogólnie: protestuję, ponieważ pani działalność jest niebezpieczna dla moich interesów. Nie życzę sobie nieopanowanych, poza kontrolą, przemian w moim otoczeniu – zwłaszcza że naszym problemem podstawowym jest Ukraina oraz Putin, który zaczął marsz na Zachód. Czego ani pani ani Europa nie życzycie sobie widzieć.

    Jestem zdecydowanym przeciwnikiem przyjęcia u nas tych ludzi, których pani nazywa „uchodźcami”.
    Miałabym jednak znacznie mniej uwag na ten temat, gdyby zwolennicy przyjęcia tych uchodźców nie operowali kłamstwem historycznym np. na temat Iranu w 1942 (a może po prostu nie znacie historii waszego kraju, i opowiadacie te głodne kawałki w dobrej wierze?) – oraz nieprawdą na temat stanu polskiej gospodarki, a także nazywali rzeczy po imieniu: to są imigranci ekonomiczni a nie uchodźcy.

    Nie należy szermować kłamstwem, tylko postawić sprawy jasno, uczciwie.
    A w tej sprawie łgarstwo goni łgarstwo.
    Za bardzo państwo się przyzwyczailiście do manipulacji. Albo działacie w dobrej wierze lecz w niewiedzy jak jest tzn. ktoś wami manipuluje.

    Bez względu na powody, państwo nie szanujecie inteligencji oraz wiedzy i doświadczenia życiowego tych, z którymi rozmawiacie.

    Dlaczego nie mówicie o akcji łączenia rodzin? – przecież prawodawstwo europejskie to zaleca – to jest obligatoryjne, co oznacza że jak przyjmiemy jednego człowieka – to on ma prawo ściągnąć rodzinę.
    To jest dalszych 10 osób, takie rachunki są zrobione we Francji.

    Jeżeli więc teraz zgodzimy się wziąć 20 tysięcy ludzi – to jest REALNA zgoda na 200 tysięcy ludzi. A z tego co słyszałam, mowa o 81 tysiącach wyjściowo.
    Podobno uchodźców ma być co najmniej 2 x więcej niż już jest, a jest ich 800 (osiemset) tysięcy – z czego nasza kwota to ok. 5,6%.
    Czyli po akcji łączenia rodzin mówmy o prawie milionie obcych, w większości muzułmanów w ciągu 3-5 lat (od razu ich przecież nie ściągną, trochę to zajmie, w przeciwieństwie do pani myślę dalekowzrocznie oraz systemowo tzn. umiem operować kilkoma wskaźnikami naraz).

    Jak on się utrzymają w kraju, który jest w ekonomicznej zapaści, zadłużony na 3 biliony, nie ma na emerytury dla własnych obywateli, nie ma własnego majątku narodowego oprócz lasów – i po wyjeździe 3 milionów własnych emigrantów ma kilkanaście procent bezrobocia – w tym także strukturalnego (powyżej 20%). My NIE POTRZEBUJEMY PRZECIEŻ LUDZI DO PRACY. Niech jadą tam, gdzie jest praca.

    No a przecież podstawowy problem z tą ludnością jest taki, że oni nie pracują. Nie pracują jako grupa społeczna (procentowo) w żadnym europejskim kraju, w którym mieszkają od lat. To nie jest inwestycja społeczna tylko rozsadnik przestępczości oraz klienci opieki społecznej – syndrom wyuczonej bezradności. Nasze wsie postpegierowskie nie zostały nauczone odpowiedzialności za własny los – w ciągu 26 lat – a pani chce socjalizować ludzi innej narodowości i religii, których zasady ZAKŁADAJĄ HERMETYCZNOŚĆ i NIEASYMILOWANIE? Chce pani być lepsza od Francuzów – z ich kolonialnymi doświadczeniami z Algierii i Senegalu? – czy od Brytyjczyków?

    Jaki jest odsetek dzieci i młodych kobiet w tej grupie, która do nas jedzie, niech mi pani powie?
    Bo w tej grupie, którą rzekomo pani Miriam wyrwała bohatersko spod kul (część tych ludzi już WRÓCIŁA DO SYRII czyli pod te straszne kule) – było 27 procent dzieci (osób poniżej 18 roku życia, małych dzieci było bardzo mało – to są dane oficjalne Straży Granicznej).

    Dziwna sprawa jak na wielodzietne rodziny syryjskie – i uchodźców, którzy chronią co mają najważniejszego.

    W Iranie – w 1942, jak już jesteśmy przy tym – były takie proporcje: 3 cywilów (gł. kobiety lub dzieci) na 1 faceta w wieku poborowym, zdolnego do noszenia broni.

    Tak wyglądają prawdziwi uciekinierzy, proszę pani, zawsze i na całym świecie.

    Ci nasi to nie byli uchodźcy tak nawiasem, tylko ludność cywilna sojusznika (rząd polski) przejęta przez Brytyjczyków od drugiego sojusznika (ZSRR) w ramach międzynarodowej umowy anglo-polsko-rosyjskiej.

    Tak to formalnie wyglądało: nikt nie uciekał przez Morze Kaspijskie łódkami, zarzynając po drodze innych.
    Arabowie, Persowie (czy Syryjczycy) nie byli stroną w sprawie.

    Nic nie zawdzięczamy tamtemu światu czy rejonowi, innymi słowy. Nie mamy też żadnych rachunków z Afryką.

    Brytyjczycy zrobili bardzo dobrą statystykę w Iranie – wręczyli nam zresztą za to rachunek – w 1945 roku. To nie była żadna pomoc humanitarna, tylko usługa.

    I Polska dostała rachunek za koszta naszego rządu w Londynie oraz koszta armijne. Nie tylko krwią zapłaciła swoich żołnierzy oraz pilnowaniem pól roponośnych w Iranie ( – bo o to chodziło Brytyjczykom, którzy rządzili wtedy na 90% powierzchni Iranu, to był zdaje się nawet protektorat – tylko dlatego nas w ogóle wzięli z ZSRR, że od roku mieli bunt tubylców na pokładzie – i potrzebowali naszych mężczyzn pod broń – brakowało im sił, a Anders umiał się targować i wytargował, że żołnierze wyjdą z rodzinami – i tak uratował tysiące wojennych sierot oraz samotnych kobiet).

    Polecam, żeby pani coś przeczytała na temat Iranu, zanim zacznie sadzić innym niedouczonym tę tanią propagandę o naszych zobowiązaniach wobec świata.

    Proszę poczytać o tysiącach ludzi – kobiet i dzieci, które via Iran trafiły (tam ich Angole osiedliły) na terenach, gdzie szalała mucha tse-tse: nie było wody za to, chleba ani lekarstw – i na terenach byłego obozu koncentracyjnego dla Burów.

    Chyba że pani się zgadza, żeby w identyczne warunki u nas trafili teraz ci Syryjczycy. Ale z kolei ja się na to nie zgadzam.

    Nie zgadzam się na katastrofę humanitarną w Polsce.

    Bo pani działania tym się właśnie skończą: katastrofą humanitarna – taki będzie pierwszy efekt. A potem będzie niechęć przyjezdnych do nas – i rozbuchana roszczeniowość. Tak działa ludzka psychologia.

    W tej sprawie mieszają ludzie, którzy być może mają wielkie serce, ale mały rozum. Gdzie pani da mieszkanie – tylko tym 20 tysiącom ludzi? Przecież wielu Polaków nie stać na własne mieszkanie – wsadzi pani tych uchodźców do namiotów i da im łopatę do odśnieżania okolicy oraz walonki, czy jak?

    A jak w zimę będziemy mieli mrozy po minus 25 stopni – to co pani zrobi z tymi ludźmi? – pójdzie im parzyć rumianek, jak dobra ciocia w tych ich blaszanych barakach, bo tylko favele można postawić na szybko? Będzie pani bronić dobrego imienia naszego kraju, gdy zaczną pisać o polskich obozach koncentracyjnych dla nieszczęsnych uchodźców? – będzie się pani poczuwać do obowiązku? – bo ja mam roboty po pachy z rozsupływaniem kłamstw dotyczących II wojny i komunistycznej okupacji.

    Jak zapewni pani szkołę dzieciom?
    Jak pani te dzieci chociaż nauczy polskiego? – ma pani program takiej nauki? – a dziewczynki będą się uczyć razem z chłopcami czy osobno? – skąd pani weźmie nauczycieli? Przecież PO zlikwidowała szkoły: samorządy nie mają pieniędzy. Sześciolatki mają naukę na ZMIANY – jak w latach 50-tych. Szkoły są przepełnione.

    Jak pani uzupełni wykształcenie dorosłych? – które ich arabsko-afrykańskie umiejętności nam się przydadzą? Do czego wykorzystamy ten Kapitał Ludzki? Uruchomimy fabryki produkujące tam-tamy? – raczej nie, bo nie mamy know-how. A może kebaby? A może zaczniemy eksportować dżihad?
    Bo co my poczniemy z 20 tysiącami ludzi bez kwalifikacji, przydatnych w Europie: zrobimy z nich zamiataczy ulic? – przecież u nas ulice zamiatają samochody-polewaczki. To może hodowców kóz? – fajny pomysł, tylko ziemie muszą kupić – a ziemia u nas droga. Jeszcze ma być podatek katastrastralny: ciekawe, czy na kozim serze da radę zarobić na podatki, ZUS-y i kataster?
    Bo to będzie razem z 95% dochodów każdej małej firmy rodzinnej…

    Skąd pani weźmie opiekę lekarską? – także specjalistyczną?
    Przecież nasz system opieki medycznej jest niewystarczający dla nas samych (po wyjeździe 3 milionów ludzi!) – nikt nie marzy o poziomie europejskim w tym względzie dla własnych obywateli. Ludzie czekają na operacje po 2 lata – teraz mają czekać po 2,5 – bo pani jest młoda, zdrowa i ma dobre serduszko dla małych dzieci z Afryki?

    Jak pani będzie zwalczać lokalne choroby, które ci ludzie ze sobą przywiozą? – na całym świecie z tym jest problem, o czym tacy dobrzy ludzie jak pani – nie informują, bo i po co.
    A wie pani może, jak jest koszt leczenia amebozy – oraz koszt diety po amebozie? Bo ja wiem. I wiem, ilu lekarzy od takich chorób mamy w Polsce.

    Aaaaa…. – a może to prawda, co słyszałam, że opiekę medyczną i filtr epidemiologiczny mają zbudować prywatne firmy, ludzi powiązanych z WSI, którzy mają już europejskie kontrakty medyczne na sumę rzędu 30 milionów złotych?! – to znaczy, że „litościwi ludzie martwiący się o uchodźców” to są płatne trolle, propagandyści i naganiacze?
    To znaczy, że ci przyjezdni biedacy wszystko dostaną na tacy… Więcej niż polskie głodne dzieci, lepiej niż nasi starzy i chorzy kombatanci, Powstańcy Warszawscy, tak? A przez jaki czas będą na wykwintnym garnuszku Europy? – i co potem? – gdy już się przyzwyczają do dobrego życia? Co będzie POTEM?

    Jak pani to zamierza zrobić?

    Jak pani będzie zwalczać obrzezanie kobiet – zabójstwa honorowe – i przemoc wobec kobiet kobiet w tej kulturze?
    Da im pani do poczytania „Wysokie obcasy”? Czy powachluje pani tych ludzi konwencja antyprzemocową? A może pozamiata pani temat poprawnością polityczną? – ograniczy mi pani wolność słowa – zamknie mnie pani a klucz wyrzuci w Śródziemne Morze?

    Czy pani opiekowała się kiedyś chociaż psem ze schroniska? – czy pani wie ile zachodu kosztuje wyprowadzenie go na prostą? Ucywilizowanie?

    Pani nie ogarnia realnych kosztów społecznych, nie mówię nawet o zwykłych materialnych – tej operacji. PRZECIEŻ TO SĄ LUDZIE.
    Na Boga, to ludzie. Mają znacznie więcej sfer do wyprostowania niż półdziki pies, którego ktoś bił – pies który spędził życie przywiązany do budy.

    To jest problem z wyobraźnią przestrzenną.
    Ludzie to nie są kawałki papieru ani bity – te głupoty, które pani wypisuje nic nie kosztują, ale my mówimy o LUDZIACH, którym nie jesteśmy w stanie realnie zaoferować NAWET takich warunków pobytu, jakie ma u nas domowe bydło.

    Ja szanuję ludzi, w przeciwieństwie do pani.
    Wiem cokolwiek o ich potrzebach. Wiem co to jest ODPOWIEDZIALNOŚĆ za drugiego człowieka.

    Poza tym, jak mawiają Chińczycy, jeżeli komuś uratowałeś życie – jesteś do końca życia za niego odpowiedzialny. Tak właśnie jest w tym przypadku, przecież oni tu zostaną, bo w Afryce wojna jest CIĄGLE. Od lat 60-tych. I NARASTA. My nie mówimy o akcji humanitarnej typu zawieźć wodę i pampersy – my mówimy o implantowaniu setek tysięcy przyszłych obywateli.

    Dlaczego pani oszukuje – choćby sama siebie – w tym względzie? Czas spojrzeć na fakty, zamiast snuć chore nieodpowiedzialne rojenia o uratowaniu Aryki, która musi to zrobić sama i na własny koszt. Takie jest życie proszę pani. Nam Polakom nikt nie pomagał.
    NIGDY. Za wszystko płaciliśmy słone rachunki.

    Pomiędzy tymi ludźmi są dżihadyści.
    To nie bajka tylko fakt: to widać i na Peloponezie i na wyspie Kos. Jak ich pani chce wyłapać, jeżeli nie macie wspólnego języka? A wystarczy taki jeden, żeby się rozerwał w warszawskim metrze w imię Allaha, iżby zrobiło się pani bardzo przykro. To że pani zresztą się zrobi – to nie problem, ale moje dziecko i dziecko sąsiadów też jeździ metrem.

    Ja nie chcę ponosić odpowiedzialności za cały głodny świat.
    My mamy własne problemy geopolityczne: Europa się nie spieszy, żeby je rozwiązywać – wręcz odmawia nam pomocy, więc niech się problemami basenu Morza Śródziemnego – i swoim postkolonialnym rachunkiem zajmie sama.
    Nie było uczciwości wobec Polski nawet w głupiej sprawie odszkodowań za skutki rosyjskich sankcji: dostaliśmy najmniej, a straciliśmy najwięcej. No a kwota energetyczna? Teraz zwrotnie mogę ogłosić brak zainteresowania dla problemów innej części Europy.

    Polacy zawsze byli w porządku wobec uchodźców, których nikt im nie wciskał gwałtem, jak w tym przypadku.

    Brytyjski Iran to był zresztą bodaj jedyny przypadek w naszej tysiącletniej historii tego rodzaju. Zawsze było odwrotnie np. przez ileś wieków uciekali do nas Żydzi – z całej Europy. To my mamy tradycje faktycznej tolerancji, także religijnej i obyczajowej – chyba szkoda, że zna pani bartoszewski wariant naszej historii, a nie ten prawdziwy.

    W XX wieku przyjmowaliśmy Ormian, Greków, że rzucę spod palca – bo te historie znam najlepiej. Ostatnio przyjęliśmy jako społeczeństwo nieznaną, ale wielotysięczną, liczbę Ukraińców. Ach, sami sobie to załatwili – to dzielni ludzie – nie są uchodźcami formalnie, bo tyrają jak woły. Im nie przysługuje wsparcie ani zasiłek 3 tysiące na rodzinę czy osobę (w końcu nie wiadomo). Niemniej znaleźli u nas schronienie przed wojną.

    Teraz NIE jesteśmy przygotowani do przyjęcia i obsługi takiej liczby ludzi jak 20 tysięcy – już nie mówię o 81 tysiącach, bo taka jest procentowo polska kwota, a tym bardziej o przyjęciu ich rodzin (czyli docelowo 200-800 tys.).

    Nie ma nawet dostatecznej liczby TŁUMACZY, już nie mówię o asystentach kulturowych – żeby się zająć tymi analfabetami (to ważne, bo będą niesamodzielni), którzy swoje muzułmańskie porządki zaprowadzają wszędzie, gdzie trafią (polecam opowieści nieszczęsnych Ukraińców, którzy zostali zmuszeni w naszych ośrodkach dla uchodźców zamieszkać z Czeczenami – i to nie jest dowcip, że w krajach skandynawskich masywnie wzrosła liczba gwałtów: ci „uchodźcy”, jak ich puścić luzem – gwałcą – na wyspie Kos też gwałcą, nawet własne miłosierne opiekunki).

    Proszę mi nie opowiadać, że przyjadą do nas Syryjczycy – i że to chrześcijanie. Bo nie pani o tym decyduje, kto gdzie pojedzie, tylko Europa.

    Pani nam tutaj chce przehandlować Niderlandy + Inflanty; to są kocopoły i pani chciejstwo a nie realia.

    A Europa hojnie obdziela czarnoskórymi muzułmanami. Bo, po pierwsze, ich jest przeważająca liczba – a po drugie: Syryjczyków którzy są najmniej kłopotliwi dostana lepsi od Polski. Tak samo lepsi jak byli lepsi przy podziale kasy za skutki sankcji: kraje skandynawskie, Niemcy oraz Francja.

    Co jeszcze? – pani nie ma pojęcia zielonego na temat katolicyzmu – wyśmiewa pani religię albo zwalcza – a obecnie posługuje się nią pani instrumentalnie: uważa ją za łom do walenia mnie po głowie.

    Nie okazuje pani szacunku katolikom, nie zadawszy sobie trudu, żeby sprawdzić, dlaczego ta paskudna ubeczka Krwawa Luna Brystygierowa (kumpelka z pracy mamy i taty byłej pani prezydentowej Komorowskiej tak nawiasem), nawróciła się na stare lata.

    Mówi mi pani „kochaj bliźniego swego” – a ja przecież kocham moją rodzinę, moich rodaków i mój kraj – to jest mój podstawowy chrześcijański obowiązek, zadbać o ich potrzeby, wykonać swoje obowiązki. Poza tym regularnie płacę na misje, od lat, jak mnie stać.

    Nie szermujcie katolicyzmem jako argumentem. Bo to śmieszne. Nie wiecie nawet co powiedział Jezus na temat prawa do samoobrony.

    Mamy takie prawo. A kilkadziesiąt tysięcy ludzi – w większości młodych facetów, którzy stanowią forpocztę muzułmańskiej nawały w kraju, który na podstawie Układu Poczdamskiego jest właściwie jednonarodowy – wymaga samoobrony.

    Przy samoobronie nikomu nie wolno przesadzić.
    Najmniejszy koszt to zamknięcie granic i nie przyjęcie tych ludzi.

    Jeżeli ich weźmiemy – to z Afryki runie lawina emigrantów. Tym pani pomoże, a tamtym – nie?

    Przecież ten problem musi być rozwiązany lokalnie, naprawdę tego nie widać?

    PS. Nie protestuję przeciwko wydaniu na to jakichś pieniędzy – pod warunkiem, ze projekt pomocy na miejscu będzie trzeźwy – i da gwarancję że 3/4 nie zostanie rozkradzione.

    PS 2. Ci ludzie nie dorośli do demokracji – mają inny system – antydemokratyczny – ich kultura taka jest. Pani chyba naprawdę nic nie czytała – pani nie wie, co to społeczeństwo patriarchialno-feudalne, w dodatku zarządzane przez imamów i oparte na zasadach religijnych, które odrzucają tolerancję – i promują wojnę z niewiernymi.

    Albo ich pani wynarodowi – JAK? (czy prawo europejskie pozwala polonizować obcych?) – i wtedy mogą być obywatelami demokratycznego państwa, albo oni zabiją pani kulturę – a co gorsza MOJĄ. Ja nie chcę takich problemów, dość mi kłopotów z pani niedojrzałym podejściem do naszej rzeczywistości oraz historii.

    PS 3. 20 tysięcy Polaków mieszka w Kazachstanie. ONI MAJĄ PIERWSZEŃSTWO.
    Pani nie obchodzi ich los, bo pani nie zna historii własnego kraju: to są potomkowie tych, których nie udało się Andersowi zabrać ze sobą do Iranu.
    Dla mnie to są jedyni ludzie warci zainteresowania. REPATRIANCI.

    A tak w ogóle, to najbardziej interesują mnie 3 miliony, w tym miliony wykształconej za moje pieniądze młodzieży, które wyjechały za chlebem. Ja ich chcę REPATRIOWAĆ, zamiast się szarpać z cywilizowaniem muzułmanów.
    To droga zabawa i zbędna. I wcale nie zapobiegnie katastrofie demograficznej w naszym kraju – odwrotnie, akurat pogłębi problem – załamie nasz budżet, zmusi nas do walki szerokim frontem z problemami, których nie znamy – a z którymi cała Europa sobie nie radzi od wielu lat.

    Polska miała problem z przyjęciem 100 (stu) uchodźców – Polaków z Donbasu. Premier Kopacz miała to w nosie, nie mieliśmy możliwości i pieniędzy. Gdyby prawica, która pani uważa za NIETOLERANCYJNĄ I NIEHUMANITARNĄ – nie narobiła rabanu pod niebiosa, to ci ludzie byliby sczeźli w Donbasie.

    A teraz nagle astronomiczne wielkości nie wiadomo kogo, nie wiadomo skąd i po co? – za moje pieniądze? Pani chce być dobrą ciocią za moje pieniądze?

    PS. 4 Ktoś zapytał, skąd wzięłam liczby, bo on słyszał że bierzemy tylko 2 tysiące uchodźców. Proste jak konstrukcja cepa.

    W Europie JUŻ jest 800 tysięcy wniosków o azyl (a to początek).http://prawo.money.pl/…/uchodzcy-w-europie-juz-800-tys-wnio…
    http://prawo.money.pl/…/uchodzcy-w-europie-juz-800-tys-wnio…

    Polska kwota wynosi 5,65 procenta.
    https://www.google.pl/search…

    Proszę wziąć kalkulator i obliczyć, czy to są 2 tysiące.
    Bo mnie wychodzi, że 5% od 800 tysięcy to 40 tysięcy JUŻ TU I TERAZ, na wejściu.

    Rząd pani Kopacz, a wcześniej Tuska – nie potrafił postawić się Europie w żadnej istotnej sprawie. Myśli pani, że teraz się skończy na 2 tysiącach? Wetkali im 2 tysiące – to wetkają cała kwotę. To jest prawo znane w negocjacjach – a nasz rząd już pękł: już zgodził się wziąć ileś tysięcy (są różne dane od wyjściowo 2 do 10 tysięcy, ludzi z Erytrei – proszę sobie sprawdzić na mapie, gdzie to jest).
    Podjęto za mnie zobowiązanie, na które mnie – i nas jako państwo oraz naród – NIE STAĆ.

    I niech mi pani nie wciska kitu o solidarności i humanitaryzmie; NIGDZIE TYCH PRZYBYSZY NIE CHCĄ. Bo mają coś w głowie, oprócz propagandy – a przede wszystkim wiedza, że koegzystencja kultury zachodniej i muzułmańskiej NIE JEST MOŻLIWA
    http://http://wpolityce.pl/…/259953-unijne-kwoty-dla-uchodzcow-to-…-…

    Na koniec – ktoś mi zarzucił w komentarzach filozofię Kalego.

    A skąd, nie jestem Kali. Ja tylko wyrosłam z cierpienia za miliony, w przeciwieństwie do niego oraz pani. I nauczyłam się asertywności: to współczesna cnota. Dlaczego pani mnie wpycha w średniowiecze?

    Kiedy Jan Karski prosił o bombardowanie torów do obozów koncentracyjnych – świat miał to głęboko. Kiedy płonęła Warszawa – świat miał to głęboko. Teraz ja z głębokim smutkiem popatrzę jak tonie Afryka, pociągając za sobą Europę – bo jestem mądrzejsza o miliony umarłych.

    Proszę mi nie zawracać głowy humanitaryzmem.
    To jest Idea, która polega na zawiezieniu wody i pampersów, a nie sprowadzaniu ludzi do siebie, na swoją zielona, zbankrutowaną wyspę i użeraniu się z muzułmanami na własnym gruncie.
    Nie mam ochoty na Dzikie Pola na warszawskiej Ochocie ani na wsi pod Gdańskiem tj. na konsekwencje faktu, że pani nie potrafi przewidywać skutków własnego działania. Nie.”

  41. @ vandermerwe – a potrafisz wyjaśnić dlaczego zdjęcie trzyletniego chłopca arabskiego, wyrzuconego przez fale na turecki brzeg, ponieważ jego ojciec podjął głupią, zbrodniczą decyzję by przepłynąć pontonem do Grecji ma oznaczać, że Europa musi osiedlić na swoim terenie wszystkich chętnych? Bo nie rozumiem połączenia. Ten pan był w Turcji, kraju bezpiecznym, bez wojny, już od dwóch lat. Nie było przyczyny da której musiałby podejmować tak bardzo niebezpieczne przeprawy. Zresztą bez przeszkód wrócił do rodzinnego Kobane (tam już też nie ma wojny), by pochować rodzinę. To wszystko jest manipulacją na uczuciach, propagandą, wyreżyserowanym kryzysem, wobec czego powstaje pytanie: kto to robi i w jakim celu? Masz jakieś pomysły?

  42. @ cccamel,

    Ja nic nie twierdze. Osobsicie uwazam, ze przyjecie dowolnej liczby uchodzcow niczego nie zalatwia – chyba, ze wszyscy mieszkancy regionow objetych konfliktami przeniosa sie na druga strone Morza Srodziemnego. Przyrownuje to do powaznej rany, ktora probujemy leczyc plastrem przylepionym w zupelnie innym miejscu niz owa rana. I tak to jest. Na sedno sprawy zwraca fragment artykulu umieszczony przeze mnie powyzej. Owej fali migracyjnej nie byloby, gdyby obszary od Afganistanu poprzez Bliski Wschod do Afryki Polnocnej nie byl objety wojna, konfliktem i dewastacja. Niestety Europa miala w tym swoj aktywny udzial i teraz przyszlo za to placic wysoka cene. To tam jest zrodlo owej fali i bez zreperowania tego, co sie wspolpsulo fala migracyjna nie zostanie powstrzymana.

    Pozdrawiam

  43. Jestem Slazakiem i byc moze dlatego widze to nieco inaczej:
    -znowu ,jak z krytyka krk,zajmujecie sie tematem zastepczym.Przyczyna tego co opisujecie jest kilkukrotnie wyzsza liczba dzieci,szczegolnie w Europie=glownie w Polsce,RFN,itd!Najwczesniej zaczelo sie w RFN,teraz jest ,z opoznieniem ,jeszcze gorzej w PL.Nic nie slychac np.o krajach muzulmanskich z mala dzietnoscia:Iran,Tunesia.
    -vandermerwe:bylem w Bodrum 3 tygodnie:z tym chlopcem to co niegra:odl. do Grecji jest minimalna.Wiem z poprzedniej dyskusji,wiesz lepiej ,bo wierzysz w to co pisza gazety
    -fronczaska:pomijajac Twoje grafomanstwo=Polska juz teraz sie wyludnia ,za 10-12 lat proces sie spoteguje i co,pomoze patriotyzm????
    -jobrave:masz 100% racje,tylko jak ja zwiedzam tzw.Ziemie Odzyskane/zrob to kiedys/odnosze to same wrazenie jak Ty w Anglii
    -sam jestem ciekawy jak z tego wybrna Niemcy, znajac doskonale ich sposob myslenia i dzialania/zawsze 20-50 lat do przodu;Polacy .chop na krowe i juz ciele/

  44. @vandermerwe
    Przyzwoitosc nakazuje podac zrodlo tekstowe (Sunday Times) i skoro jestes na forum polsko jezycznym to wypadaloby podac rowniez tlumaczenie na jezyk polski, nie uwazasz? Zakladasz, ze wszyscy posluguja sie j. angielskim ? Niektorzy zakladaja tez, ze nielegalni imigranci to uchodzcy.

  45. ampleforth
    6 września o godz. 13:11

    Wejdź w dodatki do swojej przeglądarki i zamontuj sobie aplikację z tłumaczem…..
    To naprawdę nie jest trudne.
    Potem wystarczy zaznaczyć tekst, skopiować i przekleić w okienko tłumacza.
    Efekt będzie taki:

    „Obraz, który się w Europie jeszcze raz
    Był to obraz, który pojawi się monit tysiąc
    nowe pytania na temat migranta rozgrywającego
    Tragedia chwytając Europę. Obraz trzy-
    letni syryjski chłopiec, Aylan Kurdî, leżąc twarzą
    w dół, utonął w surf na tureckim nadmorskich
    kurortu Bodrum, przyniósł do domu pełne grozyto, co jest uważane za największe migracja ludności do
    Europa od wojny światowej 2. […]
    Co Aylan obraz nie został wprowadzają w
    pokoje życia ludzi tragedii, która jest teraz
    rozkładanie w ich najbliższym otoczeniu oraz, ewentualnie,
    ich skłoniło zapytać poszukiwania pytania
    ich rządy. Zbyt długo rządy
    potężnych państw udało się wdrożyćich wątpliwe porządki w odległych miejscach
    skąpe szacunek dla cierpienia obywateli lokalnych.
    Tak było w przypadku, by wymienić tylko kilka
    przykłady, Irak, gdzie USA stoczyły wojnę
    „Przynieść demokrację” w poszukiwaniu nieistniejące
    broń masowego rażenia; na Ukrainie, gdzie
    Władimira Putina siły proxy toczą cywilnegoWojna, że ​​widział już Krym załączone; i w
    Libia, gdzie ONZ sankcjonuje strategię pozbyć
    kraj Muammar Kadafi i zapoczątkuje nową erę wojen i nędzy.
    Teraz, jak dziesiątki tysięcy Syryjczyków i
    Libijczycy głowa dla Europy, UE stoi trudne
    pytania o sobie i swoich wartości, urodzony epokipojednania Europejskiej w następstwie
    kataklizm ostatniej wojny światowej. [..]
    W dłuższej perspektywie, źródło exodusu, wojna w
    Syria i przewrót na Bliskim Wschodzie, nie może być
    w lewo, aby jątrzyć. Na dzień dzisiejszy, jednak Europa nie odważył
    niech inni cierpią los, że Aylan zrobił. Taka jest
    cena miano cywilizowanych mocy. ”
    ===============

    Jak widzisz, sporo można zrozumieć…..

  46. fronczaska
    6 września o godz. 11:47

    Bardzo dobry tekst, wyłuszczający wszystkie watpliwości.

    Dodałbym jeszcze jedną.
    Jak poradzą sobie nasze sfeminizowane służby socjalne z taką dawką samców pełnych testosteronu?
    Będą słuchać poleceń KOBIET?
    Znajomość języków obcych jest dość nikła- zarówno wśród uchodźców jak i naszej administracji. Ilość orientalistów dość ograniczona.
    Rysuje się więc nieciekawy obraz przyszlości przy masowej migracji…..

  47. @ Luap,

    „..wiesz lepiej ,bo wierzysz w to co pisza gazety”

    Nigdzie nie stwierdzilem, ze wiem lepiej. Jesli juz, w tej sprawie wyrazilem swoja opinie.

    @ ampleforth,

    Ma Pan w calej rozciaglosci racje. Niemniej wyraznie przeprosilem, ze tekst jest po angielsku.

    Pozdrawiam

  48. Zgadzam sie z autorem w sprawie tytulu. Powinnismy wyciagac wnioski z historii i lepiej przeanalizowac najswiezsza historie Francji. Plonace samochody i uciekajacy w panice Francuzi „wdzieczni” uchodzcom za dmolowanie kraju z powodu niezadowolenia z sytaucji materialnej i braku swobod religijnych. U nas z pewnoscia uchodzcy beda zadowoleni z poziomu zycia i bez skrepowania beda paradowac w turbanach i burkach do polskich szkol i z pewnoscia do kosciolow

  49. Bardzo znamienne jest zachowanie naszego prezydenta bohatersko rzucajacego sie na ratunek oplatkowi. W odpowiedzi na problem uchodzcow natychmiast rzuci sie na skuter wodny w Juracie….Moze odreagowywal stres?

  50. Wlasnie skonczylam czytac wywiad z ojcem 3 dziecka wyrzuconego przez fale. Ten uchodzca ratujac zycie swoje i poswiecajac zycie rodziny podchodzic do sprawy ucieczki 5- krotnie. Za kazdym razem wracajac przezyl. Startowal z kraju, gdzie nie ma wojny i nic mu nie zagrazalo, wszak w Tutcji nie ma wojny. Mal tego po trageii wrocil do kraju! Pochowal „zamordowanych” wlasna glupota bliskich i odechcialo mu sie juz emigracji, gdyz odmowil azylu w proponujacej mu go Kanadzie. Cos tu nie gra

  51. Najpierw niech politycy europejscy (i polscy) wyciągną głowy z piasku, a potem niech wyciągają wnioski z historii.

  52. „Premier Izraela Benjamin Netanjahu uprzedził w niedzielę, że jego kraj nie zgodzi się na zalanie imigrantami z Syrii i Afryki. Ogłosił też, że powstanie ogrodzenie na granicy z Jordanią”. Nie słyszę głosów oburzenia???

  53. kaesjot
    6 września o godz. 10:10

    Szanowny Panie kaesjot

    Pomoc Syryjczykom jest jedynym slusznym zachowaniem w obecnej sytuacji. Moralny czlowiek nie ma alternatywy gdy uchodzcy z wojny pukaja do jego drzwi. Brak pomocy tym uchodzcom to koniec cywilizacji jaka znamy.

    Slawomirski

  54. @Z_daleka,
    Dzięki, staram się jak mogę. 🙂
    ——————————————————

    Możemy sobie dyskutować o przyczynach, a nawet praprzyczynach tego co się obecnie dzieje u brzegów Europy I w niej samej, ale na przyczyny nie mamy wpływu, więc dyskusja raczej powinna dotyczyć skutków, a tu już jest trochę lepiej.
    Zebrała się Grupa Wyszehradzka I twardo powiedziała “nie” Brukseli I Berlinowi. Krok w dobrym kierunku.
    Premier Czech Bohuslav Sobotka:”Jesteśmy gotowi do pomocy Węgrom, bo one przyjęły więcej uchodźców niż Włochy czy Grecja, natomiast jeśli chodzi o inne państwa, to my będziemy decydować kogo, kiedy i w jakiej liczbie przyjąć. Chcemy pomagać, ale dobrowolnie powiedział.
    Premier Węgier Viktor Orban: “Nie możemy ponosić konsekwencji czyichś czynów. (…) obowiązkowe limity są nierealne, a porozumienia wewnątrz unijne w ogóle nie funkcjonują.
    Premier RP, Ewa Kopacz: „Uchodźców ciągle przybywa, czy związku z tym Komisja Europejska będzie się zbierać co miesiąc, by ustalać nowe?”
    Premier Słowacji Robert Fico:„To nie Grupa Wyszehradzka jest winna obecnemu kryzysowi,mimo to gotowi pomóc wysyłając specjalistów, i sprzęt oraz środki finanasowe do krajów, które wzięły na siebie główny cios migracyjny – do Grecji, Włoch i Węgier, a także do Turcji, Libii, Jordanii, gdzie napływają uchodźcy z Syrii.”
    (źródło: „Magyar Hirlap”)
    Czyli „krótko, mądrze i na temat”
    ——————————————
    Ileś postów wyżej „Borgenicht” oburzał się, że Polska robi raban o 2 tysiące uchodźców.
    Trzeba być naprawdę notorycznym naiwniakiem, by wierzyć w to, że na tych dwóch tysiącach się skończy. Nie skończy się, ponieważ pomysł Niemców jest prawdopodobnie taki: wyselekcjonować z tych kilkuset tysięcy najbardziej przydatnych i „perspektywicznych” dla gospodarki, dla społeczeństwa, a szumowiny wlać do Europy Środkowej. Te dwa tysiące zrobią wyłom i tylko kwestią czasu będzie, to, kiedy zrobi się nich 20 tysięcy, 200 tysięcy, dwa miliony.
    Na marginesie: świetnie, że jest taka jednomyślność i może zaczęto, by mówić i w innych ważnych dla Europy Środkowej jednym głosem, może powstałaby jakaś „unia w Unii”, ale chyba nie ma na to co liczyć, jak PiS przyjdzie do władzy, bo ramach tej zasranej „polityki jagiellońskie” Kaczyński będzie chciał „objąć przywództwo”, czego zresztą nie kryje i wszystko spier…li. No, ale może nie wygra.
    ———————————————————-
    Decyzja Grupy Wyszehradzkiej, reprezentującej 63 mln obywateli (oj jakby się tu przydała Rumunia ze swoimi 23. milionami) i przypadająca im liczba głosów w KE, nie tylko znaczy więcej niż jedno państwo, jest znacznie bardziej wyrazista niż głos pojedynczego państwa, to jest poważny blok i jakikolwiek można sobie nazywać pojedyncze państwa ksenofobicznymi, tak „bloku” lepiej nie obrażać – ten „blok” to realna siła, na tyle realna, że może się urwać ze smyczy, a jeszcze do tego może zyskać sympatię mieszkańców innych krajów, więc spodziewam się, że naciski Merkelowej złagodnieją.

    Chciałbym zwrócić uwagę blogowych pięknoduchów, którzy instynkt samozachowawczy normalnych ludzi piętnują jako ksenofobię, a ich samych wyzywają od prymitywów, że powinni na jakiś czas opuścić swoje towarzystwo i pomieszkać trochę w jakiejś egzotycznej „community”, najlepiej wśród muzułmanów, albo bardzo blisko. Oczywiście taki pięknoduch powie: „Tak, pomieszkałem 20, 30, 50 lat wśród 100 tysięcy muzułmanów i każdy z nich niemiłosiernie rabował budżet państwa, ale przecież, te 100 tysięcy, to nie wszyscy muzułmanie, nie każdy okrada system.” Tak, to prawda, martwi wyznawcy Allacha tego nie robią.
    Okradają, a do tego kierują się własnymi prawami – w Wielkiej Brytanii 85 sądów koranicznych, które niby są podrzędne wobec brytyjskiego, prawa, ale… nie są, nagminnie go nie przestrzegają stosując się do wyroków sądów koranicznych.
    Niedawno, ktorymś z blogów, na ktorym termat dostyczył uchdoźców, jakiś piękonoduch ironizował:”Pokażcie mi państwo europejskie, w którym wprowadzono szariat.”
    No, wiadomo, że takiego państwa nie ma, ale jest państwo w państwie i ono stosuje własne prawo.
    Nie respektowanie brytyjskiego prawa dla muzułmanina nie przestępstwem, lecz rodzajem walki z pogaństwem. W wielu szkołach dyrektorzy samowolnie zmieniali program, zmieniając je na islamskie, dyskryminując niemuzułmańskich uczniów, a nawet poniżając (proszę poczytać o operacji „Koń Trojański” sporo o tym w internecie), wiele potężnych afer, m.in. słynna afera pedofilska w Rotherham – 1400 nieltnich ofiar gwałtu i przemocy – dzieło muzułmanow. Policja bała się tego ruszać wskutek pogróżek społeczności muzułmańskiej – sprawców było 800, ale osądzono tylko pięciu i otrzymali łagodne wyroki (proszę szukać w internecie – pisały o tym sporo polskie media również).

    Obawiam się, że na tę islamską zarazę nie ma lekarstwa, chyba, że coś w rodzaju kordonu sanitarnego dzięki czemu Europa Środkowa może stać się enklawą bez zarazy.
    Ja słusznie twierdzi premier Orban – „Uchodźcy, to problem Niemiec”. I niech tak zostanie.

  55. @Sławomirski,
    Uchodźcom trzeba pomagać, zgoda, ale najpierw trzeba sie udać do obozów w Libanie, w Jemenie i powyciągać ich stamtąd, bo tam są prawdziwi uchodźcy – oglądaj częściej „Al Jazeera”, albo mniej znane arabskie stacje tv.

  56. Slawomirski
    6 września o godz. 19:35
    Szanowny Panie Sławomirski – prawdziwi uchodźcy wojenni to we większości kobiety, dzieci , starcy i kaleki natomiast młodzi, zdrowi mężczyzni walczą na froncie. Tymczasem wśród tych uchodźców ci, którzy powinni walczyć stanowią zdecydowaną większość a ci,których winno się bronić przed okropieństwami wojny stanowią ich znikomą część.
    Rodzi się uzasadnione podejrzenie, że znacząca część tych „imigrantów” to „V-ta kolumna ” dzihadystów.
    Czytając relacje tych, którzy mają raczej wątpliwą ( jak sami piszą ) przyjemność obcowania ze społecznościami islamskimi w UK, Francji, Niemczech czy Szwecji ludzie dochodzą do przekonania, że trzeba zrobić wszystko , by do tego nie dopuścić u nas.
    Czy musimy sami tego doświadczyć, by wyciagnąć wnioski czy też lepiej uczyć się na cudzych błędach ?

  57. kaesjot
    6 września o godz. 22:17

    Szanowny Panie kaesjot

    Oczywiscie ze lepiej sie uczyc na cudzych bledach. Polacy duzo sie moga nauczyc od Australijczykow, Kanadyjczykow czy Amerykanow. Panstwo prawa potrafi ustawic emigranta w jego niszy ekologicznej isntrumentami ekonomicznymi. Wszyscy emigranci wiedza ze nie ma nic za darmo a ci co sprawiaja klopoty sa deportowani. Ludziom z Syrii trzeba dac szanse innaczej zmienia sie w niebezpiecznych dla siebie i otoczenia desperatow. Niemcy teraz robia dobry PR czego ekonomiczne owoce beda zbierac na Bliskim Wschodzie. Islamistami prosze sie nie przejmowac bo sa zajeci walka o kalifat. Syryjczycy ktorzy uciekli z rozdartej wojna domowa Syrii oczywiscie nie naleza do budowniczych panstwa islamskiego i zasluguja na pomoc ze strony oswieconego obywatela UE.

    Slawomirski

  58. jobrave
    6 września o godz. 19:43

    Szanowny Panie jobrave

    Nie wiem czy wszystkim uchodzcom trzeba pomagac czy tylko tym co pukaja do moich drzwi. Ja bym aktywnie uchodzcow nie szukal.

    Slawomirski

  59. No redaktorze jak i juz ich przyjmiemy to prosze nie zapominac o osrodkach pobytowych-to doskonaly material na reportaz bo miesiąc temu do internetu wyciekło nagranie z jednego z takich ośrodków w Lininie, na którym widać wyznawców islamu, którzy próbują narzucać niemuzułmańskim uchodźcom, głównie Ukraińcom i Gruzinom, swoje zwyczaje dotyczące ubioru. Mężczyznom podczas upałów zakazują chodzenia w krótkich spodenkach, a kobietom – w krótkich spódnicach i koszulkach. Jedna z mieszkanek ośrodka broni się, że jest na terenie Unii Europejskiej, a nie Państwa Islamskiego, i szariat jej nie obowiązuje. Na co jeden z Czeczenów odpowiada, że „tutaj jest państwo islamskie, bo żyją tu muzułmanie”. Narazie mowia to w osrodkach pobytowych do innych niewiernym imigrantow ale co bedzie jak beda to mowili w polskich szkolach do niewiernych, ktorzy beda smieli spiewac kolendy? tak stalo sie juz u naszych niemieckich sasiadow Sille Nahcht juz Pan tam nie uslyszysz.Islam jest w basolutnym natarciu prosze sie rzejrzezc, zwaracia z muzulmanami sa nie tylko w Europie, sa tez w calej Azji w Tajlandii, na Sri lance w Birmie a nawet hen w himalaskim Ladhaku i Leh gdzie buddysci nie rozmawiaja z muzulmanami a wszystko to na skutek agresywnej propagandy wahabicckiej oplacanej przez Arabie Saudyjska, ktorej krol zazywal kapieli i wypoczynku na francuskim Lazuropwym Wybrzezy i palcem nie kiwanal gdy jego bracia w wierze szturmowali w Calais tunel laczacy Europe z Wielka Brytania.

  60. Niestety. Nasza klasa polityczna też chowa głowę w piasek, wszak za chwilę będą wybory i podejmowanie niewygodnych tematów nikomu z nich się nie kalkuluje. Trwa festiwal udawania że rozumieją powagę sytuacji i chcą coś zrobić, a tak naprawdę nie chcą zrobić niczego. Najlepiej jak by uchodźcy gdzieś tam „uciekli”, byle dalej od Polski.

  61. Zdecydowanie wolę już postawę Kukiza, który przynajmniej wprost wyraził niechęć do uchodźców „Nasz byt etniczny może zostać zagrożony. Kiedy będzie nas na to stać, owszem, ale nie w tej chwili”. Przynajmniej wiem, z kim mam do czynienia i jakie ma poglądy.

  62. p.s.
    sorry ale daty sie nie licza. liczy sie nastawienie-a to niestety niewiele sie zmienilo

  63. Wegrzy zapomnieli jak witala ich Europa i swiat jesienia 1956 po brutalnym stlumieniu powstania przez wojska sowieckie. Ponad 200 tys. uciekinierow opuscilo kraj przekraczajac granice z Austria. Nie musieli isc setki kilometrow na piechote, nikt nie stawial zasiekow na ich drodze. Dostali wszystko co bylo potrzebne. Nie musieli siedziec miesiacami w obozach dla uchodzcow. Przewieziono ich do Anglii, Szwecji, USA, Kanady, Australii, gdzie szybko rozpoczeli normalne zycie. Jak szybko zapominamy …

  64. Pisze Pan: „….brytyjska minister May czy węgierski premier Orbán, usiłują na ludzkiej tragedii zbić polityczny kapitał. Na całe szczęście jest Angela Merkel, która robi to, czego od prawdziwych przywódców należy oczekiwać.”

    Nie zgadzam sie z ocena May and Merkel. Cameron, szef may, powiedzial wyraznie ze UK wezmie uchodzcow i to wielu ale z obozow w Syrii a nie z Calais czy Budapesztu. Bo tylko w obozach w Syrii jest mozliwosc sprawdzenia czy gosc co chce do Niemiec czy UK nie byl w ISIS albo, co bardzo prawdopodobne, nie zostal przez ISIS oddelegowany jako V-ta kolumna do dzialan w Europie.
    To co robi Merkel doprowadzi do calkowitej utraty jakiejkolwiek kontroli nad uchodzcami i zacheci miliony do migracji, niekoniecznie z koniecznosci.

    Osobiscie, jak Pan tez bylem emigrantem, i tez uwazam ze pomagac trzeba i to koniecznie, ale tym ktorzy tej pomocy potrzebuja i tak dlugo jak to nie prowadzi do uszczerbku kraju w ktorym mieszkam. Bo jesli taki przypadek bedzi emial miejsce samemu trzeba bedzie sie wynosci w poszukiwaniu chleba i lepszego zycia a ja juz jestem na druga emigracje za stary.
    W Anglii dosyc jest terrorystow, ktorych nie tylko wpuszczono do UK ale dano im mieszkania i wszyslka pomoc, a oni w zamian nauczaja ze dobry Europejczyk czy Amerylkanin to tylko taki ktory jest martwy.

    A Franciszek, nie pieprzy dalej i poucza reszte swiata. Zanim sie nim zachlysten poczekam az wystawi wystawi na sprzedac jakiegos Rembrandta czy Belliniego i odda kase na uchodzcow

  65. z daleka
    7 września o godz. 9:04

    Nie badz pan taki ksenofob. Czy gdy Polak w stroju krakowiaka przechadza sie po Manhattanie to jest to powod do alarmu. Gdy robi to Hinuska w sari. Arab. Sik. Etnicznosc rozmywa sie w swiatowym morzu ludzkosci co nie znaczy ze nie powinna byc tolerowana. Polacy ze swoimi wierzeniami religijnymi sa tak samo ciezko strawni jak muzulmanie. Prosze nie popadac w panike z powodu kilku dziwnie ubranych ludzi. Wolnosc do wyznawania religii i ubioru religijnego jest czescia zachodniej demokracji. Tolerancja rozni ludzi Zachodu od wychowanych w autorytarnych rezimach uchodzcow. Spora czesc Polakow zostala wychowana w komunie i ma klopoty z akceptacja imigrantow.

    Slawomirski

  66. Do Pana Slawomirskiego z pozdrowieniem:

    sorry za moja „ksenofobie”, byl Pan w Singapurze? Stroj krakowski tam to tak naprawde pestka przy tej niezwyklej i wspanialej mozaice jaka tam panuje, ze strojami nie ma problemu problemy sa gdy muzulmanskie dziewczynki koncza swa edukacje na I czy II klasie jak to ma miejsce UK a panstwo przymyka na to oczy albo gdy darmowe mieszkania gdzie mieszkaja sami muzulmanie zamieniaja sie w getta gdzie straz pozarna wjezdza razem z policja jak to sie dzieje w Szwecji, jeszcze wiekszy problem jest gdy muzulmanie domagaja sie by egzekwowania szariatu itd., tej litanii nie beda Panu przedstawial. Otoz integracja chyba najlepiej sprawdzila sie w Singapurze gdzie zyja 3 grupy etniczne Chinczycy-w wiekszosci buddysci, Tamilowie z Indii-glownie hinduisci oraz oczywiscie spolecznosc muzulmanska ale tam wszyscy sa trzymanii za buzie zelazna reka i jest odpoiwiedni program, edukacja, ktora sie surowo przestrzega np. w blokach komunalnych zabronione jest np, by jakas grupa etniczno-religijna zyskala wiekszosc musza byc mieszane itd.Podobnie jest w szkolach. Rzad natychmiast interweniuje gdy dochodzi do jakichkolwiek scycji na tle religijnym czy rasowym, ostro nie tak jak UK.,czy w Danii lub Szwecji nikt nie zyje tam na nieustannym socjalu, itd. „jak narazie zostały rozbudzone wielkie nadzieje, każdy chce mieć udział w dobrobycie Zachodu. Kto będzie odpowiedzialny za fiasko tego projektu, za rozczarowanie Europą? Jaki wyraz przybierze to rozczarowanie? Ktoś także będzie musiał przecież za tę pomoc zapłacić. Pomoc to odpowiedzialność. Sądzę, że rachunek dostanie Unia Europejska solidarnie. Migrantom się nie dziwię, robią to, co w ich sytuacji jest logiczne, przybywają do raju. Jednak Europa nie jest rajem, jest kontynentem, który zafundował światu ostatnio dwie największe wojny.” to napisala kobieta uczaca jezyka w Berlinie imigrantow a wlasciwie muzulmanow bo o muzulmanow tu chodzi. Bassam Tibi, światowej sławy politolog pochodzenia syryjskiego, z ktorym sie zgadzam ujal to bardzo jasno. Oto jego slowa: „Multikulturalizm to rzeczywiście kompletne nieporozumienie. W Europie Zachodniej, ba, zapewne również w Polsce, identyfikuje się go z różnorodnością kulturową. A to dwie zupełnie różne rzeczy” – mówi Bassam Tibi, światowej sławy politolog pochodzenia syryjskiego.

    Czym jest więc ten multikulturalizm? „To kulturowy relatywizm. Oznacza tyle: przybywający do Europy imigranci – powiedzmy, że są to osoby z krajów islamskich osiedlające się w Niemczech czy Francji, a wkrótce także w Polsce – mogą kultywować tu swoje wartości w niezmienionej formie. A ich nowi gospodarze muszą to zaakceptować – czy im się to podoba, czy nie. Takie podejście prowadzi jednak do nadużyć” – mówi Tibi.

    „W Wielkiej Brytanii multikulturalizm doprowadził do istnego anything goes, imigrantom wszystko wolno” – dodaje.

    „Nie” dla zamazywania zbioru europejskich wartości

    „Jestem zwolennikiem różnorodności kulturowej Europy (…). Pluralizm kulturowy to „tak” dla migracji, „tak” dla wejścia przedstawicieli wielu kultur do wspólnoty europejskiej, ale zdecydowane „nie” dla zamazywania zbioru europejskich wartości. Należą do niego choćby demokracja, równość płci, rozdział polityki od religii” – mówi Tibi.

    „A więc jeśli ktoś przyjeżdża do Europy i twierdzi, że islam jest jedyną i najlepszą religią, odpowiem mu – nie! Deklaracja Praw Człowieka i Obywatela mówi o wolności religijnej i to ona jest tu podstawą, a nie Koran. Jeśli ktoś inny przyjeżdża i twierdzi, że jego życie wyznacza szariat, odpowiadam znów – nie! Jeśli chcesz tak myśleć, nikt nie zmusza cię do życia we Francji, w Niemczech czy Danii” – dodaje.” Pytanie, ktore samo sie narzuca brzmi: czy polskie wladze, bo przeciez nie niemickie czy francuskie, ktore na tym problemie sie porzadnie wylozyly, sa w stanie zapewnic taki program integracyjny, zelazna reka tlumic wszelkie ekstremizmy i ich zalazki i czy maja jakikolwiek program integracji? Zna Pan odpowiedz?

    Wielu wyznawców islamu nie akceptuje europejskich wartości

    Politolog zwraca też uwagę na powszechne mieszanie pojęć: asymilacja i integracja. „Asymilacja oznaczałaby, że podczas lat spędzonych w Niemczech musiałbym porzucić cały – przywieziony z Syrii – dotychczasowy sposób życia oraz moje przekonania, by stać się Europejczykiem. Temu jestem przeciwny” – tłumaczy politolog.

    „Integracja natomiast to proces przystosowania, w którym mogłem pozostać muzułmaninem, przyjmując jednocześnie europejskie normy postępowania i szanując je. Dzięki temu stałem się obywatelem Europy. Wielu wyznawców islamu tego jednak nie akceptuje. A ideologię multikulturalizmu traktują jako łatwy sposób samousprawiedliwienia” – ocenia.
    Pytanie ktore samo sie narzuca brzmi czy polskie wladze bo przeciez nie niemieckie czy francuskie, ktore na tym problemie sie calkowicie „wylozyly” sa w stanie zapewnic odpowiedni program integracyjny, czy go w ogole maja i czy sa w stanie egzekwowac prawo tak bysmy nie mieli muzulmanskich gett gdy naplynie do Europy jeszcze wieksza fala muzulmanskiej imigracji. Jak Pan sadzi?

  67. z daleka:zgadzam sie z Panem w 100%.Przezylem ,dorosle,upadek komuny i od tego czasu mysle: w polityce:wszystko plynie.Np. w Berlinie powstala gmina ewangelicka,poczatek 2008, liczaca 800 osob,stale przybywa, z przechszczonych bylych mieszkancow >Iraku i Iranu.Czytalem,ze te radykalne ruchy islamistow ,to strach przed rozleceniem sie islamu!
    Kiedy ok.1970 uslyszalem ,ze najwiekszym wrogiem komuny jest……TV,usmialem sie poteznie/ludzie poznali ,mimo cenzury inny swiat/=obecnie dochodzi pc i inne gadzety!
    Wszystko plynie!!!!!

  68. Z daleka – zgoda – niech się nie asymilują lecz muszą się integrować.
    Tylko jak to przełożyć na działania praktyczne ?
    Jak skutecznie wyłuskać tych, co to nie chcą się integrować lecz pasożytować na tych, którzy ich zgodzili się przyjąć, ( bo przecież wszystko należy do Allacha ) a także narzucać gospodarzom swoje normy i religie – nawet z użyciem „argumentów” ostatecznych.

  69. Integracja, asymilacja….
    OBYWATEL ma obowiązki wobec Państwa.
    Po ich wypełnieniu, w czasie wolnym, niech się bawi jak chce.
    Ale, ma pracować, przestrzegać prawa, znać język.
    Wielonarodowe monarchie nieźle sobie radziły z problemem.

    Germanizacja czy rusyfikacja, odniosły sukces.
    Produkowały oddanych obywateli, oficerów, administratorów.
    My polonizowaliśmy dość szybko klasę rządzącą na Litwie, czy Ukrainie.
    Proces wymaga czasu i konsekwencji, po prostu.

    cuius regio eius religio- nie ma innego wyjścia…..
    A niepodporządkowujących się, deportować.

  70. z daleka
    8 września o godz. 8:48

    Szanowny Panie z daleka

    W Singapurze nie bylem. Ale wczoraj wieczorem byle na brydzu u sasiada. Sasiad jest Hindusem wychowanym w Kenii wyksztalconym w Anglii od pol wieku mieszkajacym w Ameryce. Rozmawialismy o syryjskich uchodzcach i ekonomicznych emigrantach z Afryki. On i ja rozumiemy sie i praktykujemy wielokulturowosc. Polubilem hinduskie jedzenie a on wypieki mojej zony. Podstawa naszego porozumienia jest laickosc. Nie jest to takie proste z ludzmi religijnymi ktorzy sa poroznieni swoimi wyznaniami. Moim zdaniem jest miejsce na zdrowy rozsadek i akomodacje drugiego czlowieka wsrod religijnych emigrantow ale musi byc to przez panstwo na nich wymuszone tak jak robi to Singapur. On i ja uwazamy ze uchodzcom trzeba pomagac a fanatyzm religijny tepic.

    Dziekuje za obszerny wpis.

    Slawomirski